Czytasz wiadomości znalezione dla hasła: PRODUKCJA SPIRYTUSU SPIRYTUS

broadband

Zarowno moja hipoteza jak i uwaga OT bazuja na luznej znajomosci historii
wprowadzenia wodki Absolut na rynek. Otoz firma ktora wynajeli producenci tego
szwedzkiego (chyba) rozcienczonego spirytusu wymyslili kampanie reklamowa
bazujaco na nazwie absolut (nazwe tez chyba wymyslili reklamiarze). Absolut to,
absolut tamto no i absolut vodka, szczyt elegancji i wyrafinowania. Nie ze np.
swiat sie robi po niej kolorowy, jak do tego przekonuja producenci Smirnoffa. I
ta prostota, czystosc, ta esencja absolutu chwycila do tego stopnia ze w bardzo
krotkim czasie zdobyli potezny procent rynku wodki czystej.

Stad podejrzewam ze do tego odnosi sie tlumaczone stwierdzenie, choc reklama
przez internet tez moze byc prawdopodobna, bo chyba widzialem reklame Absoluta
na internecie, bodajze na stronie Salon'u.

Moja uwaga OT opiera sie z kolei na znajomosci chemii, jaka wynioslem z dobrej
szkoly sredniej. Wodka to rozcienczony spirytus. Woda tu nie gra specjalnie
roli (no chyba ze silnie chlorowana). Jesli sa roznice w efektach to znaczy ze
spirytus jest zanieczyszczony tzw. fuzlami, ktorych obecnosc z pewnoscia nie
jest w wodce pozadana, tak jak jest np. w koniakach. To tym bardziej potwierdza
moje podejscie, aby uzywac do produkcji wodki czystego spirytusu. To jest
wlasnie ta wodka absolutna, w stanie czystym.

Pozdrowienia,
Piotr

 » 

broadband

Moja uwaga OT opiera sie z kolei na znajomosci chemii, jaka wynioslem
z dobrej szkoly sredniej. Wodka to rozcienczony spirytus. Woda tu nie
gra specjalnie roli (no chyba ze silnie chlorowana). Jesli sa roznice
w efektach to znaczy ze spirytus jest zanieczyszczony tzw. fuzlami,
ktorych obecnosc z pewnoscia nie jest w wodce pozadana, tak jak jest
np. w koniakach. To tym bardziej potwierdza moje podejscie, aby uzywac
do produkcji wodki czystego spirytusu. To jest wlasnie ta wodka
absolutna, w stanie czystym.


Tez bym sie tak spodziewal. Moi koledzy z laboratorium
jednak usilowali wygenerowac taka wódke absolutna, stosujac
najczystsza wode destylowana, etanol cz.d.a. i profesjonalne
szklo miarowe. Moze to i sprawa autosugestii, ale efekt
rozczarowywal. Moze jednak te fuzle i tutaj sa potrzebne?
wh

Nieprawdopodobne

Skoro tak ciekawie piszecie o dziwach wojennych to ja też coś dopiszę.
Zastrzegam że czytałem to parę ładnych lat temu w dodatku literackim do
Gazety W(konkurencja Polskich Nagrań ;) i pewnie szczegóły poprawicie jako
historycy.

Człowiek, który był pierwszym komendantem wyzwolonej już Warszawy opisywał
problem, jaki miał z zakładami Wedla w 1945 roku (lub okolicach tej daty).
Do produkcji słodkości wykorzystywano tam spore ilości spirytusu, który
trzymano w otwartym zbiorniku na "powietrzu" (wiadomo spiryt szybko paruje i
przed 1939 bezpieczniej było trzymać go pod wiatą - niż konstruować
specjalne "oddychające" zbiorniki).

Problem stanowili żołnierze zaprzyjaźnionej armii, którzy masowo korzystali
ze zbiornika w celach konsumpcyjnych. Nie pomagała uzbrojona straż. Rosjanie
nabierali spirytus, w co się dało do hełmów, manierek - świadkowie
twierdzili, że pili bezpośrednio ze zbiornika.

Dalej był opis wizytacji fabryki i decyzja: spirytus spuścić do beczek i
beczki schować.

Podczas wykonywania rozkazu na dnie zbiornika (miał parę metrów głębokości)
znaleziono paru (była podana liczba) doskonale zakonserwowanych żołnierzy
Armii Czerwonej.

Pozdrawiam
Pawel

ISS a C2-H5-OH



| Podobno picie alkoholu zapobiega przed skutkami promieniowania :-)
| Co prawda jest to "ludowa prawda" wsrod radzieckich marynarzy z
| okretow atomowych :-)

No wiec dlaczego tak sie ludziska boja latac w kosmos rakietami jadrowymi ?


Bo Amerykanie niewiele pija ?

| A MASH ogladasz?
Czasami. Co tam kroluje w namiocie ? :-)
Seks ?


Aparatura :-)

| Spirytus jest potrzebny do czyszczenia stykow aparatury :-)
Sprobuj wiec kupic pol litra spirytusu na fakture do firmy, a zobaczysz jakie
jaja sie beda dzialy ;-)


Znajomi wspominaja jak im 10l butla pekla. Administracja kazala
ukrywac ten fakt przez pare lat, az bedzie mozna spokojnie wpisac
zuzyty :-)

| A skoro miejsca tak duzo .. ciekawe jak wyglada produkcja bimbru w
| niewazkosci :-)
Trzeba by sie juz na prawde nudzic, aby pedzic samogon w kosmosie,


Czemu - ciekawy problem - jak zacier nastawic, jak CO2 odprowadzic,
jak destylacje wykonac ..

choc nazwa "ksiezycowka" bylaby jak znalazl :)


Oj tak :-)

J.

 » 

alkohol etylowy

Ja flaszki wódki zrobionej ze spirytusu 95 % zawierającego np. 1 %
alkoholu
izopropylowego nie bał bym się napić ( flaszę wódki wypiłem może kilka
razy w
swoim życiu ). We flaszce wódki 50 %, pochodzącej z takiego spirytusu
będzie
ok. 1,2 g alkoholu IP a kolega riko pisał  o stężeniu 0,09mg na litr czyli
ok.
0,009 %.


Riko bzdury pisze. 0,09 mg/L izopropanolu w spirytusach skazonych? To z
pewnością środek skażający nie jest izopropanolem. Trzeba się
nagimnastykować, żeby oznaczyć tak małe stężenie izopropanolu w spirytusie
metodą GC. Różnice czasu retencji etanolu i izopropanolu są niewielkie - a
różnica stężeń ogromna.

W spirytusach surowych (do produkcji wodek gatunkowych) może być
kilkadziesiąt mg/L izopropanolu.

Tak na marginesie

Wina zawierają od 0.2 do 6 mg/l 2-butanolu, który jest bardziej toksyczny. W
winach musujących jest 30.8 - 51.8 mg/100 g propanolu i 48.5 -104.1 mg/100 g
izobutanolu.
http://www.fao.org/agris/search/display.do?f=./2003/v2907/SI200201045...
I2002010459

Paweł

Jak długo trwa fermentacja ziemniaków?

Co do opłacalności ogrzewania spirytusem, to mało ma do rzeczy fakt, że masz
biomasę za darmo. Musisz ten etanol oddestylować, a do tego potrzeba sporo
ciepła. Nie chce mi się liczyć, ale bardzo by to przypominało dowcip o Ruskim,
co to ukradł cysternę spirytusu, sprzedał, a pieniądze przepił. Oczywiście,
jeśli i ciepło masz za darmo, to zmienia postać rzeczy.

Zakończenie fermentacji najlepiej rozpoznać po końcu wydzielania się dwutlenku
węgla. Taka rurka, jak do balonu z winem, byłaby wystarczającym instrumentem
pomiarowym.

Przycisneło mnie i muszę dogrzewać sobie wodę, myslę że alkohol do tego się
znakomicie nadaje. Nurtuje mnie jednak technologia fermentacji, z której
bedę otrzymywać alkohol, a mam mnóstwo ziemniaków.

Czy ktoś może zna jakąś kompetentną stronę lub publikację na temat produkcji
slkoholu do celów przemysłowych?

Volland.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Jabcok!

A skad ja w Hameryce wezme ruskch. Tu sa tylko ruskie Zydy i nie handluja
spirytusem, tylko kontroluja /?/ paliwa na wschodnim wybrzezu-ponoc juz
takze
i dalej. Benzyne mam mieszac z sokiem?


Czyli  trza Ci  robić  spirytus  ( zacier, słód jęczmienny itp ).  Ja to  
robiłem w 1984 r  , jednorazowo w ilości  10  litrów spirytusu.  Użyłem  tylko  
starą mąkę.  Spirytus  rektyfikowałem  i  wyszło  bardzo  dobrze.
Potem może być do  tego woda, sok , całość wymieszać w pralce :-)))  i  masz
chlańska na cały  rok. Bo nie wiem czy to gdzieś sprzedaż  bo  Hameryka  to  
nie Polska.  Takie numery tylko u  nas "przejdą".  I tak jest.  Rynek  
produkcji i obrotem  ( hurtowym ) taniego  wina marki  WINO  jest  kontrolowany
przez mafię.  

                              Pozdrawiam.  Niziołek

Czym wyczyścić monitor?

Spirytus może rozpuścić warstwę antyodblaskową, którą pokryta jest
powierzchnia monitora...dlatego jako młoda lekarka ze specjalizacją w
dziedzinie higiena osobista monitorów stanowczo odradzam


Moment,
A czym się czyści układy optyczne w takim razie.
To co mnie uczono w wojsku. Wszystkie elementy optyczne wyposarzone w wojsku
i nie tylko
czyści się spirytusem, tak samo jest z wyświetlaczami.
Nie mówiąc już o sprzęcie bardziej zaawansowanym dla lotnictwa.
Jeśli ktoś produkuje monitory z powłoką antyodblaskową która pod wpływem
spirytusu rozpuszcza się
to nie należy kupować takich monitorów.
A odnośnie powłok antyodblaskowych to co powiesz młoda lekarko na okulary
które takie powłoki posiadają.
Cyba nie powiesz mi że należy je myć specjalnymi środkami wytwarzanymi na
stacji orbitalnej ALFA. :-)

NAra

dezynfekcja aparatów telefonicznych

| sprawdzone. Sprawdz przed czyszczeniem na spodzie aparatu.
Nie trzeba nawet preparatu kupowac, najlepiej zwykłym spirytusem
sprawdzić.
Jak farba schodzi to reszte spirytusu możemy wlać do herbaty i zastosowac
dezynfekcję wewnętrzną zamiast powierzchniowej ;-)


Wszystko dobrze, tylko to ma byc preparat, ktory nie uszkodzi telefonu i
jest sprawdzony. Nie chce eksperymentowac, potrzebuje czegos uniwersalnego.
Na amerykanskich stronach sa  specjalne srodki. Slyszalem, ze w Polsce jest
firma ktora produkuje taki preparat. Bede wdzieczny za informacje.

tmf

Jak się używa kasety czyszczącej?

Głowice magnetowidów VHS zawsze czyściłem irchą nasączoną czystym spirytusem. Ircha nie zostawia pyłków, a spirytus odparowuje całkowicie nie zostawiając żadnych śladów. Ponieważ częste stosowanie spirytusu ma zły wpływ na gumę użytą do produkcji rolek dociskowych, dlatego najwłaściwszy byłby alkohol izopropylowy (jeśli nie pomyliłem nazwy).
Do kamer miniDV trudno się dostać bez rozbierania obudowy, dlatego pozostaje dobrze skręcony wacik i spirytus. Bęben z głowicami czyszczę w poprzek do kierunku wirowania. Robię to niezmiernie rzadko i tylko po wystąpieniu objawów, bacząc by nie zostawić nitek waty w środku.

Używki

Nie wiem czy tanie wina są na bazie spirytusu znawcą nie jestem kiedyś owszem pijałem te trunki przeważnie nalewki choć jakiś Leśny Dzban albo Komandos się zdarzył obecnie sam pędzę wina owocowe i zapewniam że spirytusu się do nich nie używa!!! Wystarczą owoce i cukier no odpowiednia butla z dobrym korkiem



Tylko inaczej wygląda produkcja domowa według przepisu dziadka, a inaczej produkcja przemysłowa, w której stosuje się spirytus, stąd na etykietach często widnieje nazwa "nalewka", bo to właśnie nalewka na spirytusie.

A ziół to polecam zioła prowansalskie.

Alkohole...

Witam! Napisalem maila do POLMOSU BIAŁYSTOK z zapytaniem o produkcję ich alkoholi... Oto jaką otrzymałem odpowiedź:
Szanowny Panie Marcinie, Bardzo nam miło, że zwraca się Pan do nas ze swoimi wątpliwościami.Pragnę poinformować, że nasze wyroby spirytusowe wyprodukowane na bazie spirytusu zbożowego nie zawierają nawet śladowych ilości glutenu i gliadyny.Tak więc bez obaw może Pan spożywać szczególnie wyprodukowane przez POLMOS Białystok wódki.Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, Bernadeta EjsmontPełnomocnik Zarządu ds. Systemów ZarządzaniaKierownik Działu Technologii i Kontroli Jakościtel.: +48 /85/ 651 04 96 wew 206fax: +48 /85/ 651 04 96 wew 222email: bejsmont@polmos.bialystok.pl
Mam tylko nadzieję że to prawda z tym spirytusem zbożowym.... Co o tym sądzicie????

1

Ale:
- diesel pali mniej
- z OR można zrobić biodiesel, który można lać bezpośrednio do baku a w zimie dodać do tego dodatek który obniży temperaturę zapychania filtra ( widziałem że coś takie kosztuje 30zł za litr - starcza na 1000l biodiesla)
- razem z OR można zastosować instalację na parę wodną- obniża spalanie OR o 20-30 procent
- auto zużywa więcej spirytusu niż benzyny (chyba o 30 %)
- w zimie rozruch jest chyba niemożliwy na spirytusie
- spirytusu nie można kupić aktualnie na stacjach a biodiesel tak - tutaj rozchodzi się o akcyze i kontrole drogowe
- produkcja biodiesla jest dużo prostsza niż alkoholu ( mówie o zwykłych "domowych" warunkach - w garażu )
- żeby móc lać spirytus do silnika wtryskowego trzeba mieć konwerter który kosztuje kilka tys. no chyba że samo sobie będziesz potrafił go zrobić ( gaźnik trzeba by też przerabiać)
- spirytus który ma choć trochę wody w sobie nie będzie chciał się mieszać z benzyną (tak przynajmniej słyszałem)

Najlepiej byś musiał wszystko przekalkulować i ewntualnie zmienić auto na diesla

Luksusowa & Vistula Story

A propos surowców do produkcji wódki.
Pod koniec studiów (chyba w roku 1990) zabrano nas do mleczarni w Kole (a może to był Turek?). Tam zademonstrowano nam wyroby m.in. serki pleśniowe, po zjedzeniu których w wielu organizmach doszło do rozstroju (prawdopodobnie z uwagi na zbyt dużą konsumpcję zapitą kefirami i innymi tego typu towarami). Ale nie o tym. Z racji "naukowego" charakteru wyprawy, panie z działu technicznego i kontroli jakości, dokonały prelekcji na temat produktów mleczarskich. Pamiętam, że głównym odpadem w mleczerstwie jest tzw. serwatka zawierająca w sobie pewne ilości cukru - laktozy. Otóż ową serwatką, jako dodatkiem, pasiono świnie, ale te nie były wstanie pochłonąć całości problematycznego odpadu. Ktoś wpadł wówczas na pomysł żeby seratkę poddawać fermentacji a uzyskany półprodukt destylować. W rezultacie uzyskiwano spirytus, którego cechy organoleptyczne były obrzydliwe dla nawet najmniej wymagających konsumentów. Pamiętam, że trwały wówczas próby dodawania tego spirytusu z serwatki do spirytusu otrzymywanego z innych surowców. Ponoć przy małych stężeniach (do kilku procent) wódka nadawała się do picia. Projekt jesdnak już wówczas padał, ku rozpaczy pań z mleczarni, i w efekcie miał chyba być porzucony. Później już nigdy nie spotkałem się z sygnałami na temat prób produkcji gorzały z mleka.

Pigwówka

Pigwówka która piliśmy na Zlocie sanowym i wczoraj nad CP jest w wykonaniu banalnie prosta.
Owoce pigwy , najlepiej zebrane po pierwszych przymrozkach należy pokroić możliwie drobno , usuwając gniazda nasienne. W słoju zasypać owoce cukrem , na oko w zasadzie, tak gdzieś 1/1 objętościowo. Poczekać, aż powstanie syrop. Zlać syrop( owoców nie wyrzucać!)i wymieszać go z wódką, najlepiej samodzielnie zrobioną ze spirytusu , taką o mocy 60-70%. Uwaga - nie powinno się zalewać syropu czystym spirytusem, może zabić w pigwie to, co w niej wartościowe. Syrop zaprawiony wstępnie powinien postać 2-3 dni. Potem można go wzmacniać( teraz można już czystym spirytusem) lub rozcieńczać do uzyskania żądanej mocy - osobiście preferuję stężenie finalne na poziomie około 45%. Pigwówka może nam wyjść nieco kwaśna - nie każdy taką lubi. W takim przypadku dobrze działa zaprawienie jej miodówką, oczywiście też najlepiej własnej produkcji.
Smacznego .
PS:Tomek Bogdanowicz twierdzi, że ze względu na wielkie bogactwo witamin w pigwówce( w tym głównie C), kac jako taki nie ma nawet szans się zacząć, ginie w zarodku.

Edit: O ważnej rzeczy zapomniałem - owoce pozostałe po "pierwszym tłoczeniu" należy zalać wódką i dać im postać.Powstaje coś całkiem fajnego, troszkę mniej intensywnego w smaku, ale jak najbardziej wypijalnego.

Przepisy

PrzepisyObiecałem w piątek (w innym wątku) przepis na zwałkową cytrynówkę, a dyskusja nt. książki nadal się rozwija, wię pozwoliłem sobie na ząłożenie nowego.
.. do rzeczy :
(cytrynówka jest zwałkowa, bośmy ją sobie prawem kaduka zajęli, więc tajemnicy żadnej z przepisu robić nie będziemy)

skład:
1,00 l spirytusu
0,70 kg cytryn
0,70 l wody
0,50 kg cukru (w oryginalnym przepisie było 0,70 - ale to strasznie lukier wychodził)

produkcja:
- cytrynki obrać (dość cienko) - skórki do baniaczka
- resztę wycisnąć - do baniaczka, reszta von
- cukier rozpuścić w wodzie i .. do baniaczka
- spirytus - do baniaczka

GOTOWE
jeżeli ma postać dłużej - po 4 dniach wywalić skórki - bo się trunek gorzkawy zrobi

A do sledzika...

A co do spirytusu... Jest taki kraj nad Wisłą, gdzie spirytus możesz spokojnie kupić i legalnie 10 litrów do tego Twojego kraju przewieźć. Na osobę. Czyli jadąć ze swoją panią będzie to litrów 20. Na rok powinno wystarczyć. Więc....


Ale czy aby na pewno mozna przewieźć? Bo w takiej Norwegii to juz by cie capneli za handel narkotykami:))

Moja siostra również produkuje nalewki, a my je potem komitywnie w świeta wszelakie konsumujemy:)) Moja ulubiona jest dereniówka.
A tak poza tym to jestem smakoszem mocnych trunków, tak od 50%, tzw. samogonów przede wszystkim. Co nielktórzy potrafią z cukru zrobić...:)))[/i]

Duplais Swiss Absinthe of Besancon

i tu sie mylisz podczas fermentacji nie powstaje tylko etanol powstaje rowniez metanol i propanol czasem butanol w spirytusie kupnym jest jakis nikly procent metanolu z zalozenia w fermentacji 20l zacieru otrzymujesz 50ml metanolu a wiec dawke smiertelna jesli rozcieczony jest po destylacji z calym produktem to nie jestes w stanie wypic dawki smiertelnej bo wychodzi ok 5l spirytusu chyba nikomu sie nie udalo wypic takiej ilosci a przy domowej produkcji jest to otyle niebezpieczne ze ludzie smakuja to co otrzymali juz na poczatku i to bylo przyczyna chorob i zgonow jesli posmakujesz pierwsze 50 ml tego co skapie to w wiekszosci jest to metanol i mozesz sobie zrobic krzywde nie musisz tego wylewac bo jak przedestylujesz wszytko i sie zmiesza to sterzenie bedzie dopuszczalne ale jak ktos juz robi bimber to niech lepiej to wylewa bo metanol jest toksyczny a jak go nie bedzie to i kac bedzie mniejszy:) co do wyzszych rzedow alkoholi jakimi jest propanol i butanol coz nie sa az tak szkodliwe jak metanol ale tez niezbyd przyjemne w smaku naszczescie ich nie odbierasz no chyba ze Ci bardzo zalezy

Szadkowski spirytus

Na terenie gminy Szadek odkryto nielegalną produkcie spirytusu domowej roboty. Według przekazów policyjnych przy rekwiracj mienia na stanie produkcji było ponad 3600 litrów spirytusu w butelkach jedno litrowych, parę tysięcy butelek oraz maszyna do oczyszczania spirytusu. Sprawcami są:
56-letnia kobieta, oraz dwóch mężczyzn 58 lat i 30.
To sobie szadkowicy zaszaleli

haenel 311

czesc,

Ja co prawda z czarnoprochowcow, ale robilem niedawno renowacje bukowego łoża sztucera. Bylo brudne i wykonczone chyba pasta do podlogi.... po zdarciu do golego drewna zabejcowalem łoże bejca spirytusowa "orzech ciemny" biorac ok. 400 ml spirytusu i 100 ml wody, zeby spowolnic wysychanie i uniknac zaciekow. Potem zaczalem przecierac jeszcze mokre loze szmatka i spirytusem - w ten sposob usunalem nadmiar bejcy i troche rozjasnilem calosc, jednoczesnie uzyskujac mocniejsze wybarwienie słójów.

W nastepnych dniach bylo kilkukrotne olejowanie olejem lnianym z sykatywą (3 dni), potem woskowanie - najpierw 2 x wosk pol na pol z terpentyna balsamiczna, polerowanie, pozniej twardy wosk i znow polerowanie. Powierzchnia dostala pieknego 3D, ma ciemny kolor z lekką czerwoną nutą. Moge jutro wrzucic fotki (ale z "produkcji" nie mam)

"niby ajerkoniak" z mleka skondensowanego

Podam Wam sprawdzony przeze mnie wielokrotnie przepis na takie coś, szybkie w produkcji i pychotkowate w smaku :

100 ml spirytusu
1 szklanka cukru
puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
1 łyżka kawy rozpuszczalnej

Cukier, mleko i kawę zagotować, do gorącego ostrożnie wlewać spirytus. Zlać do butelek. Z tej porcji wychodzi 1/2 litra i trochę. To "trochę "zużywam zawsze na ciepło, co daje dziwnie przyjemny efekt...
Radzę spróbować .

ostatnio służy mi to jako polewa do lodów.

Znasz przepis na dobrego drinka?

"Tajemnica produkcji jest następująca:
Kupić spirytus; ile? w zależności od tego ile chce się mieć napoju wyjściowego
Kupić cukierki "kukułki" ok pół garści na 0,2 litra spirytusu czyli garść na 0,5 litra
troszkę cukru

Produkcja: gotujemy szklankę wody w garnku metalowym wrzucamy do niego kukułki i mieszamy aby uzyskać jednolitą mieszaninę, w międzyczasie roztapiany trochę cukru na patelni (karmel), gdy już wszystko mamy roztopione i cukierki i karmel przelewamy takie gorące do naczynia , zalewamy spirytusem i odstawiamy do schłodzenia.
Najlepiej żeby to sobie leżało ze 2-3 dni żeby się przegryzło ale czasu kto to wytrzyma.
Jakby taka nalewka postała ze dwa lata to by dopiero nabrała mocy urzędowej."

Nasz stary poczciwy Uniak ;)

hello

cena spirytusu zalezy w duzym stopniu od wielkosci produkcji.
2 lata temu czytalem ,ze sprzedawano spirytus po 1,60 zl za litr i nie bylo za duzo chetnych.(nawet znalazlem jeszcze ten artykul: http://www.rynki.pl/issues/2003-02/n-02_3.htm )
gdzies rok temu czytalem tez jak jeden z dyrektorow duzej gorzelni rowniez narzekal na sprzedaz i powiedzial ,ze bylby bardzo zadowolony gdyby hurtowo sprzedawal spirytus po 1,20 zl. zastanawiajace to troche ,nieprawdaz ?
pierwszy silnik spalinowy byl napedzany spirytusem(benzyny jeszcze nie bylo) wiec teksty typu "biopaliwo moze zniszczyc silnik" nie przemawiaja jakos do mnie.
Najtrudniej jest otrzymac czysty bezwodny spirytus (duze koszty) jednak w silniku spalinowym bedzie sie sprawdzac spirytus o mocy okolo 80% (reszta to woda) Dodam tez ze mieszanka benzyny i spirytusu lepiej sie spala,ale benzyna slabo sie miesza z alkoholem (szczegolnie jesli ten ma domieszke wody)
do powstania takiej mieszanki potrzebny jest emulgator.zeby bylo ciekawiej taki emuglator
wynalazl Polak pan Stanislaw Szczepaniak-http://www.archiwum.ekologika.pl/2002/149.html- ( produkt powstaje z oleju rzepakowego-wiec tez nie jest drogi).
I co ...biopaliwka gadu gadu ..lobby paliwowe... i nic....oto jak rzad troszczy sie o latwiejsze zycie obywateli tego kraju.

Nasz stary poczciwy Uniak ;)

hello

cena spirytusu zalezy w duzym stopniu od wielkosci produkcji.
2 lata temu czytalem ,ze sprzedawano spirytus po 1,60 zl za litr i nie bylo za duzo chetnych.(nawet znalazlem jeszcze ten artykul: http://www.rynki.pl/issues/2003-02/n-02_3.htm )
gdzies rok temu czytalem tez jak jeden z dyrektorow duzej gorzelni rowniez narzekal na sprzedaz i powiedzial ,ze bylby bardzo zadowolony gdyby hurtowo sprzedawal spirytus po 1,20 zl. zastanawiajace to troche ,nieprawdaz ?
pierwszy silnik spalinowy byl napedzany spirytusem(benzyny jeszcze nie bylo) wiec teksty typu "biopaliwo moze zniszczyc silnik" nie przemawiaja jakos do mnie.
Najtrudniej jest otrzymac czysty bezwodny spirytus (duze koszty) jednak w silniku spalinowym bedzie sie sprawdzac spirytus o mocy okolo 80% (reszta to woda) Dodam tez ze mieszanka benzyny i spirytusu lepiej sie spala,ale benzyna slabo sie miesza z alkoholem (szczegolnie jesli ten ma domieszke wody)
do powstania takiej mieszanki potrzebny jest emulgator.zeby bylo ciekawiej taki emuglator
wynalazl Polak pan Stanislaw Szczepaniak-http://www.archiwum.ekologika.pl/2002/149.html- ( produkt powstaje z oleju rzepakowego-wiec tez nie jest drogi).
I co ...biopaliwka gadu gadu ..lobby paliwowe... i nic....oto jak rzad troszczy sie o latwiejsze zycie obywateli tego kraju.


Kurcze nie wiedziałem tego wszystkiego ale ceny za litr jakie napisałeś mocno do mnie przemawiają taniej od LPG

OCET

Raaany, i znów to samo... temat wałkowany przez 15 bodajże stron w topicu "Alkohole"... A konkluzja jest jedna: w alkoholu (spirytusie), bez względu na to z czego jest otrzymywany, gluten nie ma szansy przetrwać. To samo dotyczy octu spirytusowego. Polecam lekturę (uważną) tego wątku A tu mały cytat:

...do POLMOSU BIAŁYSTOK z zapytaniem o produkcję ich alkoholi... Oto jaką otrzymałem odpowiedź:
Szanowny Panie Marcinie, Bardzo nam miło, że zwraca się Pan do nas ze swoimi wątpliwościami.Pragnę poinformować, że nasze wyroby spirytusowe wyprodukowane na bazie spirytusu zbożowego nie zawierają nawet śladowych ilości glutenu i gliadyny.Tak więc bez obaw może Pan spożywać szczególnie wyprodukowane przez POLMOS Białystok wódki.Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, Bernadeta EjsmontPełnomocnik Zarządu ds. Systemów ZarządzaniaKierownik Działu Technologii i Kontroli Jakościtel.: +48 /85/ 651 04 96 wew 206fax: +48 /85/ 651 04 96 wew 222email: bejsmont@polmos.bialystok.pl


Są osoby które w to wierzą i takie które nie wierzą. Każdy musi ocenić sam.

Maggi

Nie szkodzi. Bo w zasadzie też nie wiem co z tym octem. Teoretycznie ocet spirytusowy ( a taki najczęściej dodaje się do przetworów) pewnie robiony jest ze spirytusu a ten przecież białka nie zawiera. A skoro gluten jest białkiem to spirytus jest bezglutenowy. No i ocet pewnie też, chyba że w procesie produkcji zostaje zanieczyszczony ( nie jestem chemiczką i nie wiem jaki jest cykl produkcyjny więc to tylko moje domniemania). Ja od kiedy wyszłam ze szpitala (maj 2005) dowiedziałam się tylko, że nie mogę jeść 4 zbóż. O glutaminianie, occie i wielu innych dowiedziałam się z Forum. Nie miałam pojęcia że gluten może zawierać tak wiele produktów (np. lody czy jogurty). Do tej pory jadłam Vegetę, kostki rosolowe, pikle i nie zaobserwowałam nic niepokojącego. Może ktoś z Was ma wiarygodne informacje od dobrego lekarza dietetyka lub gastroenterologa odnośnie octu czy glutaminianu?

Pocenie sie - jak to zmniejszyc

Po trzech dodzinach w szkole cala twarz sie blyszczy.

Bibula na lojotok. Po prostu bibula mozesz wysyczac nadmierny tluszcz. Jeszcze lepiej pzemyc twarz. Powinienes uzywac bardzo delikatnych mydel (dzieciece przetluszczone) i szamponow do wlosow, ale myc czesto. Jak myjesz ostrym mydlem, czy szamponem, to usuwasz warstwe tluszczu i skora zaczyna nadgorliwie produkowac jeszcze wiecej ...

Na pot tez nie ma chyba rady. Na stopy talk z wyciaglem tataraku. Ale czegos tak prostego nikt nie produkuje i musialbys to sobie zrobic sam.

Pod pachami najlepiej sie golic. To nie zmniejszy ilosci potu, ale spowoduje, ze mniej szkodliwych bakteri bedzie ten pot rozkladac ...

Jako deodorant polecam deodorant szalwiowy szwajcarskiej firmy Weleda (jak go gdzies mozna kupic). Jak sie nie da kupic mozna zrobic samemu podrobke: kupujemy spirytus, i wyciag z szalwii. Na 250 ml spirytusu dodajemy 1 lyzeczke wyciagu z szalwii i szczypte kwasku cytrynowego. Calosc wlewamy do buteleczki z spray'em. Taki "naturalny" deodorant dziala ok. 8 godzin.

PS. Nie bojmy sie spirytusu na skore. Wbrew pozorom jest to lagodniejsze dla skory niz niektore deodoranty reklamowane jako "lagodne" bo nie zawieraja spirytusu. Piecze (przez chwile) tylko wtedy, jak jest jakas ranka na skorze ...

Prawda o wódce

WÓDKA TO ZŁO!


Nalewki to też zło bo dodawany jest do nich spirytus z którego powstaje wódka, i nalewki szkodzą jeszcze bardziej od wódki bo są robione z najgorszego rodzaju spirytusu żeby obniżyć koszty produkcji i nikt tam nie dba o jakość tak jak to się robi w polmosach.

Co to jest prad i napiecie, ale dokladnie

Witam !
Patrząc na daty, to chyba komputer złapał wirusa procesora. Zalecam kurację czystym spirytusem 98% ponieważ zabije wirusy i wyparuje.
Ostrożnie wlewac do środka obudowy. W razie potrzeby nawet 2 butelki.
UWAGA ! Zabieg wykonywać w znieczuleniu (uśpieniu)
wyłączjąc uprzednio komputer z gniazda z bolcem.
UWAGA ! Nie używac spirytusu produkcji ZSRR bo sam może być skażony.
Bez podpisu.

jak podejść do domowego stolarstwa ?


Witam

Przymierzam się do wykonania obudowy na komputery z drewna. chciałbym
wykonać ją "po inżyniersku" solidnie, bez niedoróbek i pójścia na łatwiznę.
Ponieważ nie zajmuję się wogóle obróbką drewna moja wiedza jest całkiem
teoretyczna.
Mam więc kilka pytań:

1. Czy ktoś z grupowiczów mógłby mi polecić jakąś dobrą literaturę na temat
łączenia elementów drewnianych, doboru materiału i powlekania/zabezpieczania
drewna ?
2. W jaki sposób usuwa się politurę ? Wiem że jets to mieszanka szelaku (co
to jest ?) i spirytusu minimum 95-procentowego.


Spirytusem, lub denaturatem (lepiej kupić bezbarwny).Szelak to substancja
naturalna produkowana przez owady z soków dzrzew szelakowych rosnących w
Indiach i Tajlandii. Jest składnikiem np.laku.

3. Czy politurowanie należy przeprowadzić na czyste drewno czy można na
bejcowane ?


Można na bejcowane bejcą wodną (rozpuszczaną w wodzie).

4. Czym różnią się w końcowym użytkowaniu powłoki z politury od powłok z
lakieru poliuretanowego ?


Z praktycznego punktu widzenia politura jest bardziej "wymagająca", nie można
zamoczyć powierzchni, ani stawiać goracych rzeczy np. postawienie szklanki z
gorącą herbatą zostawia trwały slad. Znawcy twierdzą, że powierzchnia
politurowana na niepowtarzalny wygląd - rzecz gustu.

5. Co to jest "politura uretanowa" (zwykły lakier poliuretanowy ?)
6. Jakich bejc użyć do barwienia ? w sklepach są głownie produkty firmy
Dragon ale coś zbyt tanie bym mógł im zaufać.


Ostatnio używałem bejcy wodnej produkcji Farbol Warszawa, nie mam zastrzezeń.

7. Czy politura zmienia kolor drewna ?


Tak. Politura bezbarwna nieco przyciemnia, a poza tym są politury barwiące
np. rubin, orzech, o roznej intensywnosci wyrazonej w %, np. rubin 25% itd.

8. Jakie powłoki kładzie się na fortepiany ?


Kiedyś używano laki, podobnie jak do pokrywania skrzypiec. Obecne nie wiem.

9. Czy uZycie impregnatu opóźniającego zapłon drewna uniemożliwia jego
późniejsze jego bejcowanie i lakierowanie ? Chodzi mi o adhezję różnych
produktów.

W tej chwili mam jedynie książkę Janusza Polańskiego "Drewno moje hobby" i
powyższe pytania powstały pod jej wpływem. Jest całkiem niezła ale
potrzebuję czegoś więcej.
Szukałem już w googlu ale znalazłem jedyunie oferty handlowe.

Grzegorz Ogrodnik


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Ruskim kończy się Eldorado - ropa poniżej 75 USD!

I inżynieria genetyczna pomoże tu niewiele,


Inzynieria genetyczna i techniki uprawy pomoga tu
bardzo wiele.

Zauwaz, ze w tej chwili sa generalnie dwie kategorie
roslin uprawnych, tj. spozywcze i pastewne.
Pastewne sa znacznie wydajniejsze, kosztem oczywiscie
kiepskich wlasciwosci technicznych/smakowych.

W tej chwili oczywiscie bardziej sie oplaca produkowac
spirytus z roslin pastewnych. Bo przy produkcji spirytusu
liczy sie ile jest skrobi a nie jaki smak.

W miare upowszechniania sie produkcji rolnej z przeznaczeniem
na paliwa, pojawi sie trzecia kategoria roslin, po spozywczych
i pastewnych beda jeszcze nastepne.

Odmiany paliwowe. A jakze.
Rosliny o ktorych z gory wiadomo ze nie bedzie tego nikt
jadl, ani nawet "nic jadlo", ze liczy sie tylko ilosc skrobi,
beda wygladac jeszcze inaczej niz rosliny pastewne,
beda mogly byc calkowicie niejadalne, w tym np. trujace.
I beda, bo to wiele upraszcza, np. myszy sie tego nie czepia.

Druga sprawa to techniki upraw - otoz przy produkcji
do celow paliwowych nieistotne jest:
1) Skazenia produktu pestycydami
2) Zawartosc nawozow sztucznych w produkcie
3) Zawartosc np. metali ciezkich

Generalnie bardzo trudno powiedziec jaka bedzie w przyszlosci
wydajnosc _paliwowyc_h odmian roslin z hektara, oraz jak bardzo
katastrofalne skutki dla przyrody wynikna z tego,
iz sie je bedzie uprawiac technikami maksymalizujacymi wydajnosc,
to jest z przenawozeniem i przepestycydowaniem.

Tak, ze niestety mocno "antyeko" wyjdzie nam ten pomysl zeby
jezdzic na spirytusie, nie trzeba byc za specjalnie
prorokiem zeby to widziec juz teraz.

Michal

Nie ustepuje pajacom!



koguta na dach a syrena juz w nim :-)


To ten kogut to jednak sporych rozmiarow musialby byc. Nie sadze ze daloby sie go zalozyc
jednym ruchem reki.


to ma. Ty siedzisz grzecznie w kajdankach w radiowozie a on realizuje
swoje prawa. A potem jeszcze dostaniesz pare zl grzywny za
nieudostepnienie pojazdu do kontroli :-)



przeprowadzac? Bo IMO jak mozna robic cos jak sie nie wie jak to robic i co wchodzi w zakres
tej pracy?
A poza tym dlaczego mam siedziec w kajdankach? Za co mialbym byuc zatrzymany? A kto pokryje
koszty wlasnie zerwanego kontraktu z zagranicznym partnerem? Wiec idzie sie do adwokata i
walczy z nim o odszkodowanie od panow misiow, kimkolwiek by byli (chodzi mi o range i
odpowiedzialnosc)

| Z tym tylko, ze akurat za samo posiadanie heroiny przewidziana juz jest kara.

Za posiadanie koguta w pojezdzie tez.


Koguta wysylajacego sygnaly swietlne. Czyli jesli wykrece z niego zarowke to juz mo moga
naskoczyc, bo urzadzenie nie wysyla sygnalow i w ogole jest niesprawne. Idac tym tropem dalej
kiedy kogut jest kogutem zabronionym? Jesli ma niebieska szybke? A moze kreciola w srodku? To
moze ja zdejme sobie niebieska szybke i bede ja wozil oddzielnie od reszty. To co mi wtedy
zrobia? A co nie wolno szybki niebieskiej miec?

| Z trotylem to chyba zalezy jaka ilosc (dokladnie nie wiem).

Chyba nie zalezy.


Ej, no - bez jaj. Jesli masz sladowe ilosci na dloniach to chyba cie nie zaladuja do pudla,
nie?

| Ze spirytusem z kolei tez nic nie moga zrobic bez nakazu.

Podobnie jak z heroina czy trotylem ..

| Policja bez nakazu nie moze wejsc do twojego mieszkania. Musza miec nakaz. Chyba ze
| istnieje jakies podejrzenie prowadzenia dzialalnosci "wywrotowej".

Tez nakaz potrzebny.

| A ze masz 200 litrow spirytusu to co? Zbierales i zbierales
| i w koncu zlales w jedna beczke, bo 300 butelek
| zajmowalo za duzo miejsca. Czy to jest karalne?

Byc moze jest. Narusza przepisy ppoz i zagraza sasiadom :-)


No to tylko kara za nieprzestrzeganie ppoz.

Jak masz rachunki na flaszki to dobrze, ale jak nie masz


A ty kiedys kolekcjonowales rachunki za flaszki?? :-)))))))

to produkcja wymaga zezwolenia, a import zezwolenia i
oplacenia cla..


A kto tu produkuje? Przeciez przelewanie z jednego opakowania do drugiego to nie produkcja. No
i nikt tu nic nie importuje i nie musi miec zezwolenia.:-))

Nalewki, drinki, alkohole

Miodówka na zimowe wieczory

Ponoć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że idzie sroga zima. Czekają nas więc eskapady narciarskie, śnieżne sanny, długie spacery w mroźne niedzielne poranki, bitwy na kulki i rekreacja w warunkach arktycznych. Samo zdrowie, ale dobrze po powrocie mieć w domu coś na rozgrzewkę, a nawet górale wiedzą, że sama herbatka to tylko u teściowej.

Zamiast ratować się kupnymi trunkami polecamy uważenie własnego magicznego eliskiru, który wleje w nas i naszych świątecznych gości słodkie ciepło naturalnych miodów. Listopad to pora najwyższa – przygotowanie nalewki zajmie wam ok. 8 tygodni, więc warto zabrać się od razu, aby zdążyć przed największymi mrozami.



Potrzebować będziecie: 0,5 l. spirytusu, 1 szkl. dobrego naturalnego miodu, pomarańczę, cytrynę, łyżkę zmielonej kawy oraz rozmaite przyprawy, w zależności od gustu: goździki, imbir w korzeniu, cynamon w korze, jałowiec, kolendra, suszone papryczki chili, gorczyca, ziele angielskie, gałka muszkatołowa... można trochę poimprowizować.

Miód rumienimy, dodajemy ½ szkl. zimnej wody, starte skórki z owoców, przyprawy wedle uznania, kawę zaparzoną w ½ szkl wody (sama esencja bez fusów), zagotowujemy i studzimy. Do chłodnego syropu dolewamy spirytus i przelewamy wszystko do dużej butli. Odstawiamy na cztery tygodnie w chłodne miejsce, wstrząsając co kilka dni. Po tym czasie, odcedzamy cały osad i zakorkowujemy butelkę jeszcze na miesiąc.

Rezultat? Trzeba wypróbować samemu, ale moc piekielna i zmarłego (zamarzłego) na nogi postawi. Kto zna rodzimej produkcji miody pitne i krupnik, powinien wyobrazić sobie eliksir podobny, aczkolwiek zdecydowanie bardziej esencjonalny i magiczny w działaniu. W końcu nie ma jak własnoręcznie uwarzona miodówka!

Źródło: we-dwoje.pl

Luksusowa & Vistula Story

Hej,
Fajna anegdota i ciekawe co tam jeszcze było na tej karteczce.

Co do Vistuli -
Była to wódka produkowana w pierwszej połowie lat 80. Spotkałem się już z twierdzeniami, że była to straszna wódka (raz z lekarzem z Łańcuta o tym dyskutowałem). Moja koleżanka z pracy twierdziła, że była produkowana z jakiegoś spirytusu technicznego ??? ale nie za bardzo wiedziałem jak się do tego twierdzenia ustosunkować i wyczuwałem tu jakiś fałsz.
Jak przeczytałem we wspomnieniach Lucjana Pazika - na początku lat 80. cukrownie produkowały wielkie ilości cukru, którego odpadem przy produkcji jest melasa. Z tej melasy produkowano spirytus, z którym nie wiedziano co robić więc władze stwierdziły by dodawać go do wódki. Właśnie Vistula była produkowana w 50% ze spirytusu zbożowo-ziemniaczanego i 50% melasowego. Wódka ta choć bardzo starannie oczyszczona miała takie właściwości organoleptyczne, że bardzo nie pasowała gustom Polaków, aż do tego stopnia, że część twierdziła, że się po wypiciu zatruła. Zatrucie oczywiści nie było możliwe bo spirytus ten pod kątem fizyko-chemicznym był czysty ale niedobry. Rynek na tą wódkę zareagował bardzo źle i po jakimś czsie została wycofana z rynku i już więcej spirytusu melasowego do celów konsumpcyjnych nie używano, stał się za to hitem eksportowym. Były też testy dodawania go do paliwa ale pomimo bardzo dobrych wyników zrezygnowano z tego - może dlatego, że było kilka lat nieurodzaju buraka cukrowego i problem przetwarzania melasy nie był juz takim problemem

Pozdrawiam
Czajkus

Jak zrobić bimber

Szefie, zdaję sobie sprawe z uśmiechu jakim zakończyleś swoj list. Jednak należy wyjaśnić pewne kwestie. O ile wytwarzanie alkoholu etylowego na wlasny użytek jest w Polsce nielegalne to wszelkie rozmowy o sposobach wytwarzania są legalne. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt umieszczania w programach nauczania w szkolach państwowych tematów poświęconych fermentacji alkoholowej. Na chemii zawsze były poświęcone temu lekcje. Jak jest teraz nie wiem ,ale myślę ze niewiele się zmieniło. Druga kwestia wymagająca wyjaśnienia. Od pewnego czasu żyjemy w innym Swiecie. Nie jesteśmy już obywatelami kraju za żelazną kurtyną. Jesteśmy obywatelami wielkiej spoleczności zwanej Unią Europejską. I to że lokalne polskie uregulowania mogą czegoś zabraniać nie znaczy ze jest to zabronione w innych krajach członkowskich. A zakładajac globalny zasięg Internetu można to rozciągnać na caly Swiat. Nikt nie moze zabronić Polakowi mieszkającemu np. we Włoszech umieszczenia na tym forum super dokladnego opisu otrzymywania bimbru. Na dodatek moze być wielce prawdopodobne że całe forum jest umieszczone poza poskim ustawodawstwem. Jeśli coś jest nielegalne to oznacza ze musi być zagrożone karą. Już widzę oczami wyobraźni jak portugalski sędzia na podstawie prośby polskiej prokuratury wydaje mowiącego po Polsku Belga przebywającego na wakacjach w Portugalii bo na forum traktujacym o jedzeniu umieścil dokladny opis zrobienia bimbru. Zwlaszcza ze sędzia ten dzień wcześniej robił to samo ze swoim kolegom ze studiow w Londynie a będącym obecnie prokuratorem we Włoszech. Robili to w Austrii wedlug przepisu bułgarskiego. Jackdob pytasz o dobry sprzęt. Masz rację kiepskiego jest wszędzie pelno. Ale jest i dobry i niedrogi. Producentemjest jedna z łodzkich firm. Jej adres to www.tako.org.pl. Niestety nie nadaje się ten sprzęt do produkcji bimbru. Na tym sprzęcie nie da się zrobić nic innego niż spirytus porownywalny z rektyfikowanym. Daje się jednak zrobić pewien myk. Jak się postarać to daje sie zrobić spirytus trochę gorszy od rektyfikowanego. Zawierający niewielką ilość zanieczyszczeń. W nalewkach zrobionych na takim spirytusie po dlugim okresie leżakowania zapach i smak gorszego spirytusu doskonale się lączą z pozostalą zawartością trunku dajac niesamowity efekt smakowy i zapachowy. Niesamowity oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Pewno w takim spirytusie tkwi klucz do zrobienia prawdziwych staropolskich nalewek i wodek. Oczywiście to co napisalem o spirytusie jest tylko wytworem mojej wyobraźni, bo w Polsce nie można go samemu zrobić. Rownież nigdy nie posiadalem i nie posiadam sprzetu od tako :). Chociaż dlaczego mialbym go nie posiadać. Wodę destylowaną do akumulatora wolno mi zrobić. Tomek

Likiery

Proszem bardzo :

Dereniówka kowieńska:
1 kg owoców derenia
5 łyżek suszonych czarnych jagód
1 kg cukru
1/2 l spirytusu
1/2 l żytniówki dla rozcieńczenia
owoce umyc,osuszyć nakłuć szpilką, dodac jagody, zalać spirytusem i wódką. Szczelnie zamknąć -postawić w ciepłym, słonecznym miejscu na miesiąc. Co kilka dni potrzepać słojem. Nastepnie zlać płyn, przefiltrować i wstawić do lodówki - niech czeka. Resztę owoców zasypać cukrem - postawić znów w ciepłym, słonecznym miejscu, mieszając.Kiedy powstanie gęsty syrop - połączyć go z nalewką z lodówki. Odstawić do sklarownia na tydzień, przefiltrować, rozlać do butelek, odstawić na pół roku ( im dłużej, tym lepiej).

No to ja zakończyłabym produkcję i rozpoczęła konsumpcję na etapie mieszania obu syropów. Odstawić na pół roku - to jakieś nieporozumienie. Musiałoby mieć zęby jadowe, żeby się uchowało

II przepis - dereniówka podkowieńska:
1/2 kg owoców derenia
2 szklanki wódki żytniej
1 szkl. miodu
1/4 szkl. źródlanej wody ... cosik to słabsze procentowo

Owoce umyć, ponakłuwać szpilką ( pociąć nożem), wsypać do gąsiora, zalać wódką, odstawić na miesiąć, potem zlać płyn. Miód zalać ciepłą, przegotowaną wodą i rozpuścić na ogniu, ostudzić i wymieszać z nalewką. Przelać - i odstawić na 2 tygodnie, potem można pić ( no, rozsądniejszy przepis )

Energia z biomasy

Myślę, że biomasa i żywność są jak najbardziej powiązane i wypowiadanie się o obu jest na miejscu. Podobnie jak zaliczanie wszelkich odpadów organicznych do biomasy
Wracając do rzeczy - zgadza się, mój koszmar własnie się urzeczywistnił. Ostatnio uchwalono dodatek do żyta i pszenicy na cele energetyczne. Skutek jest taki, że produkcja zboza do jedzenia jest dużo mniej opłacalna niz produkcja zboza do spalenia. A to jest w jawnej opozycji z priorytetami przypisanymi każdemu czlowiekowi. Ja te priorytety ustawiłem tak:

1. Woda i żywność
2. Odzież
3. Mieszkanie
4. Energia

Warto zauważyć, że bez energii da się przezyć, nawet w naszym klimacie. Natomiast bez wody czy zywności nie. Zachwianie priorytetów już było w historii ludzkości. Np. w Chinach był "wielki skok" gdzie miarą rozwoju kraju miała byc produkcja stali. W efekcie stali był nadmiar, a z głodu umarło ok 20 mln (słownie dwadzieścia milionów) ludzi. Inny eksperyment na Ukrainie (posiadającej najżyźniejsze ziemie w Europie) spowodował śmierć głodową kolejnych milionów. I dlatego zawsze nazwę koszmarem działanie promujące tanią, pozażywnościową produkcję rolną, podczas gdy produkcja żywności jest typową "wolną amerykanką". Żywność jest i zawsze będzie najważniejsza.
Ale wracając do skutków energetycznych w/w decyzji. Żyto lub pszenica trafi do gorzelni. Dzięki dopłatom wyprodukowany spirytus będzie tańszy niż byłby bez dopłat. A to może spowodować, że EROEI tego spirytusu będzie mniejsze od jedności. Czyli energia na jego produkcję będzie mniejsza niż energia z niego uzyskana. Taka sytuacja jest w całkowitej opozycji z ideą biomasy mającą dawać energię a nie konsumować.
To prawda, każdy ma prawo robić to, co zechce. Jeżeli wszyscy rolnicy zasadzą wierzbę, to trudno. Żywność kupię z zagranicy lub zasieję na swoim kawałku ziemi. Mieszkańcy miast będą mieli gorzej. Pewnie tak jak w latach 80-tych zaczną uprawiać rzodkiewkę na parapecie i trzymać kury w piwnicy Ale dopłacanie do szkodliwej działalności to skandal. Bez względu na ilość ziemi leżącej odłogiem (nota bene do odłogów tez się dopłaca). To zachwianie proporcji za 5-10 lat odbije się wielką czkawką

Palacze zapłacą za rozszerzenie ubezpieczeń zdrowotnych dla

Zwiększenie akcyzy na wyroby tytoniowe nie powoduje żadnego zaprzestania palenia. Tak jak już ktoś wcześniej wspomniał wzrasta przemyt papierosów(z Ukrainy - najczęstszy przypadek !) bądź zaczynana jest akcja skręt(kupuje się tytoń w worku, bibułki, maszynkę do nabijania i zabawa trwa). Najlepsze jest to, że wpływy do budżetu wcale się nie zwiększają(zwiększają się tylko łapówki dla celników i dochody przemytników - oni więc cieszą się straszliwie) a wręcz zmniejszają(przykład rodzimy: Polska i zabawa w podwyższenie akcyzy na alkohol na początku lat 2000 aby w roku 2004 ją obniżyć - kto ciekawy to sobie poszuka)

A teraz może przykład dla alkoholików(na alkoholu - bo nie każdy pali, ale za to większość spożywa wysokoprocentowe trunki ).
1. W tym momencie akcyza wynosi ok. 4800 PLN/100l 96% etanolu.
2. Licząc prosto jest to 48 PLN na 1l spirytusu (24 PLN za 0,5l)
3. Wyprodukowanie 1l spirytusu (koszty samej produkcji bez marży) to okolice 15 PLN
4. Najtańszy spirytus dostępny w KL "Biedronkau" kosztuje 39,99(dla ułatwienia wezmę 40 PLN) za 0,5l
5. Policzmy więc: 24 PLN (akcyza) + ok. 7,50 PLN(koszt spirytusu --> wódka ma 40%) co daje 30 PLN + marża na alkohol plus koszty trasportu itp, itd. 8,50 PLN
6. Podsumujmy procentowo:
Koszt spirytusu: 7,50PLN --> 7,50/40*100% = ok. 20%
Akcyza: 24 PLN --> 24/40*100% = 60% !!!
Marża, transport itp. 8,50 PLN 8/40*100% = 20%

60% ceny spirytusu to koszt tzw. "łaski państwowej", że mogę się napić polskiej wódki przemysłowej. Akcyzę trzeba zlikwidować. Niemoralnym jest aby państwo miało dodatkowy zarobek(bez żadnych podstaw poza tym - składkę zdrowotną i tak przymusowo ściagąną z umów opartych o KP) z tego, że ja się lubię co jakiś czas napić.

TYLKO BIMBER !!!

PS. Na wyroby tytoniowe akcyza wynosi aktualnie ok. 180 PLN na każde 1000 sztuk papierosów (co daje ok. 3,6 PLN na paczce). Do przemyślenia dla palaczy ile dodatkowo dopłacają do chlewu...

Alkohol własnej roboty

Tak naprawdę to miała być odpowiedź na PW ale tak się rozpisałem, że myślę zainteresować innych :

Tak, na litr wódki wystarczą trzy młode orzechy z łupinami – wrzucisz więcej – gorzkie będzie jak diabeł, więc nie polecam.

Hm, z jabłek rzadko co robię, jak już to z przejrzałych antonówek, najlepiej ‘zbitych’ czyli ściemniałych. Krajamy takie jabłuszka na średnio-duże kawałki, zasypujemy cukrem, odstawiamy na 2-3 dni, później zalewamy spirytusem (na jeden litr dać najlepiej ze 4-5 dorodnych antonówek). Po jakichś trzech tygodniach filtrujemy żeby się syfu nie nałykać i cóż... pijemy! Możesz spróbować jeszcze przepis z soku. Wtedy zrobić trzeba trochę soku z jabłek (jak to nie wiem, ten etap zostawiam fachowcom, chociaż to pewnie banalna sztuka), zmieszać go z cukrem (wg uznania) aż się sklaruje, później dolać spirytusu (ok. 11 w stosunku do soku z cukrem) i odstawić w ciepłe miejsce (najlepiej w słoiku) na tydzień. Później filtracja, i do butelek. Co jest smutne, musi odstać przynajmniej pół roku, ale jak najbardziej warto, bo świetnie wchodzi.

Jeśli mowa o ryżówkach, to zaznojomion jestem tylko z podobnymi twojej metodami ich produkcji, z jedną różnicą. Ryż jest brązowy, tak samo cukier (wbrew pozorom, nie takie trudne do zdobycia, i nie drogie). To tyle.

Jeśli chodzi o miodówki, przepisów jest od groma, ale mój ulubiony: (dla hardkorowców, jeśliś nie wprawiony, w co wątpię, dodajesz jeszcze 12 względem spirytusu ilość wody)
Bierzesz 5-10 litrów najmocniejszego co masz (spirytus, bo cóż? Można też absynt, ale na rynku bardzo mało dobrego absyntu, więc lepiej się nie bawić), kupujesz ok. 25 jak największych cytryn (naprawdę tyle trzeba, jeśli masz litra spirytusu – 5 wystarczy), z których wyciskasz sok, żeby było go jak najwięcej, oraz ok. 5 słoików (0,7 – 1 litr) miodu (i odpowiednio mniej).
(Aha, miód może być jakikolwiek pszczeli, z akacjowego smakuje jak mydło).

Więc do dużego gara wrzucasz cały miód, i dodajesz trochę wody, żeby była troszkę płynniejsza jego konsystencja. Ciągle grzejąc wlewasz do garnka cały sok z cytryn, ale powoli. I mieszasz lekko. Pod żadnym pozorem nie daj miodowi się zagotować – wszystko zostanie spartaczone. Po wszystkim wystawiasz garnek na zimno, żeby się miód z sokiem oziębił trochę. Do zimnego wlewasz powolutku cały spirytus mieszając tak samo. Kiedy wszystko się wymiesza, bez pierdolenia przelewasz w butelki i odstawiasz na 2-3 tygodnie. To jedna z mioch ulubionych nalewek w ogóle. Jeśli wolisz bardziej ‘płynne’ trunki – to reguluj ilość miodu i soku.

Pozdrawiam, życzę smacznego.

Skład wódki

Bols
Czysta wódka uzyskiwana dzięki unikalnemu procesowi produkcji. Surowy spirytus jest wytwarzany u starannie wyselekcjonowanych producentów spełniających wysokie wymagania technologiczne - pod stałą kontrolą i nadzorem jakości firmy BOLS. W procesie rektyfikacji wykorzystuje się innowacyjną metodę hydroselekcji, w wyniku której otrzymuje się spirytus o charakterze neutralnego. Spirytus, na bazie którego produkowana jest wódka BOLS poddawany jest wielokrotnej filtracji i uszlachetnianiu. Proces produkcji i rozlewania alkoholu jest w pełni zautomatyzowany i dokładnie kontrolowany. Dbałość o wysoką jakość produktu obecna na wszystkich etapach produkcji sprawia, że wyroby oznaczone marką BOLS cieszą się dużym uznaniem zarówno szerokich rzesz konsumentów, jak i wytrawnych koneserów. Zintegrowany system zarządzania jakością i środowiskiem uhonorowany został certyfikatami ISO 9001 przyznany w 1998 roku, HACCP przyznany w roku 2002 oraz ISO 14001 (otrzymany w roku 2004). W końcu 2002 roku opakowanie zostało poddane kolejnej modyfikacji. Zmieniona zakrętka "globalcap", nowa butelka cienkościenna oraz nowoczesny hologram dają dodatkową gwarancję oryginalności produktu. Istotnym zabezpieczeniem jest również etykieta ze świecącym w promieniach UV napisem BOLS Vodka.

[ Dodano: 2007-12-17, 18:15 ]
Absolwent
Krystalicznie czysta wódka, klasy luksusowej, wytwarzana na bazie 4-krotnie rektyfikowanego, luksusowego spirytusu zbożowego.
Jego walory smakowe potwierdzone opiniami i licznymi nagrodami, stawiają go w rzędzie najlepszych wódek w Polsce.
Wódka jako jedyna posiada podwójny system zabezpieczeń oryginalności, zrywalny hologram na etykiecie oraz specjalną banderolę holograficzną na zakrywce.

[ Dodano: 2007-12-17, 18:16 ]
żubrówka
Unikalna, bardzo aromatyczna wódka wytrawna, sporządzona na bazie wyborowego spirytusu rektyfikowanego i nalewu na trawę żubrówkę, dziko rosnącą wyłącznie w Polsce, w Puszczy Białowieskiej. Dopełnieniem wysokiej jakości surowców jest zdemineralizowana woda z własnych ujęć głębinowych "Polmosu".

Alkohole

Alkohole są pochodnymi węglowodorów. Cząsteczki alkoholi składają się z grup węglowodorowych i grup hydroksylowych. Roztwory wodne alkoholi mają odczyn obojętny.

1. Alkohol etylowy, czyli etanol jest pochodną węglowodoru o dwóch atomach węgla w cząsteczce – etanu. Cząsteczka etanolu różni się od cząsteczki etanu tym, że jeden atom wodoru z cząsteczki etanu został zastąpiony grupą wodorotlenkową, nazywaną także grupą hydroksylową. W handlu alkohol etylowy występuje najczęściej w postaci roztworów wodnych o różnych stężeniach. Do doświadczeń należy używać ok. 96-procentowego roztworu tego alkoholu, tzw. spirytusu. Alkohol etylowy to bezbarwna ciecz o charakterystycznym zapachu i ostrym, palącym smaku. Jest lżejszy od wody, ale rozpuszcza się w niej nieograniczenie. Etanol jest bardzo dobrym rozpuszczalnikiem wielu substancji organicznych, w tym tłuszczów, dlatego tłuste plamy można czyścić spirytusem. Ze względu na swe właściwości etanol jest stosowany jako rozpuszczalnik w przemyśle farmaceutycznym, kosmetycznym (do wyrobu perfum i wód kolońskich), a także do produkcji farb i lakierów. Alkohol etylowy działa trująco na organizm ludzki – używany w małych ilościach powoduje podniecenie, w większych zamroczenie, a przy dłuższym spożywaniu prowadzi do całkowitej degeneracji zarówno fizycznej, jak i psychicznej i umysłowej.

2. Alkohol metylowy, czyli metanol, nazywamy też spirytusem drzewnym. Jest bardzo silną trucizną! Wdychanie jego par lub spożycie nawet niewielkiej ilości metanolu powoduje ślepotę, większej – śmierć. Metanol nie nadaje się do picia! Znajduje zastosowanie jako rozpuszczalnik do celów technicznych, a także jako składnik paliwa do samolotów.

3. Gliceryna jest bezbarwną oleistą cieczą, o słodkawym smaku. Kartka papieru zwilżona gliceryną wysycha dość szybko i nie pozostaje tłusty ślad. Gliceryna jest higroskopijna, bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie. Ta właściwość gliceryny wpływa na jej zdolność do zmiękczania naskórka, stąd szerokie zastosowanie gliceryny w kosmetyce.

Skorzystano z: Bożena Kałuża, Andrzej Reych: „Chemia – podręcznik dla uczniów klasy ósmej szkoły podstawowej”, Warszawa 1997.

1

Sprezentuj Im ręcznie malowaną ikonę :) na drewnie, niedużą ale koniecznie ręcznie malowaną ... nie są drogie a kojarzą się chyba z naszym regionem :) najlepiej niech Ci namalują na zamówienie... to dla teściowej .. a teściowi zrób cytrynówkę albo grejpfrutówkę.

Cytat z książki Chmielewskiej:(jak to wykonać)
CYTRYNÓWKA I GREJPFRUTÓWKA
To, co pod nazwą cytrynówki w tamtych dawnych czasach sprzedawano w sklepach, było nieziemsko obrzydliwe, a grejpfrutówki w handlu w ogóle nie spotkałam. Urządziłam pierwsze w życiu samodzielne przyjęcie na dwadzieścia cztery fajerki i mój mąż-abstynent wpadł na szatański pomysł osobistej produkcji gatunkowych wódek.
Jedno i drugie, cytrynówka i grejpfrutówka, miało powstać na zasadzie:
Żadnego wyciskania soku! Ani kropli!
Żadnego cukru!
Zetrzeć skórkę z owocu — na pół litra spirytusu dwie cytryny albo jeden duży grejpfrut.
Pół jednej cytryny pokroić w drobną kostkę i wrzucić do butelki razem z tą startą skórką.
To samo uczynić z grejpfrutem, tylko nie pół, a ćwierć.
Wlać te pół litra spirytusu. (Jeśli robimy jedno i drugie, rzecz oczywista wyjdzie nam cały litr, pół na cytryny, pół na grejpfrut).
Odstawić chociaż na parę dni.
Zważywszy, iż samo w sobie ma to moc straszliwą, doprawić przegotowaną i ostudzoną wodą, raczej nie z kranu, chyba że ktoś ma własne ujęcie wody źródlanej.
Wodzie dla cytrynówki można dosypać płaską łyżeczkę cukru.
Odstawić chociaż do nazajutrz.

Grejpfrutówką zajął się mój mąż osobiście, cytrynówkę produkowałam do spółki z przyjaciółką. Trochę się może zagadałyśmy przy tym zajęciu i przesadnie dużo nam się z tych cytryn starło. Nie tylko żółty wierzch, ale także i to białe. Stropione nieco, popatrzyłyśmy na mieszaninę, popatrzyłyśmy na siebie i machnęłyśmy ręką. Wola boska, co będzie, to będzie.
No i rezultat okazał się wstrząsający. Nikt nie tknął niczego innego, dopóki bodaj kropla obu napojów pozostawała na stole. Szczególnie cytrynówka wzbudziła entuzjazm, zawierała w sobie bowiem osobliwą goryczkę, która dodawała jej niezwykłego uroku, jakiego nikt nigdy w niczym nie spotkał.
Oczywiście, to białe. Wiadomo przecież, że gorzkie. Aby nie przesadzić!
Przypominam uprzejmie, że działo się to w czasach, kiedy nie wszystko jeszcze było zatrute. Skórki z owoców nie groziły natychmiastową śmiercią i kalectwem, wystarczało je zwyczajnie umyć. Teraz podobno wystarcza wyszorować szczotką, wrzącą wodą, mydłem, spirytusem salicylowym, proszkiem do prania...
A najlepiej, na wszelki wypadek, poradzić się jakiegoś toksykologa.

Wielka akcja CBŚ na osiedlach

Magazyny z nielegalnym spirytusem zlikwidowali policjanci CBŚ z Wrocławia. Zabezpieczyli 1350 litrów spirytusu i ok. 130 litrów wódki. Zatrzymali też czterech mężczyzn, w tym organizatora przestępczego procederu.
- Obecne zatrzymania to dalszy ciąg śledztwa dotyczącego rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się nielegalną produkcją oraz dystrybucją alkoholu. Wcześniej funkcjonariusze zlikwidowali w tym rejonie nielegalną linię produkcyjną. Policja zajmuje się tą sprawą od roku - poinformował Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

W sumie policji udało się "namierzyć" i zlikwidować dwa nielegalne magazyny w Oleśnicy i w jej okolicach. Oba znajdowały się w garażach na osiedlach mieszkaniowych.

- Zarekwirowany alkohol był już w butelkach zapakowanych w kartony, przygotowany do dalszej dystrybucji - mówił Petrykowski.

Zatrzymani mężczyźni, w wieku 40-50 lat, to mieszkańcy Wrocławia i Oleśnicy.

Wcześniej, również w okolicy Oleśnicy, policjanci CBŚ zlikwidowali linię produkcyjną nielegalnego alkoholu. W budynkach gospodarczych znaleźli m.in. 15 zbiorników, każdy o pojemności 1000 litrów, w różnym stopniu wypełnionych spirytusem (łącznie ok. 6500 litrów). Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli fabrycznie zapakowane palety z pustymi butelkami (ok. 10 tys. butelek), 2 tys. napełnionych już butelek, kartony z nakrętkami, zwoje z etykietami od wódek.

W magazynie znajdowały się też trzy maszyny do mocowania nakrętek na butelkach, tzw. kapslownice, kanadyjskie znaki skarbowe akcyzy, hologramy na butelki, setki kartonów do pakowania gotowego produktu, filtry i pompy do uzdatniania wody oraz inne urządzenia służące do rozlewania alkoholu.

Do chwili obecnej w tej sprawie zatrzymano kilkanaście osób. Część z nich została tymczasowo aresztowana. Zatrzymanym w zależności od udziału w przestępczym procederze grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.



źródło: http://www.onet.pl

Ziółko na jesienną chandrę i odmładzająca nalewka Ismeny

Jedna z przeglądanych jesiennych galerii opatrzona była tytułem smutek. Częste chandry o tej porze roku nie są niczym wyjatkowym. Brak promieni słońca wyzwalających w naszym organizmie potrzebne hormony szczęścia i mniejsza aktywność fizyczna w ogrodzie czyli brak ruchu, nie stymuluje jak wykazały badania mózgu do produkcji własnych substancji regulujących nasz nastrój.
A jeśli organizm nie produkuje ich samoczynnie to możemy się ratować roślinami z ogrodu. Znanym od wieków ziołem na lekkie i średnie stany depresji jest dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum)
Wg badań przynosi poprawę mniej więcej w 70% przypadków. Jego skuteczność jest porównywalna z lekami syntetycznymi przepisywanymi przez lekarzy, ma jednak nad nimi szczególną przewagę - nie wywołuje skutków ubocznych na nasze zdrowie.

Gdy mamy świeże ziele w ogródku lub na ekologicznie czystej łące możemy stosować napary z tego ziela. Wg amerykańskich badań suszone ziele jest nieskuteczne:

"Zaparzanie herbaty z suszonego zioła nie złagodzi skutków depresji, ponieważ podczas suszenia dziurawiec traci swoje właściwości"



Dobrze jest więc tak jak w przypadku maruny wykonać nalewkę alkoholową.

Nalewka z dziurawca (Tinctura Hyperici)

Składniki:
2 szklanki spirytusu 70%
15 dkg świeżego ziela dziurawca (pędy wraz z kwiatami)

Sposób przyrządzenia:
Rozdrobnione zioła zalać w słoju spirytusem,
szczelnie zamknąć, odstawić na 7 dni.
W okresie tym kilkakrotnie potrząsamy słojem
aby pomieszać jego zawartość.
Nalew ze słoja filtrujemy i rozlewamy
do butelek. Przechowujemy w ciemnym miejscu.
Nalewka pomaga też przy lekkiej bezsenności,
bólach głowy i w stanach ogólnego zmęczenia.

Dawkowanie:
2x dziennie 1/2-1 łyżeczki nalewki na pół szklanki wody

Uwagi:
Dziurawiec może zwiększyć wrażliwość skóry na
promienie słoneczne.
Może wchodzić w interakcje z wieloma przyjmowanymi jednocześnie lekami.
Nie stosować w czasie ciążyZałącznik:1_dziurawiec.jpg

Dziurawiec zwyczajny, dziurawiec pospolity, świętojańskie ziele, ruta polna
Załącznik:hypericum_perforatum.jpg

NALEWKI

Orzechówka.

Kiedy orzechy już zaczynają dochodzić, ale są
jeszcze lekko zielonkawe, idzie się do ogrodu,wyszukuje dzrzewo orze-
chowe (nie pomylić z jabłoniami) i zrywa te owoce.Czynność ta wykonu-
je się bardzo wczesnym świtem,przed zapianiem pierwszego kura.
Z zebranymi orzechami wraca się do domy,obiera się z pierwszej łupiny
następnie pozostałość lekko kruszy. Tą kruszonkę wsypuje się do dużego
słoja i zalewa cystym spirytusem Co dwa dni o pólnocy słój z orzechami i
i spirytusem maceruje się. Kiedy płyn stanie się koloru smolistego,prze-
lewa do butelki leżakuje się go minimum jeden miesiąc Też od czasu do czasu o pólnocy kiedy księżyc jasno świeci potrząsa się nim
Następnie można przystąpić do jego kosumpcji. Napój ten doskonale działa na wszystkie dolegliwoci żołądkowe.Wtedy wlewa się dwie do trzech łyżeczek na szklankę gorącej dobrej herbaty.Pomaga również przy chorobie
cywilizacyjnej wrzodach żołądka.

Żubrówka

Kupuje się w sklepie monopolowym dobrą czystą wódkę o
zawartości około 70% alkoholu.Następnie wsiada się w pociąg i jedzie do miasteczka położonego na skraju Puszczy Białowieskiej do Hajnówki
z Przesiadką w Warszawie a następnie chyba Białej Podlaskiej.Następnie
wcześnie rano idzie się do Puszczy ,znajduje sie spokojne i zaspane sta-
do żubrów.Podążając ich śladem obserwuje się jaką trawę one najbar-
dziej lubią i wyszukują.Włanie taką trawę sie zbiera.Wraca się tą samą
drogą do domu.w domu rozpala sie piec drzewem sosnowym a nad nim
rozwiesza przywiezioną trawę i wysuszyć.Broń Boże nie używać podróbek tej trawy zakupionej w sklepach lub przekupniów. Po wysuszeniu trawy wkłada się po 3-4 trawki do butelki 1/2 litra i zalewa wódką którą już przygotowaliście.Produkt przekazujecie żonom, matkom lub innym kobietom zamieszkującym Wasze domostwa (warunek te kobiety nie powinny być trunkowe)
Po dwóch tygodniach leżakowania zamawiacie obiad lub kolację z dziczyzną i posiadanymi już grzybkami.

Na zakończenie podam WAM sposób leczenia wszystkich chorób.Przepis
Ten podał mi Ksiądz urodzony góral: Kupujesz czysty spirytus,bierzesz
szklankę,nalewasz do niej spirytus i wypijasz.Do szklanki sypiesz pieprz
zalewasz go spirytusem i wypijasz.Następnie do tej szklanki nalewasz
znowu do pełna czystego spirytusu i wypijasz go Tak sobie i najważ
niejsza częśc leczenia.
Bierzesz młody ładny plaster z oczami i go SOBIE przykładasz. Rano wstajesz jak nowo narodzony młody Bóg grecki i jesteś zupełnie zdrowy. z całą pewnością ten plaster będzie
służył tylko i wyłącznie do ogrzewania
ŻYCZĘ Panom efektywnej produkcji nalewek
i efektywnego leczenia Mirek (315)

żenujące zachowanie GIs

Gospodarka usa jest dosc elastyczna w reagowaniu na przeciwnosci losu.


To prawda.
A jak gospodarka sobie nie poradzi to sie wprowadza nakazowosc.
Przykladowo w ramach oszczednosci wody.
Zrobilo sie prawo budowlane ktore podalo ze spluczka w kiblu
ma prawo miescic maksymalnie tyle a tyle galonow wody i sprawa zalatwiona.
Gospodarka se nie poradzila to rzad nakazal.
Zuzycie wody spadlo. (*)

I sa one juz w usa dosc powszechne. Biopaliwa, hybrydy, wodor.


Wodor - to nie jest prawda co piszesz. Nie jest powszechny, ani ciut ciut.

Biopaliwa - to prawda. Natomiast juz w tej chwili na niektorych
stacjach benzynowych w benzynie jest 10% spirytusu, co sprawia ze jest
to plyn wlasciwie silniejszy od piwa, wiecej chiba sie dodac nie da
bez przekonstruowywania silnikow, i tak silnie wzrasta zuzycie
tego nowego paliwa na kilometr w porownaniu ze "starym" stuprocentowym.

Hybrydy - tak. Z tym ze kupuje je niewielki procent ludzi, i tez
tylko przy okazji wymiany samochodu na nowy.

Przy dalszym wzroscie cen benzyny wkrotce stana sie masowe.


Wlasnie biopaliwa juz doszly do bandy, jesli chodzi o mozliwosc
biezacego reagowania. Wodoru ani widu ani slychu, a hybrydy
to jest troche pic na wode, powiedzmy 20% oszczednosci paliwa
w porownaniu do niehybryd.

Moim zdaniem.
To w Stanach problemy paliwowe biora sie z:
- Ukladu urbanistycznego, ktory ZMUSZA do uzywania samochodu
w duzych ilosciach. To "po pierwsze primo".
A tego sie szybko nie zmieni.
- Elektroenergetyki ktora oparta jest ROWNIEZ i na spalaniu
ropy, a nie tylko paliw "nieplynnych".
- Braku rozpowszechnienia diesla,
- Zwyczajow uzywania duzych silnikow
i wielkich samochodow w charakterze "dojazdowki do pracy".
W "naszej cywilizacji" nikt do biura nie bedzie dojezdzal
polciezarowka wozaca powietrze czy miniwanem wielkosci Nyski.

Natomiast czy paliwo w Stanach drozeje?
Wlasnie - nie.
Znaczy, w doladze moze i tak, natomiast od kilku lat niezmiennie
litr benzyny kosztuje okolo dwa zlote.
:-)

Michal

P.S:
(*) Teoretycznie. W praktyce splukuje sie dwa razy i tyle.

Gospodarka usa jest dosc elastyczna w reagowaniu na przeciwnosci losu.


Jesli chodzi o paliwa?
Ja podziwiam w tym zakresie gospodarke POLSKA.
I szczerze to pisze.
Zobacz - spontaniczne przejscie na samochody dwupaliwowe,
benzynowo-LPG, mimo braku wsparcia ze strony wladz, a nawet
przy przeciwdzialaniu (obowiazkowe przeglady za wysrubowana kase)
Podobnie mamy spontaniczne przejscie na biodomieszki w dieslu,
az do jazdy na samym roslinnym, ponownie, mimo sprzeciwu wladz.
No to przeciez jest cos niesamowitego!
Zastepujemy tzw popyt sztywny - na jeden towar, popytem
elastyczniejszym, gdzie mozna kupic towar lub substytut towaru,
poniewaz samochod (benzynowy czy diesla), zostal przeksztalcony w
pojazd dwupaliwowy.
Na calym swiecie kurde trzebaby niesamowitych dotacji panstwowych
zeby ludzie cos takiego zorganizowali, a i to nie jest jasne
czy by sie udalo.
W Polsce wlasciwie wystarczyloby teraz zniesc akcyze na spirytus
spozywczy i umozliwic firmom legalna produkcje spiru
technicznego, a benzyniaki szybko zrobilyby sie nawet
trojpaliwowe, bo na czystym spirytusie tez benzyniak moze jezdzic,
(po zmianie gaznika lub ukladow wtrysku) co przetrenowaly
i stosuja z powodzeniem "kraje trzciny cukrowej".

RFD: pl.rec.alkohole


Nazwa grupy: pl.rec.alkohole


Poparcie można wyrażać przy głosowaniu, tutaj należy dokonać degustacji
propozycji pod względem formalnym, językowym, stylistycznym. :-P

Opis: Grupa gdzie można prowadzić różne rozmowy na tematy związane
bezpośrednio z konsumpcją alkoholu. Jest to grupa ogólnotematyczna,
ponieważ zakres tematów może być szeroki, poczynając od dyksusji o
piwie i jego odmianach, winie, mocniejszych alkoholach: wódkach,
likierach, nalewkach a także czystym spirytusie.


Co autor miał na myśli pisząc o tematach "związanych bezpośrednio" z
konsumpcją?

Opis: Dyskusje na tematy związane z konsumpcją alkoholu. Zakres tematów
jest szeroki, od dyskusji o piwie i jego odmianach, poprzez wina,
mocniejsze alkohole (wódki, likiery, nalewki), do czystego spirytusu.

Przykładowe tematy i zagadnienia:
- wymiana przepisami i produkacja alkoholi domowym sposobem,
- dyskusje o wyższości walorów smakowych jednych alkoholi nad innymi,
- kluby smakoszy win i piwa, spotkania, tradycje,
- kultura picia
- lokalne trunki


Jak wymieniamy od myślników, to najlepiej kończyć średnikiem, a pozycję
ostatnią - kropką. I tak czy inaczej, znak kończący punkt stosować dla
każdej pozycji na liście (powyżej brak przecinka po przedostatnim
punkcie). produkacja-produkcja. "Kluby smakoszy win i piwa, spotkania,
tradycje" rozbiłbym na dwa punkty, o klubach i o tradycjach. Kultura
picia -kultura spożywania... jakoś tak... kulturalniej.

No i ogólnie gdy zaczyna się punkt od "przykładowe tematy i
zagadnienia", to trzeba w ten deseń kontynuować z listą. Proponuję coś
takiego:
Przykładowe tematy i zagadnienia:
- produkcja alkoholi domowym sposobem, sposoby i przepisy;
- dyskusje o wyższości walorów smakowych jednych alkoholi nad innymi;
- kluby smakoszy win i piw, informacje o spotkaniach klubowiczów;
- tradycje [blachblach, no nie wiem, warzenia? produkowania?];
- kultura spożywania;
- lokalne trunki (polecanki podegustacyjne bez spamu);

Na grupie zabronione są:
- dyskusje o niezwiązane w sposób bezpośredni z alkoholem,


No ja nie do końca wiem o co chodzi z tymi "związanymi bezpośrednio".

- tematyka alkoholizmu jako odrębny przedmiot,


To powyżej można zamienić na:
- dyskusje o alkoholizmie - na ten temat można dyskutować na
pl.soc.uzaleznienia

- wysyłanie na grupę binariów,


To jest ogólna zasada dla hierarchii pl, można wywalić.


jest to konieczne, to ustawienie pola followup-to na jedną z nich,


No coś mi się nie podoba w powyższym ale nie potrafię zaproponować
czegoś lepszego.


czystego tekstu (plain text)


To, zdaje się, też jest ogólna zasada dla hierarchii pl.

Nakazuje się przestrzegania pełnego tekstu Netykiety oraz
obowiązującego w Polsce prawa.


Biorąc udział w dyskusjach na grupie należy bezwzględnie stosować się do
netykiety oraz obowiązującego w Polsce prawa.

pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.soc.seks


pl.pregierz :-

Królewna Śnieżka i sprośne krasnoludki

O Kapturku; )

Dawno temu za górami za lasami,
żył kapturek wraz z ziomkami,
rymy były życia sensem,
jakże pięknie pisał wierszem.
Jedno słowo już linijka,
obca była mu pomyłka,
już jest druga zaraz zwrotka,
niepotrzebna była szczotka,
by wyczyścić brudne słówka,
czyste myśli miała główka.
To cudowny był kapturek,
ruszał zawsze na ratunek,
gdy go wezwał jego dziadek,
zawsze przyniósł mu obiadek.
Dziadek mieszkał hen daleko,
za gorzelnią i za rzeką,
pędził bimber w tajemnicy,
wielki składzik miał w piwnicy,
wiele bimbru spirytusu,
zero vat-u oraz zus-u.
Wszystkie dziadka to dochody,
dla kapturka jednak schody.
Ktoś pojawił się znienacka,
chyba czeka go zasadzka,
to nie wilk on nazbyt cwany,
coś bełkocze wciąż zalany.
Na to biedny krzyczy:Dziadek!
ale straszny to niedźwiadek!
nie wiem ile on ma latek!
Jego ksywka to Push-upek!
Kręci się wciąż z pomocnikiem,
zaszywanym źle królikiem,
miś popija ciągle piwo,
całe życie chodzi krzywo,
misiek taki bystry krewki,
królik wcina wciąż marchewki,
w ich ekipie jeszcze piesek,
lecz bynajmniej nie ten Leszek,
ich zażartym wrogiem konik,
co popija z butli tonik.
By nie zbaczać tu z tematu,
i nie popsuć poematu,
chcę historię opowiedzieć,
a więc w ciszy proszę siedzieć.
Rzecz się działa na bielanach,
panna była na kolanach...
Tfu tfu sorki to nie tak,
znów spojrzałem na zły szlak,
takie rzeczy tam są codzień,
orgia picie albo ogień,
lecz zajmijmy się kapturkiem,
skoro tak prosicie chórkiem.
Wziął od dziadka on dostawę,
udał prosto na Warszawę,
ale gdy wychodził z lasku,
biedny znalazł się w potrzasku,
misiek przybył wraz z kumplami,
bez skrupułów pijakami,
i wykrzyknął:dawaj kratę!
albo zrobię z Ciebie szmatę!
Na to kapturek:nigdy w życiu!
Pomaż sobie o tym piciu!
Tobie w głowie wciąż browary,
ja mam bimber,spadaj stary!
Na to misio zniesmaczony:
o żesz w dupe pierdolony!
Dynksa dawaj przetrzyj uszy!
Ale mnie w gardełku suszy!
By nie stracić lekki portfel,
dziadek wpadł na świetny fortel.
Parę butli wcisnął musem,
no i ochrzcił spirytusem.
Misiek szybko zatankował,
jednak ostro pożałował.
Ach zarzygał się niedźwiadek,
ale głowę ma ten dziadek!
A królika ani śladu,
tak z kapturkiem dali czasu.
Piesek?O nim gadać szkoda,
tak niezgrana to załoga.
Dotarł więc kapturek do mety,
przygód nie ominął znów niestety,
lecz go wynagrodził los,
z góry on usłyszał głos:
oj kapturku mój malutki,
zajmij się produkcją wódki,
wam przyniesie kupę kasy,
byle wielkie mieć zapasy.
A więc morał z bajki taki,
uwierz z nieba w wszystkie znaki,
nie pędź bimbru,bądź wciąż bystry,
dla nikogo nie bądź chytry,
los uśmiechnie się w ten czas,
ja opuszczam już dziś las.

Plując skośnie i radośnie, czyli ocharać przeznaczenie

Shizofremia okazała się nad wyraz zimną złą posępną działaczką Samoobrony.Wyrzuconą ją za to z gospodarstwa agroturystycznego.
-Coś wam nie pasuje?- Spytała z gromem w oczach.
-Nie skąd - wszyscy skłamali.Po gorącym powitaniu ( u poniektórych bardzo gorącym powitaniu) wszyscy wypili przysłowiowe zdrówko. Pół spirytusu plus denaturat. Wstrząśniety, niemieszany.
-Jeżeli chcecie trochę pyrów albo mięsa to zapraszam ze mną. Ale jeden fałszywy ruch a ...- powiedziała wiedźma zwana Shizowaną Wieśką.
-A co? - Zapytał Orzi,który miał rozbieżnego zeza po wypiciu malinówki z 80 % czystym spirytusem... Myślał, że to eliksir zdrowia... Naiwny.
Generał zaczął się kręcić, Dawno nie jadł, a mięcho na zagrychę to jest to....
Makaveli wzniósł oczy do nieba i przewrócił je do góry białkami.
Nagle pojawil sie sam Telepath ...
-Witam was przybysze....-powiedział z udawaną grzecznością.
-A co to?- spytała Kalyna.
-Nie kto a co?- Shiza wzniosła palec (koślawy pełen chrost ) w kierunku Telepatha. - Mieciu?
-Obojniak?- zapytał Gromowład. - Wy się znacie?
-Cisza! Piąte przez dziesiąte. Przejdę od razu do rzeczy.
-No przecie zaciery razem w Biedronce układali. - Znowu Wieśka.
Wszysty skwapliwie zaczęli liczyć swoje rzeczy czy przypadkiem cos nie znikneło. (Zaciery po 0.89 zł. w Biedronce)
-Wy niedorobieni idi...znaczy się szanowni goście.. Mam kogoś na kim wam zależy...
-A co niby?- Peet3 kalkulował, co jak i za ile może sprzedać na rynku u Ukraińców. Znał takiego jednego Semena...
-Weronke niejaką....
Bobolowi ze szczęścia zaświeciły się oczy....
-To ta co ją porwał kumpel King Konga? Mówiłem!!!!
Grim chciał zaśpiewać żałobną pieśń ( liczył na spory czek, żal mu było, razem niejedno wypili)
Ubique z szalejącymi iskierkami w oczach krzyczał:
-Do boju do boju, z ziemi rolnej do polnej! - Malinówa zaczęła działać.
-Ucisz się - Powiedziała Zuzka - Ile mam ci zapłacić żeby u ciebie została for ever?
Telepath zamyślił się. Potrzebowal kobity do gotowania ...
-Zaraz zaraz. Pomożecie mi odzyskac magiczną recepturę na eliksir życia produkcji ukraińskiej. 9 zł za litr. Wezmę was do spółki, ale muszę mieć zakładnika. Jak wam się uda, ja zwrócę wam Weronikę i powiem jak odzyskać Czarną.
-Ok. Ale po pół litra na łeb plus procenty- targowała sie shiza. Pamiętała jego przekręty.
-A na co jest ta recepta?- powiedział Grim stary lekoman.
-Hmmm chcę odzyskać eliksir żuchwy... A potrzebuję starą żółtą podeszwę... - wygłosił jednym tchem były biedronkowy wspólnik wiedźmy.
Wszyscy spojrzeli na Generała ... Każdy wiedział, że przez szmuglowanie nielegalnych towarów powinien odsiedzieć.
-Warto by skorzystać - odpowiedzial Makaveli.- Bierzemy tą sprawę.Gdzie ruszyć i kiedy?
-Zaraz wyruszacie.... Podzielcie się zakamuflujcie, zaopatrzcie się w nowe wątroby. Jedni niech wyruszą na farmę lisów, gdzie sprzedają mięso i szmuglują bimber. Tam pewien alchemik ma 1/3 receprtury. A drudzy na Ukrainę...
-Nie - zgromił Gromowład swym wzrokiem.- Nie mamy paszportów
-Spokojna twoja rozczochrana-powiedziała Kalyna - Nie takie rzeczy się załatwiało.
-Pójdziecie tam, gdzie diabeł mówi dżem dobry. Pójdziecie do biura "Wesoła wdówka", tam dowiecie się co dalej. Ruszajcie, niech moc domestosu będzie z wami...
Każdy myślał o sławie, nowych piosenkach, domestosach, pyrach czy też o zacierach z Biedronki. Ruszyli po chwilowym spotkaniu w nowych drużynach w mglistą, szarą podróż.

Trochę dyskusji o oficerach WP


Jako dochód można potraktować nawet cieplarnię kwiatów utrzymywaną z budżetu MSWojs. służącą do stałej wymiany kwiatów w mieszkaniach Śmigłego i innych dygnitarzy.
Za kołnierz nie wylewający gen. Młot-Fijałkowski często chodził po gabinetach warszawskich i narzekał że stale brak mu gotówki. I nasze bogate państwo kupiło biednemu generałowi gorzelnię. Więc mógł taniej się zaopatrzyć w trunki a pozostałą nadwyżkę sprzedać. Czyż nie jest to dochód?


Wiesz coś więcej o tej cieplarni?

A co do gorzelni kupionej dla Młota, w którym roku ta darowizna miała miejsce?

Pytam ponieważ był pewien akt prawny zaczynający się od:

„W imię Boga Wszechmogącego!
My, Naród Polski, dziękując Opatrzności za wyzwolenie nas z półtorawiekowej niewoli, wspominając z wdzięcznością męstwo i wytrwałość ofiarnej walki pokoleń, […] tę oto Ustawę Konstytucyjną na Sejmie Ustawodawczym Rzeczypospolitej Polskiej uchwalamy i stanowimy.
I Ustawa ta stanowiła w art. 6:

„Zaciągnięcie pożyczki państwowej, zbycie, zamiana i obciążenie nieruchomego majątku państwowego, nałożenie podatków i opłat publicznych, ustanowienie ceł i monopolów, ustalenie systemu monetarnego, jakoteż przyjęcie gwarancji finansowej przez Państwo - może nastąpić tylko na mocy ustawy.”

Druga konstytucja, już bez pięknej swoją drogą preambuły, stanowiła w art. 51:
Zaciągnięcie pożyczki państwowej, zbycie lub obciążenie nieruchomego majątku państwowego, oszacowanego na kwotę ponad 100.000 złotych, nałożenie podatków lub opłat publicznych, ustanowienie ceł lub monopoli, ustalenie systemu monetarnego, jak również przyjęcie gwarancji finansowej przez Skarb Państwa - może nastąpić tylko na mocy aktu ustawodawczego.

Ponadto nawet gdyby wydano ustawę o podarowaniu generałowi gorzelni, w polskich realiach pewnie razem z majątkiem ziemskim, to nijak by nie spowodowało, że Młot jako właściciel mógłby się taniej uchlać.

Oczywiście sama konstrukcja tej wypowiedzi wskazuje, że autor tego po pierwsze nigdy gorzelni nie widział, po drugie o istnieniu monopolu spirytusowego nie wiedział albo nie miał pojęcia o zasadach jego działania.

Za to oczywiście wg twórcy tej wypowiedzi, pijus z Młota musiałby być olbrzymi.

Przeciętna produkcja gorzelni rolniczej to około 60-70 tysięcy litrów alkoholu 100% rocznie.
A tu Młot miał tą „naftę” wypijać a dopiero i tylko nadwyżkę! mógł sprzedać.

Przy okazji produkt gorzelni to się jeszcze za bardzo do picia nie nadaje, trzeba to jeszcze rektyfikować.

Nawet jakby ktoś lubił (są nie wiem dlaczego wielbiciele bimbru) to wtedy kosztowało to bardzo drogo (drożej chyba niż teraz) i musiało mieć cechy kradzieży, bo dostępu do spirytusu to właściciel gorzelni nie miał.

Luksusowa & Vistula Story

Witam,
Czytam właśnie o wódce Luksusowej więc stwierdziłem, że podzielę się informacjami, a tych jak wiemy nigdy nie za mało.

Powyżej są chyba najbardziej znane stare etykietki. Pierwsze 3 są z butelek tzw. kątówek i ostatnia z okrągłej tzw. szartreski.
Pierwsza (szara) prawdopodobnie była sprzedawana w NRD, druga (żółta) była w Polsce, o trzeciej za chwilę i 4 z szartreski była też w kraju. Większość była produkcji była w szartreskach, ze 2 zakłady produkowały kątówki. Wódka luksusowa do ok. 1984-85 była sprzedawana tylko w Polsce i krajach demokracji ludowej NRD, Czechosłowacja itp. Do Europy zachodniej i stanów szła Wyborowa (tzw. eksportowa 45% z metaliczną etykietką). W USA do lat 80. Wyborowa konkurowała o pierwszeństwo sprzedaży wódek importowanych z wódkami radzieckimi. Jednakże po wprowadzeniu stanu wojennego Regan wprowadził sankcje gospodarcze i nie można było sprzedawać polskiej wódki, Rosjanie zaś 1.09.1983 r. zestrzelili koreański samolot i amerykanów tak to oburzyło, że w dobrym tonie było niszczenie rosyjskiej wódki. Powstała luka w rynku w którą wszedł Absolut. Po zakończeniu sankcji sprzedaż Wyborowej była zła więc Polmos postanowił znaleźć importera i wprowadzić nową wódkę. Wybór padł na firmę Adamba należącą do polonusa Pana Adama Bąka. Ponieważ inne polskie wódki było porozdzielane po różnych importerach zaproponowano mu sprzedaż nieznanej amerykanom wódki z ziemniaków właśnie Luksusowej. Ponieważ etykietki stosowane w Polsce nie były zbyt nowoczesne a w porównaniu z Absolutem (bez etykietki a z sitodrukiem) innowacji nie miały żadnej, Pan Adam sam wymyślił etykietkę - właśnie nr 3 - innowacyjną tym, że napis jest w pionie i i zaczyna się na dole a nie na górze Etykietki te na rynek amerykański były produkowane w Kanadzie (są dodatkowo tłoczone a w Europie nie było takiej technologii) przesyłane do Polski, tu naklejane na butelki i odsyłane z powrotem. Także w Polsce zaczęto je stosować (bez tłoczenia) i Luksusowa szybko zdobyła wielka popularność. W USA szybko także przegoniła Wyborową Potem, chyba, jak Polmosy sprywatyzowano i podzielono marki nastąpiła zmiana etykietki, gdyż nie do końca była uregulowana kwestia prawna do kogo należy ta srebrna etykietka.
Co więcej w latach 80. (jak i dziś) Luksusowa była produkowana z najlepiej oczyszczonego spirytusu właśnie - ziemniaczanego. Znano lepiej oczyszczone spirytusy ale nie było technologii ich wytwarzania przemysłowego. Obecnie wódki superpremium są produkowane ze spirytusu neutralnego czyli nie ważne z czego - jest to bardzo dobrze oczyszczone, pewnie lepiej od Luksusowej ale nie zawsze i nie wszędzie. Ponadto spirytus z ziemniaków mniej uczula alergicznie niż zbożowy - a jak ktoś pije i robi się czerwony to jest to właśnie uczulenie i po Luksusowej jest tego mniej

Pozdrawiam
Czajkus

mały teścik ze zlotu ...

'Polski' quiz

1. W jakim mieście przed II wojną światową działała wytwórnia produkująca wyroby alkoholowe (w tym miniaturki) o nazwie Hartwig Kantorowicz Następcy?
a)w Warszawie
b)we Lwowie
c)w Poznaniu
d)w Krakowie

2. Jaka data widniała na wyrobach firmy J.A.Baczewski z Lwowa (data założenia firmy)?
a)1782
b)1824
c)1829
d)1905

3. W którym roku pojawiła się oficjalnie nazwa monopolu spirytusowego POLMOS?
a)1944
b)1959
c)1972
d)1981

4. Przedsiębiorstwa Przemysłu Spirytusowego (producenci wódek i spirytusu) w latach 90-tych zostały przekształcone w akcyjne spółki Skarbu Państwa. Któremu przedsiębiorstwu przypadła wyłączność na produkcję wódki Extra Żytnia?
a)„POLMOS” Wrocław S.A.
b)„POLMOS” Zielona Góra S.A.
c)„POLMOS” Łódź
d)„POLMOS” S.A. Bielsko-Biała

5. Która z poniższych firm jako pierwsza wylansowała wódkę o nazwie Soplica?
a)Bolesław Kasprowicz w Gnieźnie
b)J.A. Baczewski we Lwowie
c)Bols
d)Juljusz Mikolasch we Lwowie

6. Ballinel to gęsty krem o zawartości alkoholu 17%, który przez wytwórnię w Zielonej Górze produkowany był (również w formie miniaturki) ...
a)z kirszu (destylat wiśniowy)
b)z whisky
c)z kalwadosu (destylat jabłkowy)
d)z winiaku

7. Z ziela piołunu sporządza się wyrób o nazwie ...
a)alasz
b)absynt
c)rosolis
d)amaretto

8. Wódka Luksusowa była produkowana ze spirytusu ...
a)ziemniaczanego
b)zbożowego
c)z buraków cukrowych
d)może być otrzymana z każdego z powyższych lub ich mieszaniny, ale musi spełniać odpowiednie parametry

9. Pierwszą na świecie zarejestrowaną marką wódki była ...
a)Smirnoff Vodka
b)Wyborowa
c)Żubrówka
d)Monopolowa J.A.Baczewski

10. Powojenna wytwórnia wódek w Bielsku-Białej korzystała z tradycji produkcyjnych i urządzeń wcześniejszej wytwórni ...
a)Stock
b)J. Haberfelda
c)H.A. Winkelhausena
d)hr. Potockiego

11. Obecnym właścicielem wytwórni w Lublinie jest ...
a)Pernod Ricard
b)Sobieski S.A.
c)V&S
d)Stock Polska

12. Wódka o nazwie Polonaise jest obecnie produkowana przez wytwórnię ...
a)w Krakowie
b)we Wrocławiu
c)w Toruniu
d)w Łańcucie

13. Produkowana w Polsce wódka smakowa o aromacie guarany (również jako miniaturka), to wódka ...
a)Wyborowa
b)Luksusowa
c)Bols
d)Sobieski

14. Miody pitne Maliniak i Millennium produkowane były (również jako miniaturki) przez firmę o nazwie ...
a)Okręgowa Spółdzielnia Pszczelarska w Poznaniu
b)Warsowin
c)Toorank
d)Krakowskie Zakłady Przemysłu Spirytusowego

15. Wśród nazw poniżej wymienionych wódek o aromacie miodowym, fikcyjną (nieprodukowaną) jest ...
a)Wesoła Miodowa
b)Medos
c)Luksusowa Miodowa Tradycyjna
d)Sobieski Honey

16. W latach 70-tych i 80-tych, wyrobem o zawartości alkoholu 45% (również w postaci miniaturki), nie był produkt o nazwie ...
a)Wódka Kryształ
b)Hunter Vodka (Myśliwska)
c)Pieprzówka
d)Jarzębiak

17. Columbus Vodka była produkowana (również w postaci miniaturki) przez wytwórnię ...
a)w Toruniu
b)w Starogardzie
c)w Łodzi
d)w Sieradzu

18. W latach PRL-u Polmos produkował dwa rodzaje whisky w miniaturkach o pojemności 50ml; jednym z nich był wyrób o nazwie ...
a)Royal Castle Whisky
b)Imperial Whisky
c)Whisky of Poland
d)Warsaw Whisky

19. W zestawie spirytusów jednoskładnikowych Polmosu Siedlce (w formie miniaturek) nie było wyrobu wyprodukowanego ...
a)z żyta
b)z pszenicy
c)z owsa
d)z jęczmienia

20. Wódka Szambelan była wyprodukowana (m.in. w miniaturce) przez wytwórnię ...
a)Koneser w Warszawie
b)Spoiw-Candi
c)Szczecińską Wytwórnię Wódek Polmos
d)Alco Pegro w Kołaczkowie

Kawiarnia Senatorska

Deunir krzątając się tu i uwdzie po raz kolejny wycierał i tak już wypolerowane na błysk stoliki. Nic dziwnego, krasnolud denerwował się oczekując pierwszego klienta. Basket również była przejęta, więc żeby poszukać sobie jakiegoś zajęcia, poszła na zaplecze. Po dłuższej chwili wróciła z kilkoma kartami pergaminu, które położyła na kilku wybranych losowo stolikach.

MENU

Napoje zimne:
1. Piwo "Dotyk elfa"
Jasne piwo zbożowe o przyjemnym zapachu i słodkawym smaku. Nie jest mocne, służy raczej do poprawienia humoru, przez co jest faworyzowane przez wojowniczki, które najczęściej spożywają je z imbirem. - 0,5 l / 1 szt złota

2. Piwo "Wesoły berserker"
Jest to jeden z mocniejszych gatunków piwa. Ma cimny kolor i lekko gorzkawy smak. Na życzenie podawane z ząbkami goździków. Podawane w standardowych, litrowych kuflach - 3 szt złota

3. Piwo "Zapruty kraś"
Najmocniejszy gatunek piwa wyrabiany przez współplemieńców Deunira. Dzięki specjalnej recepturze, piwo to jest unikatowym połączeniem zwykłego piwa chmielowego i niewielkiej ilości krasnoludzkiego spirytusu. Przez krasnoludy zwane jest potocznie "Słodką pułapką" ponieważ jedynie wprawny nos elfa jest w stanie wyczuć spirytus w tym trunku. - 1 l / 5 szt złota

4. Kozie mleko
Specjalność Deunira. Jest to połączenie kilku gatunków mleka, jednak jedynie nieliczni mają zaszczyt poznać recepturę i sposób robienia tego napoju, gdyż jest to rodzinna tradycja Deunira, pielęgnowana od ponad 400 lat. - 1 l / 5 szt złota

5. Piwo Czarne
Piwo sprządzane w bardzo specyficznych warunkach - palone piekielną siłą przez okres czasu zbliżony długością do wieczności. Ponadmiarowo leżakowane, by należycie odpoczęło aby na samym końcu trafić w Twoje ręce. Recepturową tajemnicę stanowi gorzka kompozycja ziołowa. 1 l / 10 szt. złota

Napoje ciepłe:
1. Kawa
Tajemniczy napój fascynujący od wieków kazdego, kto go choć raz spróbował. Określany "drugą ambrozją" ze względu na niesamowity aromat, smak oraz pobudzający wpływ na organizm. Podawany tradycyjnie w filiżankach - dodatki zgodnie z życzeniem klienta.
1 filiżanka / 5 szt. złota

2.Kawa Basket
Jeżeli jesteś mocny nie tylko w gębie, to przestań się przechwalać o swojej wytrzymałości i spróbuj kawy przygotowanej przez Basket. Oprócz ekskluzywnego gatunku ziaren sprowadzanych na zamówienie, Basket dodaje dosłownie odrobinę "Czarnego" i zrobionego przez samą siebie miodu pitnego (specjalnie na dodatek do kawy). Dzięki temu "kopie" i pobudza ona do działania jak nic innego. Specyfika składników i odpowiedni dobór proporcji nadaje napojowi lekki posmak oraz specyficzną goryczkę, zapach natomiast jest bardzo podobny do świeżo upieczonej jajecznicy.
Nie dowiesz się czy to przeżyjesz dopóki nie spróbujesz!
P.S. W razie potrzeby karawan gratis - bez konieczności obciążania kosztami rodziny
1 filiżanka / 6 szt. złota

Napoje rozgrzewające:
1. Wódka Senatorska
Podwójnie destylowana, wysokiej jakości gorzałka. Do jej produkcji używa się tylko i wyłącznie wyrobów z drewna olchy. Natomiast przechowywana jest w brzozowych beczkach przez okres roku. W smaku początkowo delikatnie rozlewa się po podniebieniu, by po chwili wybuchnąć gorącym żarem w gardle. - 100 ml / 2 szt złota

2.Oddech Ogra
Mieszanina najmocniejszych trunków sprowadzonych z Rivangoth. Jej działanie w smaku, zapachu oraz efekcie jest opisane przez nazwę na tyle doskonale, że nie istnieje potrzeba zamieszczania dodatkowych informacji. Napitek dla gardła liczącego bardziej na efekt "po" niż "w trakcie", podawany w kieliszkach z napisem <<Tylko dla Orłów>>. - 100ml / 1 szt. zł.

Na dole strony znajduje się dopisek:
Jeżeli życzysz sobie, Drogi Gościu, aby Twoja ulubiona potrawa czy też ukochany napitek znalazł się na karcie dań, nie krępuj się i powiedz to komukolwiek z Obsługi, a Twoje życzenie stanie się dla nas rozkazem.

Przyprawy

Gwiazda miesiąca - styczeń
IMBIR

Charakteryzuje go mocny cytrynowy zapach i ostry, palący smak. Imbir szybko rozgrzewa i uodparnia organizm, warto więc go jeść właśnie zimą. Zawiera składniki, które są silnymi przeciwutleniaczami, działają przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Dowiedziono, że imbir obniża poziom cholesterolu oraz cukru we krwi, poprawia trawienie, stan skóry, a nawet potrafi rozbudzić namiętność.

Gorący korzeń
Azjaci określają go jako "powodujący ogień w ciele". Dlatego w medycynie Wschodu od zawsze imbir stosowano jako środek silnie rozgrzewający i pobudzający. Naukowcy zbadali, że korzeń ten zawiera skoncentrowaną mieszankę wielu biologicznie aktywnych związków, m.in. olejków eterycznych, alkoholi i gingerolu. Mają one bardzo silne działanie: podwyższają temperaturę ciała, poprawiają ukrwienie narządów wewnętrznych i skóry. To dzięki imbirowi układ pokarmowy produkuje więcej enzymów, wątroba szybciej odtruwa organizm, a szare komórki wydajniej pracują.
Prawie wszędzie, gdzie rośnie imbir, uznaje się go za afrodyzjak, bo pobudza ukrwienie narządów płciowych. Pomaga także przy problemach ze skórą, łagodzi stany zapalne i trądzik. Można go dodawać do potraw lub przemywać skórę imbirowym spirytusem (2 łyżki sproszkowanego imbiru trzeba zalać 200 ml spirytusu salicylowego i rektyfikowanego). Taka nalewka, używana do masażu, przynosi też ulgę obolałym mięśniom.

Pikantny dodatek
Imbirem można przyprawiać zarówno potrawy słodkie, jak i pikantne. Nadaje się do zup, pieczonego mięsa, a także do ryżu, jajek i deserów. Wzbogaca smak domowych wypieków. Można go dodawać np. do pierników czy herbatników. Jest stosowany do aromatyzowania kompotu, wina czy piwa. Gorący imbirowy napój potrafi zatrzymać rozwijające się przeziębienie. Wystarczy kilka plasterków świeżego imbiru zalać wrzątkiem i parzyć przez 10 minut. Do smaku warto dodać łyżeczkę miodu. Możesz także wypróbować gotowe imbirowe herbatki w saszetkach.

Do wyboru do koloru
Pamiętaj, aby kupując imbir, wybrać ten, który najlepiej pasuje do konkretnych dań.
* Sproszkowany doskonale nadaje się do mięs, wypieków, odwarów i naparów
* Świeży (czarny, biały lub najczęściej spotykany tzw. skórzasty) jest najlepszy do sałatek, konfitur, ciast i nalewek.
* Kandyzowany stosuje się do ciast, deserów i mięs.

100% ciepła

Porcja (100 g) świeżego imbiru to:67 kcal
2,3 g białka
0,9 g tłuszczu

Zaspakaja dzienne zapotrzebownie na:
magnez w 110%
żelazo w 24%
wapń w 2%

Twój przepis
CIASTO BANANOWE Z MARYNOWANYM IMBIREM

Składniki na 6 porcji:
~ 5 średnich bananów
~ 100 g marynowanego imbiru
~ 4 jajka
~ 100 ml mleka
~ kostka masła + 30 g do wysmarowania formy
~ szklanka cukru
~ 400 g mąki + 30 g do oprószenia formy
~ 20 g proszku do pieczenia

Wykonanie
1. Banany zmiksuj, dodaj mąkę, proszek do pieczenia i imbir.
2. W misce utrzyj masło z cukrem i dodaj jajka.
3. Bananowe ciasto połącz delikatnie z masą masła i jajek oraz dolej mleko.
4. Ciasto piecz w temp. 160 st. C przez 75 minut.

na podstawie "Samo Zdrowie" styczeń 2007 nr 1/111, str. 78

Alkohol

Alkoholowe destylaty owocowe:

Wódki owocowe
Destylowane alkoholowe nalewy i
nalewki owocowe

Wódki owocowe - produkowane są głównie z miąższu owoców pestkowych, takich jak wiśnie, śliwki, mirabelki, morele i brzoskwinie, rzadziej z jagód. Otrzymuje się je przez destylację sfermentowanej brzeczki owocowej. Zawierają one dostateczną ilość cukru, a więc nie trzeba go dodawać, aby uzyskać właściwe stężenie alkoholu w procesie fermentacji. Minimalna zawartość alkoholu w owocowych wódkach sokowych wynosi 40% obj.
Do najbardziej znanych wódek tego typu należy wiśniówka. Produkuje się ją z dojrzałych, sfermentowanych wiśni lub uzyskanego z nich soku, bez dodawania cukru lub wzmacniania alkoholem.
Śliwówka to wódka sokowa ze sfermentowanych śliwek lub węgierek. Mieszkańcy Alzacji nazywają swoją śliwówkę "quetsch", a Szwajcarzy - "pflumh". Bardzo znana jest śliwowica produkowana na terenach byłej Jugosławii. Nazwa śliwowica nie jest prawnie zastrzeżona. Produkuje się wódkę o tej nazwie w wielu krajach, jak Niemcy, Polska, Austria oraz Czechy i Słowacja. W Polsce śliwowica jest zaliczana do wódek (wypalanek) owocowych (nie mylić się śliwówką).
Wódkę z mirabelek wytwarza się z w pełni dojrzałych, sfermentowanych mirabelek, bez dodatku cukru i alkoholu. Z mirabelek produkowane są także nalewki i destylowane nalewy. Zawierają 45-50% obj. alkoholu. Dobre wódki z mirabelek pochodzą z Lotaryngii, Schwarzwaldu, południowego Tyrolu, Szwajcarii i Austrii.
Poza tym produkuje się wódki owocowe z owoców pigwy i moreli. Te ostatnie nazywane są w Austrii marillenbrand, a na Węgrzech - barack palinka. Szczególne miejsce wśród wódek tego rodzaju zajmuje steinhager (jałowcówka). Nie jest ona produkowana z owoców pestkowych, ale z przefermentowanych jagód jałowca, z dodatkiem czystego spirytusu lub spirytusu żytniego i wody.

Wódki z jabek i gruszek produkuje się je z takich owoców, jak na przykład jabłka czy gruszki. Również w przypadku tych owoców ich naturalna zawartość cukru pozwala na to, by produkować je bez dodawania cukru i wzmacniania alkoholem. Jedną z najbardziej znanych wódek tego rodzaju jest calvados. Wytwarzany jest z cydru - jabłkowego wina z Normandii. Prawo do używania nazwy calvados posiadają wódki z cydru produkowane na terenie jedenastu dokładnie określonych okręgów. Po destylacji calvados leżakuje od dwóch do sześciu lat w beczkach z drewna dębowego lub kasztanowego. Im starszy jest calvados, tym jest bardziej aromatyczny i delikatny. Zmienia się też jego barwa - z bursztynowego na koniakowy. Calvados jest idealnym trunkiem, który ułatwia trawienie.
Wódki jabłkowe, którym nie przysługuje nazwa clavados nazywa się: eau-de-vie de pomme, apple brandy, applejack czy aquardiente di sidre.
Williamsbirne, williams lub williams-christ to nazwy szczególnie aromatycznych wódek, produkowanych z gruszek odmiany wil- liams christ. Mają delikatny, przyjemny aromat.
Obstler - to wódka produkowana ze świeżo sfermentowanych jabłek, gruszek lub jabłek i gruszek. Na etykiecie musi się znaleĄć informacja z jakich owoców dana wódka została wyprodukowana. Zawartość alkoholu w wódkach tego rodzaju oscyluje w granicach 40-50% obj.
Śliwowica to wódka produkowana na bazie spirytus ze śliwek węgierek.

Destylowane alkoholowe nalewy i nalewki owocowe - produkowane są głównie z owoców ubogich w cukier, takich jak maliny, jeżyny i porzeczki. Przed destylacją dodaje się do nich alkohol, ponieważ nie ulegają one fermentacji. Jednak niedopuszczalne jest dodawanie cukru. Z reguły wódki te zawierają co najmniej 40% obj. alkoholu, często jednak jest go znacznie więcej. Najbardziej znana jest malinówka (Eau-de-vie de framboise). Ma łagodny, przyjemny smak. Takie nalewki robi się też z czarnych jagód, czarnych porzeczek (Cassis) i borówek. Nalewki tropikalne produkowane są z bananów, mandarynek, owoców mango, marakui i papai. W Polsce nalewki produkowane sposobem domowym nie są destylowane. Tego rodzaju wódek nie używa się do napojów mieszanych, ale w razie konieczności mogą one zastąpić jeden z brakujących składników.

Forum 76 - dw. zakłady spirytusowe Polmos

Polmos do likwidacji - koniec łódzkiej wódki

Piotr Anuszczyk
2008-02-15, ostatnia aktualizacja 2008-02-15 19:59

"Żołądkówka", "Leśna", "Pieprzówka", "Pietryna", "Prezydent" Produkty łódzkiego Polmosu zniknęły z rynku już w zeszłym roku. Teraz likwidacja grozi samej firmie.

Prywatyzacja łódzkiego Polmosu ślimaczy się już od kilku miesięcy. O losach państwowej firmy powinno zdecydować ministerstwo Skarbu Państwa, ale to nie kwapi się z podjęciem jakiejkolwiek decyzji. - W zeszłym roku były trzy zaproszenia do rokowań. Zgłosiło się sześć firm, ale wiążącą ofertę złożył tylko jeden inwestor Destylarnie Warmińskie Dystrybucja - mówi Zdzisław Siewiera, zarządca komisaryczny łódzkiego Polmosu.

Być może o inwestora byłoby łatwiej gdyby nie fakt, że wartość majątku przedsiębiorstwa to ledwie 12 mln złotych - To wycena z marca. A co więcej ta kwota jest mniejsza od naszych zobowiązań wobec urzędu skarbowego, izby celnej, nie wspominając już o dostawcach mediów jak elektrownia czy wodociągi - mówi Siewiera. Nasz Polmos nie ma też tak znanych marek jak Sobieski (Polmos Łańcut), Żołądkowa Gorzka (Lublin), Żytnia (Bielsko Biała), Wyborowa (Poznań) czy Żubrówka (Białystok).

Rokowania w sprawie sprzedaży przedsiębiorstwa rozpoczęły się w lipcu 2007 gdy produkcja w zakładzie była już zatrzymana. Wydawało się, że sprawa znajdzie szczęśliwe rozwiązanie w listopadzie. - Wszystkie strony już się dogadały. Wystarczyło podpisać umowę, ale wtedy zmienił się rząd - wspomina Siewiera. - Wtedy też podzieliliśmy ostatnie pieniądze jakie były w kasie firmy. Wyszło po ok. 500 zł na pracownika.

W Polmosie nadal "pracuje" niemal 70 osób. W praktyce jednak na terenie zakładu kręci się jedynie kilka osób. Większość albo siedzi w domach albo szuka zajęć dorywczych, ale nikt nie myśli by się zwolnić - Pracuję tu od 22 lat. Poczekam na swoje pieniądze, bo niby gdzie teraz mam iść szukać pracy, jak całe życie spędziłem w Polmosie - żali się anonimowo jeden z pracowników.

Tymczasem MS nadal nie podjęło decyzji czy sprzeda Polmos. - Rozporządzenie w tej sprawie jest już gotowe. Ale minister może je podpisać równie dobrze dziś, jak i za miesiąc - usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu.

Dla Polmosu taki termin jest jednak zbyt odległy - Jeśli nie będzie decyzji ministerstwa, to w poniedziałek składam w sądzie wniosek o upadłość firmy - zapowiada Siewiera. - Oczywiście prywatyzacja byłaby dla nas lepsza, bo nowy inwestor deklarował wznowienie produkcji i wypłatę płac. Ale pracownicy na likwidacji nie powinni stracić, bo wyznaczony przez syndyk będzie musiał w pierwszej kolejności zaspokoić ich roszczenia.

Gdyby udało się sprzedać Polmos, a nowy inwestor chciał wznowić produkcję, to - zdaniem załogi - jest to możliwe w ciągu dwóch, trzech tygodni.

Początki łódzkiego Polmosu

W 1896 r. rozpoczęto w Łodzi budowę rozlewni wódek czystych i spirytusu butelkowanego, którą uruchomiono w 1902 roku. W latach 1919-1926 wytwórnia była czasowo użytkowana przez Monopol Tytoniowy. W 1926 roku w ramach Państwowego Monopolu Spirytusowego uruchomiono ponownie produkcję wódki czystej, a także jeden stół do ręcznego rozlewu denaturatu. Od 1927 roku zakład był czynny pod nazwą Państwowej Wytwórni Wódek Nr 14. W roku 1928 dobudowano magazyn gotowych wyrobów.

Źródło: www.polmos.lodz.pl



Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Napoje nie tylko wyskokowe

Likiery - informacje ogólne

Likiery to trunki alkoholowe, zawierające sporo cukru i odznaczające się silnym aromatem.
Znane są likiery:
gorzkie - korzenno ziołowe,
owocowe - produkowane na nalewkach owocowych,
kakaowe, kawowe i herbaciane,
emulsyjne - na przykład likier jajeczny
specjalne - kminkówka, czyli Alasz, oraz Goldwasser
kremy - gęste i słabsze niż poprzednie.
Domowe likiery są bardzo smaczne i w niczym nie ustępują wyrobom przemysłowym.
Pije się je w niewielkich (25 ml) kieliszkach.
Likiery pije się po posiłku, na deser, do kawy oraz dla przyjemności smakowej.
Trunki te służą także do aromatyzowania lodów, kremów tortów i innych deserów, a takie do napojów mieszanych, koktajlów i "long-drinków".
Temperatura podawania likierów jest zróżnicowana, zależy od gatunku.
Na przykład, schładzane do temperatury 8-10st.C powinny być: "Advocat", likier anyżowy, "Creme de menthe", likiery cytrusowe, "Irish Mist", likiery kakaowe, kminkowe itd.
W temperaturze 10-12st.C podawać należy likiery gorzkie, korzenne i ziołowe.
Temperatura 12-14st.C jest najwłaściwsza dla likierów czekoladowych, kakaowych, migdałowych, owocowych, orzechowych itd., a także kremów, czyli likierów o gęstej konsystencji i bardzo słodkich.
Likiery bywają kolorowe i bezbarwne.
Pierwsze sporządza się przez macerację (nalew na owoce i substancje pochodzenia roślinnego) lub perkolację (tak zwana maceracja obiegowa, polegająca na ciągłym ruchu spirytusu, który wielokrotnie przenika warstwy surowca).
Likiery można oczywiście przyrządzać przez kombinację tych dwóch metod.
Likiery bezbarwne sporządza się z nalewów destylowanych, z których odpędza się alkohol z substancjami aromatycznymi, pochodzącymi z surowca.
Warto wiedzieć, iż niektóre szlachetne likiery ziołowe dojrzewają w beczkach przez wiele lat.

Podział likierów

Podział likierów zależy od surowca, sposobu produkcji, mocy, zawartości cukru itp.
Jest on mniej więcej taki:
1. Gorzkie, korzenno-ziołowe albo korzenno-owocowe, np. "Elektorski", "Buffel", "Podkomorzanka" oraz balsam lipski, ryski, itd.;
2. Ziołowo-korzenne, np. "Benedictine", "Chartreuse" oraz inne "klasztorne";
3. Owocowe - na nalewkach, sokach i destylatach owocowych, np. "Apricot Brandy", "Cherry Brandy", "Maraschino";
4. Cytrusowe - na nalewkach i destylatach skórek pomarańczowych oraz na olejkach kwiatu pomarańczy czy też innych owoców cytrusowych, np. "Cointreau", "Curacao";
5. Miodowe, np. "Krupnik", na spirytusie, a także likiery sporządzane na bazie whisky: "Drambuie", "Irish Mist", "Yikon Jack";
6. Specjalne - o swoistym smaku, np. likier anyżowy, czekoladowy, "Goldwasser", herbaciany, kakaowy, kawowy, migdałowy, miętowy, orzechowy, pistacjowy, poncz szwedzki, waniliowy i wiele innych;
7. Kremy zwykłe, np. "Parfail amour" i emulsyjne, np. "Advocat".

Napoje nie tylko wyskokowe

Likier meksykański
Do 2 l czystej wódki (najlepsza "Wyborowa") wcisnąć sok z jednej cytryny, wsypać 30 dag miałkiego cukru, wrzucić pół laski wanilii.
Postawić w ciepłym i ciemnym miejscu na 8-10 dni.
Po upływie tego czasu likier przecedzić przez bibułę, zlać do butelek i zakorkować.

Likier mleczny #1
Do 3-litrowego gąsiora włożyć sporą laskę wanilii (rozłupaną wzdłuż), żółtą skórkę ściętą cieniutko z 2 cytryn, wlać sok wyciśnięty z tychże cytryn, wsypać 1 kg cukru, wreszcie wlać 1 l pełnotłustego mleka i 1 l spirytusu.
Zakorkować szczelnie, postawić na słońcu.
Codziennie kilka razy potrząsać mocno gąsiorem, zanim się cukier zupełnie nie rozpuści.
Po rozpuszczeniu cukru dać jeszcze likierowi dobrze się wyklarować.
Do dużego lejka włożyć warstwę waty, a na to gęste płótno.
Likier przecedzi się zupełnie czysty, a na płótnie pozostanie aromatyczny, słodki serek, którym znakomicie można przełożyć torcik lub kruche ciastka.

Likier mleczny #2 - MORDWIN
Jest to przepis bardzo stary.

Kostkami cukru (50 dag) zetrzeć żółtą skórkę z 4 wyparzonych uprzednio cytryn (biały miąższ odrzucić).
Cytryny pokrajać w talarki i włożyć bez pestek do gąsiora.
Wrzucić też cukier otarty o cytryny.
Wlać 0.5 l araku (jest to jednak trunek trudno dostępny), 0,5 l spirytusu i 1 l mleka.
Kto chce mieć likier słodszy, może dodać jeszcze 0,5 kg cukru.
Zakorkować szczelnie, postawić na słońcu.
Codziennie kilka razy potrząsać mocno gąsiorem, zanim się cukier zupełnie nie rozpuści.
Po rozpuszczeniu cukru dać jeszcze likierowi dobrze się wyklarować.
Do dużego lejka włożyć warstwę waty, a na to gęste płótno.
Likier przecedzi się zupełnie czysty, a na płótnie pozostanie aromatyczny, słodki serek, którym znakomicie można przełożyć torcik lub kruche ciastka.

Likier mleczny #3
Proporcja na 1 litr:
0,5 l świeżego (nie gotowanego!) mleka; najlepiej, gdy jest to mleko "wiejskie", kupione u uczciwego rolnika (może być także ta sama ilość świeżej, słodkiej śmietanki),
0,5 kg cukru (najlepszy jest gruby kryształ),
pół laski wanilii,
jedna dobrze wymyta cytryna,
0,5 l spirytusu,
słój z zakrętka albo butelka o pojemności 1,5-5 l.

Mleko lub śmietankę wlać do słoja, wsypać cukier i mieszać tak długo, aż się rozpuści.
Dodać przekrojone wzdłuż (na 2-4 części) pół laski wanilii oraz pokrajana w plastry cytrynę, bardzo dokładnie oczyszczona z pestek (nawet tych najdrobniejszych), ale ze skórka.
Na koniec wlać spirytus, zamieszać, szczelnie zakręcić słój i postawić na słońcu (najlepiej na oknie).
Słój powinien stać przez ok. 6 tygodni.
Przez pierwsze 3-4 tygodnie od czasu do czasu energicznie potrząsamy naczyniem, aby napój się przemacerował.
U góry słoja powinien wyklarować się likier koloru cytrynowego, o konsystencji oliwy.
Ściągamy go do wąskiej, litrowej butelki (tak jak wino - cienkim wężykiem, na zasadzie lewarka) i filtrujemy przez bibułę - najlepiej na niezbyt głębokim lejku, tak by kapało kropelkami.
Likier powinien być krystalicznie przejrzysty.

Likier mleczny #4
Skrajać cienka warstwę skórki z 4 umytych cytryn (biały podskórek odrzucić) i wrzucić do butli lub gąsiorka.
Dodać cytryny pokrajane w plastry (pestki usunąć).
Zasypać cukrem w ilości 0,5-1 kg, zależnie od pożądanej słodyczy.
Dodać 1-2 laski wanilii lub ok. 50 kropli esencji waniliowej.
Następnie dodać 1 l mleka pełnego, 0,5 l spirytusu, 0,5 l rumu białego (lub 0,25 l rumu białego i 0,5 l rumu złocistego).
Naczynie zakorkować, pozostawić w cieple i codziennie kilka razy energicznie potrząsnąć, aby cukier zupełnie się rozpuścił.
Po 6-9 tygodniach wyjąć z naczynia skórki, cytryny i wanilię.
Do dużego lejka włożyć warstwę waty, na to - cienkie gęste płótno i likier przefiltrować.
Napój będzie zupełnie czysty, a na płótnie pozostanie aromatyczny, słodki twarożek (po ścięciu się mleka), który może stanowić doskonałe nadzienie do naleśników, do przełożenia tortu lub na kruche ciasteczka.
Gotowy likier (ok. 2 l) o mocy ok. 30% i smaku mleczno-irysowo-cytrynowym oraz przejrzystej barwie słomkowej wlać do butelek, zakorkować i przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu.
Ten wyborny likier należy pić w temperaturze 10-12st.C.
Zamiast wanilii można dodać 20 kropli esencji migdałowej.
Na Zachodzie znane są białe emulsyjne likiery mieszane o zawartości 30% pełnego mleka, 22% cukru i mocy - 20-25%.
Aby mleko w likierze się nie ścięto, dodawane są naturalne emulgatory.
Nasz "Polmos" produkuje m.in. "Krem Pomarańczowy" (18%) z odtłuszczonego mleka w proszku.