Czytasz wiadomości znalezione dla hasła: Produkcja ryb w małych

Dieta Montignac

Dziękuję MagDusiu za odpowiedź. Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie, czy
stosowałaś tą dietę ? Jeśli tak to jakie są efekty. Ja Probowałam diety
Atkinsa, ale to nie dla mnie. Mało urozmaicona i efekty też nie są
rewelacyjne.
Pozdrawiam
Joanna

Witam !!!

| Cześć, zamierzam rozpocząć stosowanie tej diety. Mam pytanie czy zamiast
| jogurtu można pić kefir lub jogurt słodzony słodzikiem.
hhhmmmmm .... wiesz co slodzik mozna uzywac ale nie nalezy sie do niego
przyzywczajac, w ksiazce jest to dosc dobrze opisane, dokladnie
niepamietam
ale chodzi o to aby nie oszukiwac organizmu. :)))
Po pewnym czasie bycia na tej diecie sama zauwazysz, ze juz nie
potrzebujesz
cukru, po prostu przestaniesz miec na niego ochote.

| i jeszcze jedno,
| jakie jest maksymalne spożycie tłuszczu przy posiłku węglowodanowym (nie
| spotkałam się z serkiem 0% tłuszczu).
A ja sie spotkalam, produkuje go ostrowia.
Do posilku weglowodanowego nie mozna spozywac tluszczow nasyconych (mięsa,
wędliny, jaja, pełne produkty z mleka np. masło, mleko, śmietana, ser) i
bardzo
niewiele tłuszczów wielo-nienasyconych (oliwa z nasion np. słonecznika,
owoce
oleiste, ryby skorupiaki) i tłuszczów jedno-nienasyconych (oliwa z oliwek,
tłuszcz gęsi
i kaczy oraz wątróbka z tuczonych gęsi).

To tyle.

Pozdrawiam.
MagDusia !!!


 » 

Nawilżacze powietrza-jaki wybrac??


| jeśli nie dla małego dziecka to akwarium. Poważnie.
_Stanowczo_ odradzam jeśli jest najmniejsze podejrzenie o alergie.


Z czystej ciekawości; jakie alergeny (poza suchym pokarmem dla ryb)
produkuje akwarium? Pytam poważnie bo nie spotkałem się z żadnym opisem.
Proszę też o namiary na źródło danych.

Gdzie kupic kamizelke



ryb.
Chronią przed przecięciem skóry, ale wątpię, żeby pomogły na


pchnięcie.

Te, które ja widziałem, były w formie kamizelki. Były robione do noża.
Nie próbowałem przebijać, ale dość solidnie tu wyglądało.

A co do noża i kamizelek kuloodpornych, to wbrew pozorom jest spora
szansa zatrzymania przez kamizelkę noża. Po pierwsze niektóre
kamizelki mają wkłady balistyczne. Tego na pewno nożem nie przebijesz.

Poza tym w realnej walce ciężko jest zadać czysty, prosty i co
najważniejsze tutaj prostopadły cios nożem. W konsekwencji wydaje mi
się, ze nóż zostanie zatrzymany, a nawet może zostać wytrącony z ręki.
Może sam koniuszek się przebije, ale większej szkody nie powinien
zrobić. Poza tym w wypadku kamizelki maskowanej istnieje spora szansa,
że nóż wypadnie z ręki atakującemu, który nie będzie się spodziewał aż
takiego oporu.

Wydaje mi się, ze tu działa następujący mechanizm. Kamizelka
kuloodporna, to po prostu kupa nitek. W chwili wbijania noża sam szpic
powinien się przez te nitki przebić i je rozepchnie. Ale potem klinga
musi zacząć przecinać te kewlarowe nitki, by nóż mógł się dalej
zagłębiać. A tu już może być kłopot.

Bawiłem się kilkanaście lat temu nożem z wkładem kamizelki kewlarowej
polskiej produkcji (bodaj z Bielska-Biała). Po ustawieniu na
drewnianej desce nóż wojskowy pchnięty mniej więcej prostopadle
przebił się na 1-2 mm - taka mała kropka na desce). Normalnie w
miękkie drzewo wchodzi te 2-3 cm spokojnie.

Choroba Szalonych Krów - juz w Posce!!!

oto co wyczytalem :

"Niemieccy uczeni przypuszczają, że choroba prionowa BSE ("szalonych krów"),
która dotyka bydło, może wystąpić również u ryb. Według uczonych z Instytutu
Zoologii przy Uniwersytecie Monachijskim, chorobę można przenieść, podając
rybom zakażoną karmę. Badacze zastrzegli jednak, że sami nie stwierdzili
jeszcze takich przypadków.

W Niemczech zanotowano dotychczas 16 przypadków choroby "szalonych krów".
Zdaniem minister rolnictwa i ochrony konsumenta Renate Kuenast, w ciągu
następnych kilkunastu miesięcy liczba zachorowań może przekroczyć nawet 200.

Tymczasem, w następstwie ujawniania kolejnych zachorowań na BSE, w Niemczech
drastycznie spadło spożycie wołowiny. Budzi to niepokój rolników i
przedstawicieli zakładów wędliniarskich. Szef związku gospodarki mięsnej,
Manfred Herdl, powiedział, że upadek zwłaszcza małych i średnich zakładów
produkcji przetworów mięsnych i wędlin spowoduje w Niemczech utratę 10 tys.
miejsc pracy.

We Włoszech, gdzie przed tygodniem odkryto pierwszy przypadek BSE, spożycie
wołowiny spadło o 90%. (kor)".

Wiec jakby co, to Dalmor tez lezy - szukalbym zatrudnienia gdzies pomiedzy
zbieractwem a lowiectwem.

Pozdrawiam

 » 

rejestracja wibracji


Prosze o pomoc: chcialbym zarejestrowac drgania powstajace w wodzie pod
wplywem poruszajacego sie obiektu. Jak to zarejestrowac to mnie wiecej wiem,
ale czym? Chodzi mi o przetwornik.


Mam pewne podstawowe pytanie: Jeśli obiekt poruszający się robi to "gładko", tak, jak np. ryba, to efektem będą niewielkie, i o małej częstości zmiany ciśnienia. Rejestracja takich zmian jest trudna przy pomocy hydrofonów. Trzeba wykonywać (lub szukać) specjalny. Jeśli obiekt produkuje zmiany periodyczne i o większej częstości, bo np. ma "hałasującą" śrubę, to nie jest to problem. Wtedy wystarczy byle jaki hydrofon.

Najłatwiej będzie - moim zdaniem - wykorzystać efekt zaburzenia biegu fal świetlnych (lub akustycznych wysokiej częstości) na powstałych zaburzeniach lub na obiekcie. W optyce metoda ta jest zwana "schlieren" i sprawdza się nieźle. Metody ultradźwiękowe mogą być prostsze. Wydaje mi się, że najprostsza będzie taka właśnie aktywna metoda. Do śledzenia ruchu jednego obiektu wystarczą z zasady dwa przetworniki, wtedy można dokładnie opisać jego momentalne położenie.

W razie potrzeby służę chętnie pomocą.

Pozdrawiam

Wieslaw Bicz

---------------==========   OPTEL sp. z o.o.   ===========---------------
------===== R&D: Ultrasonic Technology/Fingerprint Recognition ====------
ul. Otwarta 10a PL 50-212 Wroclaw Tel.:+48 71 3296854 Fax.:+48 71 3296852

Makro


Witam

Pisze prace z Fotografii, temat makro.
Ciezko w ta pore roku o modela do pozowania. :-)
Moze ktos z wrocka posiada zpreparowane robaczki, chetnie pozycze, odkupie
lub w zamian udostepnie zdjecia w wiekszej rozdzielczosci.
Albo gdzie moge cos takiego kupic?
Slyszalem za na 1 roku biologii preparuje sie owady.
Co proponujecie?


Ja zaproponuje ci fotografowanie pasikonikow ktore jak mi sie zdaje mozna
kupic zywe w sklepie zoologicznym. Mozna rowniez kupic bialego robaka na ryby
i wychodowac z niego piekne muchy. Niestety z wlasnego doswiadczenia wiem ze
jest to jeden gatunek. Chociaz spotkalem sie w roznych porach roku z roznymi
gatunkami ale zawsze w 1 pudelku ten sam gatunek. Sam sie zastanawiam od
czego to zalezy i jak sie takiego robaka produkuje. Poza tym w lesie lata
jeszcze troche motyli glownie z Microlepidoptera. Poza tym w cieplejsze dni
powinny jeszcze pojawic sie jakies muchowki na naslonecznionych scianach lub
lisciach w lesie. Niestety juz sie zima zbliza i malo tego "zywego" sobie po
lesie chodzi.

pozdro

michal

jak zrobić okrzemki

Napewno okrzemki namnażają sie szybko w nieustabilizowanych zbiornikach, w
nowozakładanych pojawiają sie przeważnie po miesiącu. Ten proces
przyspiesza
brak roślin w zbiorniku oraz woda zasadowa i twarda preparowana sodą
oczyszczoną np (malawi, tanganika). Po czasie - kilku tygodni- jednak
zanikają gdy parametry wody sie stabilizują i zostają wyparte przez
zielenice różnego rodzaju które pozywiają sie przemianą materii ryb
(fosforanami i azotanami).


A co jak nie będzie w zbiorniku ryb ??
Zbiornik powiniem być na słońcu czy w cieniu ??
Może coś wlać do wody  żeby miały jakąś pożywkę??

 Jednak z tego co wiem mało ryb w rzeczywistości

żywi się okrzemkami ...najskuteczniej zjadają okrzemki małe zbrojniki ,


Ja właśnie potrzebuję dla zbrojnikowatych.Ale nie dla dwóch czy trzech
rybek, ale np. dla stu malutkich rybek wykluwających się co tydzień.
Chodzi mi o masową produkcję okrzemków a nie o produkcję przypadkiem  na
ścianie akwarium.

.pozdrawiam
Ewa

Zmiana płci u dorastających ryb?


Mianowicie, że morskie "maroon clowns" czyli "anemonefish"
trzymane od małego we dwójkę zawsze przekształc? się w parę.
Innymi słowy - większa, silniejsza i dominuj?ca ryba zmieni
płeć i stanie się samiczk? a mniejsza pozostanie samczykiem.


Taak, Anemone Fish, bodajze rybka ryzowa Ozyrias latipes,,, to zjawisko
sie nazywa determinacja behawioralna plci- tzn osobnik ma i gonady
meskie i zenskie i w zaleznosci od zapotrzebowania to produkuje, nic
strasznego :))

Nie uważam się za eksperta z biologii, ale czy to jest możliwe
aby u kręgowców takich jak ryby można było obserwować zmianę płci?


Mozliwe, dzieje sie to nawet juz u... ptakow, jak wytniemy lewy,
funkcjonujacy jajnik, to sie ten prawy w jadro przeksztalci..nie wiem
czy to regula, ale...Nawet u ssakow jest przyklad.....to u bydla
glownie, zjawisko nazywa sie frymartynizm, to sobie mozesz gdzies
znalezc i przeczytac, bo niesttey nie mam czasu za wiele (tyle powiem,
ze przez anastomozyw ciazy mnogiej przechodza hormony opwodujace
maskulinizacje)....
z pozdrowieniami
Rosa

Polska dokłada do Unii

Jest oczywistą bzdurą, że Polska jest płatnikiem netto w UE. Przecież to byłby
szczyt absurdu, żeby kraje na dorobku takie jak Polska finansowały kraje
bogate i rozwinięte takie jak Niemcy czy Francja.


Na swiecie akurat jest duzo takich absurdow, "ze kraje na dorobku
finansuja te bogate".
Tak to dziala. I to nie tylko na tym poziomie abstrakcji ( (...) <cut,
zeby nie wchodzic na tematy egzystencjalne-zwierze sluzy czlowiekowi
  -czlowiek placi panstwu -panstwo slabe placi mocarstwu -...)

Kto ma taka wladze / przewage, zeby powiedziec:
"niech slimak uznany zostanie za rybe, bo chcemy dotacje na ich hodowle
- dawac kase"
"niech kraje, ktore uzywaja wegla do produkcji energii placa haracz tym,
ktore produkuja energie atomowa - dawac kase" (...) ?
Maly do duzego? Czy duzy do malego? Polska do Francji, czy Francja do
Polski? Niby jest demokracja, ale zeby kogos przekonac do swoich racji i
przeglosowac reszte, trzeba miec troche mocy (zeby postraszyc / cos
zaoferowac).

Paski na Trinitronie


Ciekawe!?
Ja widzialem kilka okazow Trinitronow (roznych producentow) i wszystkie
mialy mniej lub bardziej widoczne paseczki!


ciach!

Hessus Maria! Te dwa magiczne paseczki na ekranie to jest
gwarancja DOBREGO KINOLA!
Ta "wada" wynika z procesu produkcji kinoli Trinitron-
podczas, gdy wiekszosc kineskopow ma maski w postaci
perforowanej blachy, Sony postapilo sprytniej:
maske stanowia druty polozone w poprzecznej plaszczyznie
kineskopu. Sa one ziezwykle cienkie, a co za tym idzie
gietkie. Dlatego Sony umiescilo na matrycy dwie poprzeczki
podtrzymujace maske- STAD TE KRESECZKI.
Swoja droga 1. Znajomy pracowal u resellera Apple.
Przyszedl raz palant z reklamacja- na monitorze widzial
owe paseczki. Nie dal sobie wytlumaczyc, ze jest to cecha
kineskopow trinitron. W efekcie otrzymal jakies rybie
oczko z egzotycznym kinolem. Mysle, ze byl zadowolony-
odzyskal sporo kasy. Ale to nie jest wyjscie- malo ktory
kineskop ma taki kontrast jak trinitron.
Swoja droga 2. Znam doskonaly sposob (niedestrukcyjny)
na sprawdzenie kineskopu: trzeba "grzmotnac" w bok
obudowy monitora- jesli pojawia sie "fale" w luminacji-
jestes szczesliwym posiadaczem trinitrona.
Alex

Powolne kroki z nawożeniem po restarcie

Jak wyglądał u ciebie wcześniej bilans N-NO3?
Skoro pojawiły się u ciebie sinice to wygląda na to że masz małą obsadę ryb lub też dużo roślin szybko rosnących o podwyższonym zapotrzebowaniu na N.
Ewentualnie wywaliłeś przy restarcie masę organiki z podłoża do słupa wody.

Masz 3 drogi
1. Możesz nawozić PGM i często robić duże podmiany wody.
2. Zwiększyć obsadę tak aby bilans azotu wykazywał lekki nadmiar.
3. Podawać dalej N z soli.
Tak czy inaczej, zaraz po odpowiednim nawożeniu CO2 to właśnie N-NO3 decyduje o stabilizacji zbiornika. Po całkowitym wyeliminowaniu glonów i ukształtowaniu się produkcji azotu musisz dobrać tak nawożenie/obsadę aby azotu nie brakowało.

Tropica Master Grow

Witam

TMG jest przede wszystkim nawozem mikroelementowym, jesli w twoim zbiorniku jest zbyt mala produkcja N i P to trzeba eksperymentowac z tymi pierwiastkami ( moim zdaniem przy oswietleniu 370W/300l nie obedzie sie bez ich podwania, chyba ze masz bardzo liczna obsade ryb), mozesz podawac je poprzez KNO3, KH2PO4 albo zakupic PGP macro i dobrac odpowiednia jego dawke do zapotrzebawiania na N P w twoim akwarium. Pomysl jeszcze o podawianiu Ferro+ (wedlug mnie w TMG jest za malo wlasnie Fe i trzeba go dodatkowo podawac). Wydaje mi sie ze podajesz rowniez za malo TMG 14ml/ na tydzien to IMO za malo ja bym dawal conajmniej 30 ml na tydzien. Potasu bym tez dawal dwa razy wiecej (chyba ze bedziesz podawal PGP macro to zostan przy tej dawce, PGP macro dobrze ci ten poziom uzupelni)

Pozdrawiam
Artur

500L. Herman Frolih

Akwarjum o poj. ok.500L o wym.dł.130,szer.65,wys.60cm. szyba 12mm.
Oświetlenie 4xT5-54W+odblaski. 2x life glo,1x osram 840,1x osram865.
Temp.24-28 C grzałka Jager 300W.
Woda osmoza+20%kran ph 6.0-6.5. To 6. Tw 3. NO2 0.
Co2 z butli ciśnieniowej+ reaktor własnej produkcji.
Filtracja to JBL Cristal Profi 500 i 250 wkłady biologiczne JBL.
Nawóz Sera Florena podawany sporadycznie.
Podmiana wody sporadycznie po 30L ze względu na brak wzrostu PO4 i NO3, mało ryb tylko dwa Gibicepsy brak karmienia żyją na glonach.
W akwarjum żyje ok. setki krewetek red cherry i stale się mnożą nie są niczym karmione żyją na glonach.
Rośliny to trzy rodzaje Microsorum oraz Bolbitis, Anubias, jakiś mech i troche pelii.
Na przednim planie powstanie może jakiś trawniczek ale na razie nie mam pomysłu co posadzić i co by rosło w takich warunkach świetlnych i jednocześnie nie wymagało częstych przecinek i nie przerastało w górę . Nie mam żednych roślin łodygowych bo nie mam czasu na ich przycinanie ponadto nie lubie częstych manipulacji w akwarjum.
Mimo niewielkich i sporadycznych podmian wody w akwarium nigdy nie występowały plagi glonów czy zakwity wody a tępo wzrostu roślin jest odpowiednie do ich gatunku.

JPII

Wątek zatytułowałem JPII bez żadnych dodatków aby uczynić go możliwie najpojemniejszym. Głównym moim zamysłem było ożywić nauczanie JPII przy okazji dzisiejszej rocznicy. Zrobiłem jak potrafiłem.
Podobno Karol Wojtyła za wczesnej komuny nauczał w jakimś seminarium podstaw gospodarki wolnorynkowej... JPII przyczyniwszy się znacznie do przemian ustrojowych w naszej części Europy i do jej związania się z Zachodem zaczął ostro atakować tamtejsze niebezpieczne poglądy i postawy. Dostało się konsumpcjonizmowi i egoizmowi Zachodu nie chcącemu podzielić się swoim bogactwem z głodującymi krajami tzw. trzeciego świata.
JPII nie mówił czy głodującym podać wędkę czy rybę. Gdyby człowiek zamożny chciał podać wędkę to może by pomógł ale nie od razu i mało by się wyzbył swego bogactwa.
W dalszym ciągu uznawany by był za egoistę. Dawał więc pieniądze na bezpośrednią pomoc. Trochę głodnych w ten sposób nakarmił, napełnił portfele miejscowym oszustom i zniszczył miejscowe rolnictwo bo produkcja rolna przestała być opłacalna. Pomagać trzeba nie tylko chcieć ale i umieć. To wszystko piszę świadom ubóstwa mej wiedzy o świecie w porównaniu z JP Wielkim. Jestem ciągle zdolny do rozwiania swoich wątpliwości.
Liberałowie (gospodarczy) twierdzą, że w nauczaniu JPII nie ma stwierdzenia przeciwnego zasadom wolnego rynku i że JPII jest najbardziej prorynkowym z ostatnich papieży.
Moje wątpliwości dotyczą bardziej skutku słów wypowiadanych publicznie przez JPII a nie zapisów w oficjalnych dokumentach.

Gorsza śmierć zwierząt

wegetarianie, ktorych ja znam ,to rybek nie jedzą.


ja również ale sam chociaż nie jem mięsa zwierzęcego to rybie uwielbiam a więc pytanie czy jestem Wegetarianinem?

ostatnio oglądałem na discavery o tym że owady mogą zastąpic mięso za kilka lat ponieważ produkują o wiele więcej PROTEINY w porównaniu z Krową która zjada bardzo dużo trawy... a mało produkuje :idea:

więc co wy na to

tentego jutro (5 maja) zegrze test?

No u mnie w Pułdupsku w kanałku to całkiem niedawno złapali 2 pipranie słusznych rozmiarów. Ale się nie dziwię ludzim. Kupią piranię do akwa 100 litrowego a tu im taka duuuża ryba rośnie i żre tyle co mały dzieciak to i wypuszczą do rzeki coby nie zabijac.

A co do podwodnych niespodzianek produkcji made in pijany human to w każdym zbirniku wodnym jest tego pełno, czasami nawet pod prowizorycznymi skoczniami znajdowaliśmy powbijane kołki pod woda. Dla tego zanim gdziekolwiek skaczę do wody to najpierw sprawdzam czy nikt tam nie postawił palisady.

Takich to mądrych ziemian mamy

śmiertelność rybek!!!!!!!!! PILNA pomoc jestem początkujący!

To znaczy wszyściutko nowiutkie, jeszcze pachnie fabryką?
Czarno to widzę. Sama nie wiem co ci poradzić. Zapewne wypłukują się jakieś związki używane do konserwacji, czy używane do produkcji musi to być coś toksycznego, albo woda zawiera duże ilości azotanów.
Jeśli miała bym pewność że woda którą dysponuje wolna jest od azotanów i chloru to podmieniała bym nawet kilka razy dziennie małe ilości wody z dodatkiem aqasafe . I koniecznie do akwarium dodaj szczepy bakterii nitryfikacyjnych. Nie ma gwarancji że to coś pomoże ale trzeba próbować rybom pomóc. Głupio to zabrzmi bo już po ptakach ,ale po zakupie akwarium trzeba było poczytać o jego dojrzewaniu.

"DJ" Patryk Andrzejewski - Radio IDEA

może daliscie go tutaj wylaczcie z tego powodu ze mu sie cos udalo a żal wam sciska ,ze nie jestescie na jego miejscu ? co ? a podklad byl tylko pretekstem ?


No to mnie teraz rozbawiłeś! Czego mamy mu zazdrościć niby? Tego, że gra w radiu idea i że ma tych kilkadziesiąt albo 100 słuchaczy? Chłopie, niewszystko co robisz pod publiczkę wychodzi najlepiej. Ja od czasu do czasu też lubię się powydurniać np. na kanale techno ultrastacji, mam wtedy ok. 100 słuchaczy i co z tego? Krótko mówiąc, po ostatniej wypowiedzi Patryka jaką dostałem na GG mogę powiedzieć tyle: Udało mu się wynieść z iGola jeden podkład i zawyżone mniemanie o sobie, bo chyba nic więcej.

jak on sie teraz czuje , myslicie ?


Wiesz, jakoś mało mnie to obchodzi, są ludzie, których samopoczucie jakoś bardziej mam na względzie.

Midi wyjaśnij mi prosze jaki zysk mają Ci co pisza skrypty na radiostacje.pl - jaki ? - jaki ma zysk Goku (tworzyciel konsolki Houres) Jaki ? - finansowy ? jaka to jest korzyść - żadna.... (chyba ,że popularność) ,


A jaki mam w tym zysk, żeby pisać tu na forum i pomagać zielonym? Nic z tego nie mam, ale wyznaję taką zasadę, że lepiej dać wędkę niż rybę.

wykonaćjakś odkład to nie jest tle robty jak napisać skrypt


Widzę, że jesteś bardzo obeznany w temacie, więc chętnie posłucham Twoich produkcji i zobaczę skrypty. Ja na skryptach póki co się wogóle nie znam, bo nie było mi to potrzebne, z edytorami audio musiałem się zaprzyjaźnić kiedy pracowałem w stacji naziemnej i tak zostało do dziś.

Cowboy Bebop

ReQuiem napisał/-a:

Złego


Polacy sie przy tłumaczeniu pomylili, bo w oryginale był Vicious a nie Evil xD Aczkolwiek "vicious" i tak jest naładowane złą energią i ociekające jadem xD
Zresztą to był jego pseudonim, w końcu pracowali obaj dla mafii. Więc wnioskowanie z samej ksywy negatywnego wydźwięku bohatera jest nie na miejscu ciutkę. Tyle, że faktycznie Vicious był vicious, acz dla mnie pozostał na zawsze jak i Spike i Julia tragiczną postacią.
Zresztą to był ten typ anime, ten tym kinematografii, że po prostu musiały być nakreslone dwa przeciwstawne obozy (jednak nienazbyt wyraźnie, bo w zasadzie to takim najbardziej pokrętnym i trwałym przeciwnikiem jest właśnie V., reszta to jednarozowe płotki, czasami nawet i grube ryby światka przestępczego).
Widać nie do końca wyczułeś klimat produkcji, albo obejrzałeś za mało flmów pewnego gatunku:P

Uchwala???? dla KOGO

Pewnie inaczej by Pan pisał gdyby był Pan spingistą bądź karpiarzem.Po otworzeniu łowiska specjalnego pogratulowałem Panu dobrego pomysłu i zapytałem kiedy będzie takie tylko dla łowiących spiningowo np.szczupaki odpowiedział Pan że oby to się przyjeło.Do dziś uważam ze był to super pomysł niestety dla wąskiej grupy wędkarzy.Wody w okręgu mamy niewiele ale czy nie można z tego ująć 5-10% i zrobić jedno bądź kilka łowisk specjalnych dla innych grup niż muszkarze choć oni też mogli by łowić w przeciwieństwie do obecnego łowiska specjalnego.Uważam że łowiska powinny być zróżnicowane drogie,tanie i prawie darmowe. Każdy wybierze co będzie mu się bardziej opłacało czy jeździć po całym okręgu z małą szansą połowienia czy zapłacić i złowić.Pisze Pan że produkuje się dużo świnki i co z tego jak kłusownicy w Besku łowią ją na zimowisku (grudzień) pod mostem drogowym na szarpaka bo oczywiście strażnicy w tym czasie po dwa razy sprawdzają łowiących na sanie między Hoczewką a mostem w Lesku pytam gdzie są proporcje.Każdy szuka coś dla siebie ja szukam wody rybnej dobrze pilnowanej z odpowiednią opłatą za oferowany poziom. Obecnie znajduje ją na prywatnych stawach niestety tylko z jednym gatunkiem ryby-karpiem.Pozdrawiam i życze przemyśleń.

Ziemia do LT

jankes82, Po pierwsze drzewa iglaste są bardzo szkodliwe w akwarium!
Po drugie pH (CaCl2 --> ta mała dwójka w dolnym rogu) 5,5-6,5 Tego również i ja nie rozumiem...Co do nawozu produkcji dżdżownic to nie będę się spierał gdyż nie miałem z nim zbytnio do czynienia,ale nie sądzę żeby był on szkodliwy w akwarium gdyż dżdżownice odżywiają się produktami naturalnymi (rozkładającymi się produktami organicznymi np rośliny) więc nie powinno to zaszkodzić...Ja swoje L-T startowałem z ziemi firmy FloroVit jest to bardzo tania ziemia i bez dodatków sztucznych nawozów (jedynie z dodatkiem naturalnych składników,mikroelementów i lekkiego wspomagania kompostem (co nie zaszkodzi a pomoże)) Akwaria działają na nim bez zarzutów rośliny są bujne i zdrowe zresztą tak samo jak ryby.Więc chyba z czystym sumieniem mogę tą ziemię polecić wszystkim Low-Techowcom!
Pozdrawiam Dawid!

Akwarium 63l Kin"a

No to tak... chciałbym Wam pokazać to co mam, nie jest piękny. No, ale cóż. Jeszcze się rozwija.

Wymiary:
60x30x35
63L

Sprzęt:
Aquael Fan 1 Plus
Aquael 100W + termostat
Oświetlenie to 15W <-- wiem mało pokrywa z 2x15W jest w stanie produkcji. Coś takiego jak Rama robi, tylko że z własnymi udogodnieniami.

Woda
Obecnie testy mi się skończyły. Więc nie jestem wstanie zmierzyć. Gdy tylko kupię testy, to zaraz tu tu poprawię. Jak nie zapomnę
Temperatura 27'C

Obsada:
Będzie ta:

1+3 Betta splendens
6 Rasbora heteromorpha
4 Corydoras aeneus

lub

1+2 Betta Splendens
6x Rasbora heteromorpha
4x Botia sidthimunki

Czyli Azja lub Azja + Ameryka.

Wodę podmieniam co tydzień ok. 18l
Dodaję co tydzień po 2ml:
Aqua Plant B
Ferro-Aktiv

Przedtem były gupiki, lecz rezygunję z tych ryb. Bo one się chyba mnożą.

Roślinek nie rozpoznaje oprócz Cabomby, moczarki, i te z dużymi liśćmi to chyba żabienice. No i korzeń jest obwinięty mchem javą, Jeszce nie drgną Ale jest od paru dni 2-3 chyba.

Fotki słabej jakości bo mój aparat na Śląsk. I nie wiem kiedy będzie z powrotem.

Fotki z dnia 25 kwiecień 2008




MEGALODON - Pat Corbitt - 2004

co tu duzo pisac jednym slowem klapa.... o ile na poczatku bylo nawet dosc ciekawie i film przywodzil n mysl starsze produkcje to w momencie pojawienia sie tytulowej prehistorycznej ryby wyszlo juz calkowite dno pomysl nawet byl niezly gorzej jednak juz z realizacja.... w filmie kuleje praktycznie wszystko aktorstwo , fabula tez ostro naciagana ale przedewszystkim efekty specjalne o ile mozna tak to nazwac bo to co widzimy do animacje komputerowe na bardzo niskim poziomie przypominajace te z gier komputerowych i to z przed ladnych paru lat za malo tu mocniejszych scen (jedynie atak mniejszej ryby na poczatku sprawil mylne wrazenie ze film bedzie trzymal jako taki poziom) filmu zdecydowanie nie polecam a jesli ktos ju chce zobacyc film z megalodonem to o wiele lepszy jest juz Shark Attack 3

Uwe Boll i jego filmy

O nie. Nie zgodzę się. Jeśli film nie został wyprodukowany przez liczące się studio 20th century fix, Columbia, TriStar itd. to ma małe szanse na sukces kasowy. Właściwie to trzeba sie modlić, żeby film do kin wzięli. Jeśli film nie będzie reklamowany, nie będzie dobre dystrybucji to koszt produkcji nawet się nie zwróci. Może być to arcydzieło gatunku, ale jeśli nie znasz się z grubymi rybami z Hollywood i nie masz żadnych innych przydatnych znajomości to nawet nie masz co myśleć o zaistnieniu na rynku filmowym. Szybka klapa murowana. Chyba, że zdołasz kogoś z gotówką zainteresować i znajdzie się dystrybutor w miarę dobry i jakoś dalej się sparawa potoczy. Film zyska rozgłos i dalej już będzie ok.

rośłiny - NO3, CO2, nawozenie ???

Hm wzorow bracie to ja Ci nie podam, bo to nie matematyka ale zrob tak:
-swiatlo na 240 litrow 60Watt to troszke malo, dodaj jeszcze z jedna swietlowke 30Watt
-dna nie ruszaj, to znaczy nie wyjmuj i nie plucz substratu, odmulaj tylko czasami
-filtr otwieraj jak najrzadziej (gdy widzisz ze slabo ciagnie, nie czysc tylko wlej Nitivecu po dwuch tygodniach przeplyw sie polepszy)
-systematycznie podmieniaj 30% wody co tydziec, najlepiej 50% z filtra RO i 50% kranowa
-posadz jak najwiecej ziela, tyle ile jestes w stanie skmbinowac na raz
-Co2 to podstawowy budulec roslin, ale w przypadku twojego obecnego oswietlenia, Co2 wystarczy z destryktusu, pokarmu, obumarlych lisci roslin i samego filtra bo on rowniez produkuje Co2, jesli dodasz jeszcze jedna lub dwie swietlowki wtedy podawanie Co2 to podstawa.
-nawozy owszem jak najbardziej przy akwarium ogolnym polecam PGC Aqua-Art
-Ryby musza byc, tylko z umiarem bo podwyzszony poziom No3 to zreguly przrybienie, przekarmianie, malo roslin i za malo filtracji biologicznej
U mnie w Eheimie dwa kosze to sam wklad biologiczny.

Jeszcze masz pytania

pytanko

poza tym ryby sa strasznie zanieczyszczone w dzisiejszych czasach, wiec jesli jesz tyle sledzi to moze to jest przyczna kiepskiej skory. sproboj moze zupelnie wyeliminowac ryby. mi pomoglo zrezygnowanie ze sniadania (tylko kefir wlasne produkcji + troche tluszczu) za to jem duuuuzy obiad i przed snem duza tlusta i bialkowa kolacej (tu podziekowania dla Hannibala).

I jak na moj gust za malo jesz chyba. nie podales ile wazysz itp ani tez ile czego jesz wiec ciezko powiedziec ale wyglada ze malo.

ja zjadam dziennie np
500 ml kefiru 3,2% + lyzka oliwy
jajecznica ze 100 gram boczku, 50g sloniny 6jaj calych +2-3 zoltek
ok 400g miesa (watroba, karkowka, tatar, serce itp) + tyle tluszczu by byla proporcja B:T 1:2-2,5
do tego warzywa, suszone owoce tak by nie przekraczalo 70g W

po takim czyms nawet bym nie mogl o zadnej pizzy pomyslec. jem 2 posilki w odstepach 6-8 godzinnych. czasem jem wiecej, czasem mniej, zaleznie od aktywnosci.

ale na dluzsza mete trzeba jednak troche liczyc ile czego sie zjada. Lutz to jest tak ogolnie dobry, ale jednak trzeba troche liczyc bo tu chodzi o twoje zdrowie, czyli cos dosc waznego.

przede wszystkim jedz wiecej tluszczu - zmniejszy Ci sie laknienie na ta pizze, bo jak sie porzadnie najesz tluszczu to nawet o jedzeniu nie bedziesz mogl myslec (przynajmniej ja tak mam).
i przede wszystkim zrezygnuj z tej pizzy bo sprawia ona ze caly czas jestes w stanie hustawki hormonalnej.

jesli napisalem jakies bzdury niech bardziej doswiadczeni forumowicze mnie poprawia.

Hel-co sądzicie?

Najlepsze rybki na Helu w małej domowej knajpce-sklepie "To tu" - o ile dobrze pamiętam druga w lewo od deptaka licząc od wyjścia z mariny na "miasto", ryby zawsze świeże a wybór ogromny- przeróżne specjały w tym wyśmienita rybna zupa ( największa porcja jaką zamówiliśmy 16 pln- nie do przejedzenia), a rolmopsy po kaszubsku...mmmm. przed południem nie było smażonych ale argument, że niedawno przywieźli świeże ryby i za jakieś pół godziny dopiero, mnie przekonał i usatysfakcjonował, nie czekałam i ... nie żałuję wcale. Z knajp to Morgan jest okrutny ale jest przecież także Maszoperia całkiem niezła. No i żeby kulinariom było zadość- szarlotka i lody własnej produkcji a nie jakieś tam przemysłowe, w Słonecznej! kawę tez mają prima sort.
W tym roku nie miałam sposobności skorzystać z Jaja nie byliśmy tam długo, ale w zeszłym było nieźle, czyściej i "milej", bezproblemowo net, udostępniono mi także laptopa, jako że końcówka października była deszczowa zaproponowano miejsce na wysuszenie rzeczy i pralkę.
Przyszedł do nas co prawda Pan i obsobaczył - mam zastrzeżenia do formy bo w sumie miał rację nie zgłosiliśmy się nawet po upływie tych bezpłatnych dwóch godzin. Mógł być milszy i mniej krzykliwy, ale może pozazdrościł drinka z kostkami lodu

Anioły

a mi zdecydowanie bardziej podoba się piosenka Magdy Anioł:


1. Murarz wielkie domy stawia, by gdzie mieszkać było
Muzyk gra na instrumencie, by się lepiej żyło
Piekarz musi zaś pracować, by nie brakło chleba
Anioł Stróż pilnuje duszy, by poszła do nieba

2. Górnik węgiel wydobywa, rybak łowi ryby,
Pan czarodziej coś czaruje, ale tak na niby,
Żołnierz nam pilnuje granic, bo pilnować trzeba,
Anioł Stróż pilnuje duszy, by poszła do nieba

3. Nauczyciel uczy dzieci, aby mądre były,
Chemik mydło produkuje, by się dzieci myły,
Pan ogrodnik sieje trawę, aby sobie rosła,
Anioł Stróż pilnuje duszy, by do nieba poszła

Ref.: Aniele, Aniele niebieski posłańcu
Przy mnie stój, przy mnie stój w tańcu i w różańcu
Aniele, Aniele wysłanniku Boga
Czuwaj bo, czuwaj bo niebezpieczna droga



i to w zasadzie bardzo ładnie oddaje również to co ja czuje do mojego Aniołka...
no...może pozatym, że poświęcam mu za mało czasu...

DLACZEGO NIE CHCECIE POMAGAĆ?

Dlaczego nie chcecie pomagać ludziom, którzy zaczynają przygodę z montażem?

Postaram się napisać to tak delikatnie, jak tylko potrafię. Pomaganie nie polega na zaspokajaniu cudzych oczekiwań, bez wyobrażenia sobie skutków własnej pomocy. Odpowiadając na posta kol. ediusNX, sam zachowałeś się mocno niedelikatnie wobec innych kolegów. W dodatku, w mojej ocenie, rozdajesz ryby, a nie wędki. Kol. ediusNX być może nigdy nie dowie się, co to jest skanowanie progresywne przetwornika (lub skanowanie z przeplotem) i co to jest za tryb 25p over 50i w EDIUSie - po Twojej odpowiedzi. W dodatku Twoja odpowiedź jest błędna, bo kamera FX1E, której kol. ediusNX ma zamiar używać, nie ma skanowania progresywnego w ogóle, a tryb CineFrame nie jest progresywny, co stwierdza samo Sony. Ma też natywnie przetwornik 16:9 960x1080 z pixel shift, a SD DV rejestruje przez interpolację danych z przetwornika - co powoduje małą opłacalność używania SD w tej kamerze w ogóle, z powodu utraty jakości. Bardziej opłaca się rejestracja i edycja HDV i downsampling do SD dopiero w postprodukcji. Jeżeli chcesz pomagać - najpierw miej pewność, że nie szkodzisz. I nie oceniaj innych, którzy nie zgadzają się na upraszczanie produkcji wideo bez zrozumienia wynikających z tego skutków.

Pozdrawiam.

Gdzie jest Nemo DUBBING PL. www!OSIOLEK!com przedstawia

Reżyseria: Andrew Stanton, Lee Unkrich
Obsada: w wersji polskiej głosów użyczyli: Krzysztof Globisz (Marlin),
Joanna Trzepiecińska (Dory), Kajetan Lewandowski (Nemo), Olaf Lubaszenko
(Idol)
Rok produkcji: 2003
Dystrybutor: Imperial Entertainment
Kategoria: bajka
Czas: 96 min.

Video: 860 kbps XviD
Audio: MP3 VBR 128-160
AR: 16:9 PAL
Resolution: 640x352

Opis:
Wielka Rafa Koralowa. Tu mieszkają m.in. kolorowe rybki zwane błazenkami
(Amphiprion ocellaris). "Gdzie jest Nemo" rozpoczyna się sceną równie
wstrząsającą, jak śmierć matki małego jelonka Bambi. Drapieżna ryba pożera
żonę Marlina ? Coral i prawie wszystkie jajeczka ikry, z których lada dzień
wykluć się miały młode błazenki.

Mały Nemo, jedyny ocalały synek Marlina, staje się sensem jego życia. Gdy
jednak nadopiekuńczy ojciec wysyła Nemo do szkoły, zdarza się kolejne
nieszczęście: mały błazenek zostaje wyłowiony z oceanu przez nurka i trafia
do akwarium w gabinecie dentystycznym w Sydney. Marlin, choć cierpi na lęk
przed otwartym oceanem, wyrusza synkowi na ratunek. Towarzyszy mu wielka
zapominalska Dory. Para przyjaciół pokonuje w trakcie swej podwodnej odysei
wiele niebezpieczeństw. Spotyka m.in. trójkę rekinów, które bezskutecznie
próbują stać się wegetarianami. "Ryba to przyjaciel, a nie jedzenie" ? to
ich codzienne zaklęcie.

Wodny świat wypełniają najróżniejsze barwne postacie ? wśród nich przywódca
ryb z australijskiego akwarium, prawdziwy twardziel, zwany Idolem. Nawet
bohaterowie epizodów zapadają na długo w pamięć ? choćby pelikan Nigel, czy
żółw o imieniu Luzak.

"Gdzie jest Nemo" jest mieszanką gatunków ? od komedii, przez dziecięcy
film przygodowy, po moralitet o sile przyjaźni i dorastaniu do ojcostwa.
Film został z entuzjazmem przyjęty w USA, tak przez publiczność, jak i
przez krytykę. Jest czytelny zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, dzięki
nienatrętnej dydaktyce i licznym aluzjom do wielu filmowych przebojów.

Linki:

ed2k://|file|a4o-fn.www!OSIOLEK!com.avi|733822976|B17A75E937F5652788DD321B3­DA723E8|/

ed2k://|file|a4o-fn-sample.www!OSIOLEK!com.avi|15616000|979200D068D70BE856B­8C206F57FFD13|/

ed2k://|file|a4o-fn.nfo|9686|1BAA8621241B4900B833EE4F0BE9FCDE|/

wakacje.

no poprostu wazelina z miodem :)
(bedzie reklama :))

Pojechaliśmy w ciemno, do wsi Laskowiec w Biebrzańskim Parku Narodowym.
Nie doscc ze okolica jest genialna, to miejsce do ktorego trafilismy
jest wspaniale. 'Stanica Pod Bocianem' u Pana Jana Maliszewskiego, jest
najlepszym gospodarstwem agroturystycznym jakie widzialem ( a trzeba
przyznac iz w kilku bylem :)
Nie dosyc, iz miejscowosc polozona jest w odleglosci ~1km od Narwi (
czysta woda i ryb duzo :) to do tego jeszcze graniczy z Parkiem
Narodowym :)

Ale to maly Pikus, warunki kwater i wyzywienia, nie da sie opisac - sa
poprostu genialne. Dom ktory jest w stanie pomiescic spokojnie 20
turysktow, jest swietnie urzadzony ( funkcjonalnie ) 2 lazienki, +
toaleta. Ale to jeszcze polowa sukcesu.
Jedzienie ktore przygotowuje wlasnorecznie Pan Jan ( ew, pomaga mu
kucharka )... tego nie da sie opisac - niebo w gebie :)

Gospodarz, i jego serdeczne podejscie do ludzi, sprawiaja, iz
przynajmniej my, bedziemy go czesto odwiedzac ( 50 zl nocleg z pelnym
wyzywieniem - tzn. ile pomiescisz, jest cena wg. mnie jeszcze za niska,
jak na warunki tam panujace :)

Warto tez wspomniec o 'Ksiezycowce', ktora produkuje Gospodarz, a ktora
to posiada moc (lecznicza) ~ 60Volt - i jest lekarstwem na trawienie ;)

BTW. Jezeli gospodarz nie slyszy codziennei oznak dobrej zabawy, to jak
sam stwierdza, jest mu przykro, gdyz ma wrazenie iz dal gdzies plame :)

Jezeli ktos mialby ochote na wakacje w tamtym miejscu to robie reklame
( czuje sie usprawiedliwiony, gdyz w natloku tandetnych 'żylarzy kasy'
i innych 'biurw podrozy' jest to perelka :)
http://odr.zetobi.com.pl/agrotur/oferty/a_monki.htm  ( adres i telefon
na samym dole - lepiej rezerwacje robic z wyprzedzeniem min 2 tygodnie :)

sosen 'opalony, nie upalony ;)'

"Opor" - zalecam bojkot.


| | | Bardzo słuszna idea,- bojkot filmu!!
| A to z jednego powodu,- jest to film calkowicie zakłamanujacy historię,
| gloryfikujacy morderce setek naszych rodaków!
| Patrz:
| http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20090129&id=my11.txt

| Tylko czy mi sie wydaje czy cytujesz zrodlo programowo skrzywione w druga
| strone ?

| Taki na oko dosc obiektywny artykul http://www.rp.pl/artykul/167745.html

| Co mogl zrobic Zyd ? Uciec do lasu i siedziec cicho. Ale jesc cos trzeba.
| A tymczasem okoliczna ludnosc byla nastawiona roznie.
| Jak sie Zydow zrobilo zbyt wielu to przychylnie nastawionych zabraklo.
| I na to wszystko jeszcze nakladaja sie radzieccy komunisci wykorzystujacy
| okazje.

| A u pana profesora cos mi sie nie zgadza .. jesli w okolicy glod, to skad
| taki dobrobyt w zydowskim obozie.
| Z pustego nawet bandyta nie ukradnie ..

| Ze sobie obozowicze urzadzili rzeznie i mieli wlasne kielbasy to sie nie
| dziwie.
| Ale krowy trzeba skads brac [Zydzi swinia chyba pogardza ?].

| Krowy to zdaje sie Niemcy rejestrowali i kolczykowali,  wiec nie wiem czy
| by dopuscili straty z tytulu partyzantow.

Ano właśnie... Mam tu pewien problem, bez mała osobisty.
Ja się urodziłem w 1954 więc o wojnie wiem tylko od
rodziny, znajomych i z książek. Ciągle dociera do mnie
z tych źródeł że był głód. Ale jednocześnie wiem, że
okupanci tolerowali kury, gęsi, kaczki, indyki, kozy,
owce, króliki i ryby. A takie drobne zwierzęta jadło się
w Polsce i je do dzisiaj. To gdzie jest źródło tego głodu?


Może w tym, że małe zwierzaki są .... małe.
Te kury które widzisz w marketach pochodzą z wielkich "fabryk"
gdzie kurczaki "produkuje się" w setkach tysięcy sztuk rocznie.
Typowe gospodarstwo to drobiu miało kilkanaście sztuk (np może
20-30). Jak myślisz, na ile czasu by im ich starczyło jak by je
zaczęli jeść.
Zwierzak sam jeść coś musi, jak się trzyma kilkanaście kur,
kilkanaście gęsi i koza, to się najedzą same różnymi odpadkami itp.
Takie zwierzaki się zjada w ramach "wymiany pokoleniowej" czyli
właśnie te 20-30 sztuk rocznie, bo żywe są cenniejsze -
znoszą jaja, dają pierze, koza daje mleko. Przy dobrych układach
taka rodzina mogła sobie zjeść kurę albo gęś raz na tydzień-dwa.
Starcza tego na jeden obiad.

Jestem swiezo po obejrzeniu Discovery Ch. i...!!!


| To nie jest zaden wynalazek. To nie jest zadan rewolucja. To nie
| jest zadne AI.  To jest stara jak swiat koncepcja regulatorow
| hierarchicznych w automatyce. Gdyby tego nie wymyslono 40 lat temu z
| hakiem to nie mielibysmy na przyklad benzyny bo nikt by nei wiedzial
| jak sterowac wiezami destylacyjnymi o duzej sprawnosci.

| A.L.

Nie przypisuje temuz robakowi ani inteligencji ani nawet instynktu . Jego
genialnosc zawiera sie w jego stosunku prostoty do funkcjonalnosci  i
taniosci w produkcji .

Gdyby kolega byl uprzejmy dokladniej sprecyzowac o jakie regulatory chodzi ,
a najlepiej podal jakies linki ze schematami dot. w/w mrówek , to bylbym
bardzo wdzieczny .(szukalem lecz na prózno)


Owa architektura zostala zastosowana do robotow przez Rodneya
Brooksa i znana jest jako"subsumption architecture (nie widzialem
programu Discovery ale domyslam sie ze o te architekture moze
chodzic). Brooks jest dyrektorem AI Laboratory w MIT wiec tam
proponuje poszukac linkow. Papiery Brooksa zebrane sa w malej
ksiazeczce "Cambrian Intelligence" wydanej przez MIT Press. Powinny
byc dostepne na jego stronie.

Inna, znacznie brdziej obszerna praca na ten temat (duzo bardziej
obszerna - 700 sron) to ksiazka pod nieco mylacym tytulem
"Understanding Intelligence", Rolf Pfeifer i Christian Scheier, tez
MIT Press. Ksiazka je glownie o tak zwanej  "behavior-based AI"
stanowiacej rozwiniecie konceptow Brooksa.

Zas czy regulatory realizuje sie analogowo czy cyfrowo to wsio ryba.
Wazna jest architektura. Tyle tylko ze realizacja analogowa
regulatorow jest znacznie bardziej klopotliwa i kosztowna niz
cyfrowa.

Linkow do schematow nie znam, bo mnie sprawy schematow niespecjalnie
interesuja.

A.L

WO grozi


| Ponownie: skąd to wiesz? W jaki sposób "nie straci", jeśli każdy
| będzie mógł wziąć sobie utwory za friko? Też jesteś z tych co
| WIEDZĄ, więc nie musza sprawdzać?
| Och, nie czepiaj się słówek. Po prostu wierzę w wolny rynek.
#include <definicje.h
main(){printf("%s ",WOLNY_RYNEK);}
TIA.


 Nie no, do książek musiałbym odesłać... Niższa cena jednostkowa przy
większym nakładzie. Kojarzysz coś takiego?

| | Jak jest kiepski, niech rowy kopie.
| Co z niszami? To, co dla Ciebie jest "kiepskie", może być po
| prostu inne. Każdy kto nie będzie pirtupirową Britney ma kopać
| rowy?
| Wolny rynek. Co proponujesz w zamian? Ceny/dochody minimalne?
| 'Społecznie sprawiedliwą' dystrybucję (czyli komunizm)?
Zaraz. To chwilowo Ty proponujesz.


 Nie. Ja proponuję płacenie osobie, która produkuje tyle, ile ona
zechce, za produkt, co do którego (wyglądu) się umówimy.

| | Ich prywatna opinia ma małe znaczenie dla rynku jako takiego.
| Wiesz, oni z tego ponoć żyją.
| I? To automatycznie z ich osobistych opinii robi badania rynku?
| Nie chodzi mi o badania rynku. Chodzi mi o to, jak oni to widzą.
Wiesz, fafdziesiąt procent polskiego społeczeństwa chce obniżenia
podatków i podniesienia świadczeń z budżetu.


 Nie rozumiesz. Oni odpowiadali na pytanie, czy im p2p przeszkadza
(niektórzy twierdzą, że p2p okrada artystów). Na co większość artystów
stwierdziła, że im to ryba.

| Bzzzt. Żeby klaskać, trzeba _kupić_ bilet.
| Nie, nie trzeba. Wielu wykonawców występuje za darmo i nie biorą
| kasy za wstęp.
Wamać. Jak ktoś pisze na pl.hum.poezja, albo wystawia swoje
kawałki na jakimś mp3.pl, też nie musisz płacić za utwory. Ale to
nie jest kontrprzykład na to, że tomiki wierszy w księgarni
kosztują. Podobnie jak płyty w sklepie.


 Wamać. Toż piszę, że jak jest coś materialne, to będzie drogie. Nie
zmienia to faktu, że można mieć utwór bez materialnego nośnika (z
nośnikiem mnóstwo wiele razy tańszym), przez co można udostępniać go za
darmo. Chcesz przykład utworów, które kosztują w księgarni, a które
można mieć legalnie z netu? http://www.gutenberg.org/
Mam nadzieję, że zrozumiałeś.

Tani sprzęt TE1 - gdzie szukać?



|  | Problem nie tyle w samej gwarancji, co w jej wyegzekwowaniu za
|  | granicą. Poza tym, sprzęt teleinformatyczny (że posłużę się
|  | nomenklaturą TPSA) kupowany w Niemczech miewa swoje
|  | upierdliwości spowodowane kretyńskimi przepisami - choćby słynne
|  | ograniczanie ilości wybierań tego samego numeru...
| Ja tu nie widze problemu. Przeciez kazdy rozsadnie zaprojektowany sprzet ma to
| wszystko do ustawienia. Gdzies, jakos, w jakis sposób wpisuje sie COUNTRY_CODE i
| po bólu. Nie produkuje sie spec urzadzen (o spec sofcie) osobno dla Tajwanu,
| Stanów, Nieniec Wsch i Zach, belgi Luxemburga i Polski.
Produkuje sie "spec soft" Sprobuj zaladowac do Couriera International
SDL od wersji USA/Canada.
Albo poczytaj na stronach WWW USR/3Com co sie zdarzyc moze po
zaladowaniu nie wlasciwej wersji.


Tylko spokojnie. Bo zaczynacie mi udowadniac rzeczy, których nie powiedzialem. Moja
pierwotna uwaga dotyczyla sprzetu produkowanego na rynek europejski i objetego
euro-gwarancja. W krajach UE takie cos dziala i to w dodatku dziala dobrze. Z chwila
(lub z powodów ociezalosci moze nieco pózniej) gdzy przystapimy do Unii zarówno
kupowanie jak i naprawy sprzetu beda bezproblemowe. Wtedy nadmierne stana na granicy
popytu. To mialem na mysli i prosze mi nie imputowac innych twierdzen. To prawda, ze
w dyskusji podryfowalismy nieco za szeroko.

Jasne, ze ciekawym problemem sa testy kompatbilnosci i homologacje. Jednak gotowy
bylbym wrzucic je do jednego wora gdyby nie jedno "male ale". W jednym worze ich
miejsce dlatego, ze homologacja bedeie tez ogólno-europejska i nasze pielgrzymki do
Instytut Lacznosci z Bogdanem M. wkrótce sie zakoncza. To wydaje sie oczywiste
ogólno-europejskie standardy na o-e sprzecie z o-e sprzetem abonenckim. Co i po co tu
homologowac? Koszty i stracony czas precz! "Male ale" to jest zasadna sklonnosc
dystrybutorów do wstawiania sprzetu do testów u "grubych ryb telekomunikacji". I o to
rozumiem Mirku ci tez chodzilo. Takie testy pozwalaja na pózniejsze reklamowe
twierdzenia, ze "nasz sprzet iest najlepszy bo przeszedl bezproblemowo wszystkie
testy w CST, Netii, Telbanku, moim Kolpaku i Bóg wie gdzie jeszcze....", ale to juz
jest zabieg glównie marketingowy i ciezko go wliczac w koszty sprzedazy.

A propos serwisu róznych firm w Polsce to uruchamianie tychze uwazam za praktyke
bardzo chwalebna. Zawsze bylem ciekaw na czym polega ich praca w przypadku prostego
sprzetu powszechnego uzytku (monolitycznej elektroniki). Moga sprawdzic czy cos sie
nie urwalo, wgrac nowy soft lub wymienic monolityczny uklad z zachowaniem numeru
seryjnego. Czy maja jeszcze jakies zadania?

PA - Makro - jaki posiada azot?

Nie wiem jak nawoziłeś do tej pory, ale powinno być tak:
przy 200 litrach wody, jeśli poziom azotu jest 0, podajesz 14 porcji makro raz na tydzień i po 2 porcje mikro raz dziennie, po tygodniu robisz 50% podmianę i nawozisz tak samo. Po 2 miesiącach takiego podawania nawozu robisz podmianę ale nie podajesz nawozu, żeby rośliny wchłonęły to co się mogło odłożyć i zaczynasz wszystko od początku.
Jest to sposób, który stosuję i dobrze się sprawdza.



To jest zbyt skomplikowane, mało efektywne i zniechęcające (chociaż sprawdza się w niektórych zbiornikach). Nie ma sensu bawić się w odmierzanie porcji, czekanie 2 miesiące itp i wracanie do "punktu wyjścia".
W przypadku takich roślin jakie ma Neo (czyli szybkorosnące łodygowce) lepiej olać różne komercyjne nawozy NPK i zastosować metodę T.Barra "Estimative Index": dajesz np. po 15 ppm NO3 i PO4 1,5 ppm (KNO3 i KH2PO4) rozłożone na cały tydzień i robisz 50% podmiany raz w tygodniu i nie używasz żadnych testów gdyż metoda ta zepewnia absolutny brak możliwości wystąpienia niedoborów i nadmiarów. Zapewniasz porządny poziom CO2 20..30 ppm i już. Można też robić metodą podobną - do podmian z 30 ppm K z K2SO4 i dziennie wali się po 1..2 ppm NO3 (KNO3, Ca(NO3)2, NaNO3) i 0,2..0,3 ppm PO4. Osobiście nie jestem zbyt wielkim zwolennikiem Estimative Index (mam rośliny które nie znoszą wysokiego NO3) ale dla większości popularnych roślin jest to bardzo dobra metoda, zwłaszcza że takie specyfiki jak KNO3, KH2PO4 są tanie, wydajne i względnie łatwe do dostania.
Firmowe nawozy NPK zawierają zwykle mało N z tego względu że może byc znacznie większa produkcja azotu przez same ryby ale w wielu przypadkach - jak się okazuje - nie jest to dobre założenie. Niedobór NPK i za niskie CO2 - to właśnie najczęstsza przyczyna większości problemów z roślinami (i glonami).

Sklep akwarystyczny

Zgody na rybki nie trzeba
Najlepiej zarejestrowac firme na produkcje i sprzedaz, gdyz w przypadku rozmnozenia sie ryb w sklepie bedziesz mogl je wprowadzic na stan bez faktury i sprzedac.
jezeli chodzi o biznesplan bedziesz musial sie skontaktowac z jakas hurtownia, ktora przedstawi ci orientacyjny koszt wyposazenia sklepu w podstawowe produkty.
W biznesplanie skup sie najlepiej na sklepie zoologicznym wylacznie z gotowymi produktami (bez zwierzat)
Teraz masz koszty:
1. najem pomieszczenia i jego remont
2. wykonanie instalacji wodnej i elektrycznej dostosowanej do obslugi akwariow. Z tego co wiem, elektryk jest w stanie podac orientacyjny koszt wykonania jednego punktu trzygniazdkowego (filtr+ swiatlo+grzalka). Jesli nie ma jej w lokalu, konieczna bedzie instalacja telefoniczna.
3. zakup regalu akwarystycznego + akwaria (liczac ok 0,50 zl za litr)
4. zakup wyposazenia akwariow: swietlowki, filtry, grzalki (na wyposazenie w produkty danej firmy sklepu mozna uzyskac duze rabaty)
5. Wyposazenie w lade, kase fiskalna, urzadzenie do platnosci karta platnicza, polki (stojaki firmowe mozna otrzymac za darmo,)
6. Zakup towaru do obslugi sklepu (siatki na ryby, preparaty do uzdatniania wodyi, pozywienie, wiadra, węże, pompki, itp.)
7. ubezpieczenie sklepu
8. zakup towaru
9. materialy reklamowe, ulotki, wizytowki, szyld
10. koszty zuzycia wody, wywozu smieci, energii elektrycznej.

Maly sklepik (do 50 m2) - towar:
akwarystyka: Tropical - pelne zamowienie na regal + Tetra czy Sera - polowa regalu
akwaria: zestawy firmy Wromak + pokrywy
filtry/grzalki - pelen regal Aqua Szut lub Aqua El
drobnica: Hagen (siatki, wezyki, kostki napowietrzajace, itp)
Pies: szczotki, szampony, legowiska, karmy (Pedigre + Eukanuba - regaly), gryzaki, zabawki
Kot: karmy Whiskas+ Iams + do 10 szt zbiorczych opakowań Cesar, szczotki, legowiska, kuwety (max 3 szt.), zabawki
gryzonie/ptaki - pelen zestaw Vitaral

Duże firmy producenckie maja przygotowane oferty dla otwierajacych sklepy, skladajace sie wlasnie z pelnego wposazonego firmowego regalu.

Nie wiem czy to wszystkie koszty, moze ktos jeszcze cos doda?

375 l - low tech - przed zmianami

Jak to robisz, że pH trzyma się na tak zadowalającym poziomie? RO? Ja mam w kranie 7,5 - 8,0, a w akwa nawet 8,5 Tylko co2 mi to zbija. Albo torf w obłędnych ilościach.


Nic nie robię - a działanie mojego akwarium nawet dla mnie jest tajemnicą. Kiedyś napisałem na Kieleckim Forum Akwarystycznym taki opis działania mojego akwarium:
----------
1. Akwarium ma sporą obsadę która produkuje co2
2. Strumień wody z filtra rozbijany jest przez deszczownię na małe strumyki z których żaden nie jest skierowany na powierzchnię wody, nie ma również napowietrzania - tak więc straty co2 są bardzo małe.
3. Innym źródłem co2 jest filtr - w procesie nitryfikacji NH4 do NO2 i NO3 zużywany jest tlen, a wydalany dwutlenek
4. W nocy roślinki oddychają produkując co2 - ponieważ nie jest on odprowadzany część jego przechodzi (w dużym uproszczeniu) w formę kwaśną - ph spada.
5. W ciągu dnia rośliny zużywają co2 i wraz z tym rozpadają się formy kwaśne - ph rośnie - dlatego właśnie opisałem ph jako zmienne - zakres skoków nie do końca jest mi znany (ah te kolory na skali ) To właśnie sprawia, że nie mam jeszcze krewetek - mimo że mam na nie ochotę. Czego jak czego, ale skoków ph to krewetki bardzo nie lubią. Nie wiem również jak na takie skoki ph reagować mogą delikatniejsze ryby.
6. Akwarium jak najbardziej nawożę mikro i makroelementami - bo obficie karmię ryby . Co więcej podając spirulinę (z małą zawartością fosforu) lub mrożonki (z dużą zawartością fosforu) można regulować zauważone niedobory czy też nadmiary. Faktycznie sporym problemem przy takim sposobie prowadzenia akwarium jest dobór obsady - tak aby nie doprowadzić do zbyt wysokiego poziomu azotu.
----------
Inspiracją do próby takiego prowadzenia akwarium były artykuły Diany W. z AquaForum i artykuły Rataja z cyklu "Jak działa to akwarium" pojawiające się w AF jak i Nasze Akwarium.

Z jaką chorobą kąsaczy mam doczynienia?

To mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość.
Ok 10 dni moje neony inessa dostały dziwnych owrzodzeń (początkowo widoczne były małe białe wypływy spod łusek przypominające wyciśnięty wrzód). Ten problem miałem już w akwarium 3 miesiące temu, lecz w małym stopniu. Wtedy po kilku dniach ustąpiły objawy bez środków leczniczych. Obecnie choroba nasila się. Z mojej obsady zainfekowane zostały również zwinniki jarzeńce (kilka sztuk w małym stopniu), pozostałe ryby nie dają oznak choroby. Najciekawsze jest to, że ryby nie są apatyczne i chętnie przyjmują pokarm, pływają stadnie, nie ocierają się. Zachowują się tak jak by im nic nie było, a zewnętrznych oznak choroby jest coraz więcej.
Mój zbiornik jest zbiornikiem roślinnym z dużą obsadą ryb: 15 x neon inessa, 10 x zwinnik jarzeniec, 8 x neon czarny, 4 x kosiarka, 3 x otocinklus, 3 x zbrojnik niebieski, 3 x kirysek spiżowy. Wymiary 80 x 50 x 50 (ok. 160 l butto nietypowy zbirnik własnej produkcji). Oświetlenie 6 x 18 W (2 x Philips Aquarelle, 2 x Philips 865, 1 x Philips 840, 1 x Osram Fluora) w obudowie włąsnej produkcji (pokrywa alumininiowa z odblaskiem). Filtracja kubeł Tetra Tec EX 700. CO2 z butli 1,5 kg z drabinką hagena (1b./2 sek. - całą dobę). Nawożenie serią Aqua-Art: PLANTA GAINER CLASSIC raz na tydzień, PLANTA GAINER PRO MACRO dwa razy w tygodniu, PLANTA GAINER PRO FERRO+ codziennie, Filtus NAWÓZ DLA ROŚLIN W KULKACH raz na trzy miesiące. Nie napowietrzam akwarium.
Flora to mieszanina mało wymagających roślin: hygrofilia polysperma, hygrofilia rosanervig, hygrofilia salicyfolia, bacopa monnieri, anubias barteri v. nana, ceratophyllum demersum, cryptocoryne crispatula var. balansae, cryptocoryne wendtii "brown", cryptocoryne wendtii "brown", cryptocoryne x willisii, vallisneria americana "gigantea", vallisneria spiralis "tiger", ceratopteris thalictroides.
Parametry w akwarium są stabilne (akwarium pracuje od lutego). Woda kranowa wodociągowa (białostocka) odstała ok. 7 dni, bez chemii uzdatniającej, pH 7,7, temperatura (obecnie do 30*C), NO3 0, PO4 0,2 pozostałych nie mierzyłem.
Jeżeli chodzi o infekcję to proszę o poradę z czym mam doczynienia? Czy może jest to choroba neonowa?! W jednym z białostocki sklepów akwarystycznych zdiagnozowano pasożyty i doradzono mi abym zastosował kurację Capitox z firmy Zoolek. Tak też poczyniłem. Efektów po 5 dniach nie ma (krótki okres kuracji). PROSZĘ O POMOC W ROZWIĄZANIU PROBLEMU!!!

Czy będziemy mieć w okolicy elektrownie atomową??

co do energi słonecznej to mała fotka z natężeniem energii słonecznej

oczywiście dla indywidualnych potrzeb nie ma ona znaczenia bo to się opłaci na pewno, można np zrobić tak


JasioJasio, niestety mylisz pojęcia, czym innym są gorące źródła czym innym enrgia geotermalna.
"Energia ta biorąc pod uwagę okres istnienia cywilizacji ludzkiej, jest praktycznie niewyczerpalna w wyniku jej przenoszenia z wnętrza Ziemi przez przewodzenie i konwekcję. Energetyka geotermalna bazuje na gorących wodach cyrkulujących w przepuszczalnej warstwie skalnej skorupy ziemskiej poniżej 1000 m. (...) Wody geotermalne znajdują się pod powierzchnią prawie 80% terytorium Polski. (...) Najbardziej popularnym sposobem wykorzystania energii geotermalnej oprócz produkcji energii elektrycznej jest budowa ciepłowni geotermalnych. Ponadto wykorzystuje się ją także w balneologii, ogrzewaniu budynków przy pomocy pomp ciepła, uprawach, przemyśle chemicznym, suszarnictwie, przetwórstwie, hodowli ryb, basenach kąpielowych, itp. Na świecie ok. 40 krajów zużywa energii geotermalnej na potrzeby inne niż produkcja energii elektrycznej co daje sumaryczną wartość 11 400 MW."
to tyle jeśli chodzi o energie geotermalną, nas (indywidualnie) powinny zainteresować pompy ciepła do ogrzewania domków przykładowo na 15kW potrzebnych do ogrzenia potrzebujesz dostarczyć tylko 3kW, 12kW masz gratis - to tak na 'marginesie'.

Jakoś nie mam problemu aby sobie wyobrazić budowe jakiejś komory w której będzie pobierana energia ze skały, sam wiesz jak bywa gorąco, na potrzeby kopalni. Pozostaje pytanie czy nasze władze (KGHM) są w stanie myśleć o tak poważnym skoku do przodu?

Nowy-stary system sprzedaży drewna?

Pamiętam swoją polemikę sprzed kilku miesięcy z jednym aktywnym uczestnikiem forum, a z tego co zrozumiałam z jego postów : pracownikiem biurowym LP.
Dostało mi się wtedy kubło pomyj na głowę : że nie potrafię prowadzić biznesu, że w czasach koniunktury 2007 r. jakoś nie śpieszno było PD dzielić się z LP wysokimi zyskami, itp. itd.
A dokładnie chodziło mi o brak konkretnej reakcji ze strony LP na zaostrzający się kryzys, pozorne działania / obniżki kilkuprocentowe/na drewno, wypieranie nas ze starych rynków zbytu przez producentów z innych państw, gdzie obniżki cen drewna były znaczące.
Te nasze ,,wysokie zyski,, przez lata utrzymywały się w branży drzewnej na poziomie kilku %, co powodowało brak możliwości inwestowania w nowoczesny park maszynowy, pozwalający na zwiększenie wydajności, zautomatyzowanie jej i wzrost konkurencyjności.
Kolega jakoś nie był miły zauważyć, że gdyby LP przyszło działać na zasadach prawdziwie rynkowych, już dawno cienko by przędli.
Nie życzę tego oczywiście nikomu, jak zauważyłam wcześniej ideałem byłoby wspólne działanie ku obopólnych korzyści. Niestety LP to skostniały twór, gdzie większość pracowników zarządzających i administracyjnych prezentuje typowo urzędnicze przywiązanie do stołka / zapewne ryba psuje się od głowy / i nie ma pojęcia o zdrowych zasadach współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami.
Pordził mi jeszcze możliwość wystąpienia do Sądu / o naiwny, wierzył w Sądy i występowanie małej firmy przeciwko monooliście w pojedynkę/, jeśli działania LP uważam za naruszające moje interesy, tudzież zaopatrywanie się w surowiec gdzie indziej.
Przyznam, że gdyby nie uwarunkowania odległościowe i rodzaj drewna używanego przez mój zakład do produkcji chętnie bym to zrobiła, uniezależniając się w pewnym stopniu od monopolu. Niestety skórka niewarta wyprawki.
Az doprowadzono do momentu, kiedy i Wy i my rwać będziemy włosy z głowy zastanawiając się co dalej
Za co płacą waszym analitykom
Czym kieruje się DG podejmując decyzje
Chyba jednak nie realiami.

Praca nr 4

łowię na zbiorniku wodnym cukrowni w Miejskiej Górce 10km.k/Rawicza trasa nr. w kierunku Kalisza woj. Wielkopolskie. Zaopatrzenie w jedzenie ciepłe i zimne bez problemów ponieważ jest to przy samym miasteczku. Jest restauracja i różnego rodzaju sklepy ,łącznie ze sklepem wędkarskim (250 m od łowiska w pawilonie).Można tam kupić wszystko potrzebne do łowienia, łącznie z robakami łowisko to jest PZW przy kole Cukrowni Niejska Górka , do którego należę. Można wykupić zezwolenia na jedną dobę -10zł na miesiąc nawet na cały rok -150 zł. Jest wyznaczona jedna osoba do wydawania zezwoleń .Wystarczy dojechać do łowiska a każdy miejscowy wędkarz chętnie powie .Można do mnie wysłać maila to pomogę a jak będę w pobliżu to i zawiozę (miło pogawędzić z kolegą czy koleżanką z innego rejonu )łowisko dzierżawimy od cukrowni i jesteśmy w dobrych stosunkach. dojazd do łowiska samochodem najlepiej od strony lasu ba można przy wale rozbić namiot zrobić sobie grilla itp. Nie wolno (w ogóle)palić ognisk. Zbiornik ma ok. 12ha. Jest obsypany wałem 3 m. Z jednej strony płynie rzeczka i jest zamontowana tama. Stanowiska nie są może super ale można spokojnie rozstawić sprzęt jak i krzesełko. W około przy brzegu staw jest porośnięty trzciną. Oczywiście z przerwami na stanowiska wędkarskie. Woda jest dość czysta ponieważ cukrownia pobiera wodę do swojej produkcji i ma swoją oczyszczalnię. Można też dopuszczać wodę z rzeki. Co roku są wpuszczane ryby, na które każdy wędkarz z koła daje co roku 20 zł. Poza tym jesteśmy wspierani prze Okręg Poznań PZW, który ma co roku u nas zawody wędkarskie. Na dzień dzisiejszy można tu spotkać się z takimi rybami jak: karp, karaś, lin, leszcz i troszkę płoci. Z drapieżnika troszkę szczupaka i sandacza. Jest też dość dużo amura .Staw ten ma ok/2,5m głębokości .Na środku jest mała wysepka porośnięta drzewami. Z przyjemnością tam jeżdżę łowić a zwłaszcza jak są ciepłe noce. Można łowić nocą tylko z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę. Pozostałe dni zgodnie z regulaminem PZW. Poza tym jest tam spokojnie czego na pewno nie jeden z nas potrzebuje, ja również. W tym roku miałem przyjemność tam złowić (2 tygodnie temu )amura -65cm, oraz karpia 3,5kg i 2,8kg.To z tej większej ryby .Są oczywiści o wiele większe okazy ryb - tak stwierdzili a nawet wyłowili kol. z Poznania i wpuścili z powrotem. Ja osobiści łowię na kukurydzę z miodem a na końcu haczyka zakładam 1,2 albo 3 białe robaczki. To zależy od wielkości haczyka. Jest tu miło i przyjemnie.
ZAPRASZAM.

Endo - info

Dziewczyny proszę oto cenne info dla niektórych osób. Wpisujcie swoje wyniki grubości endo no i wspomagacze - czyli jak je polepszacie.

Zapraszam

Endometrium stanowi warstwa błony śluzowej, wyścielająca jamę macicy.W czasie trwania cyklu miesiączkowego endometrium przechodzi zadziwiające zmiany.
W proliferacyjnej (folikularnej) fazie cyklu endometrium reaguje na zwiększony poziom estrogenu wzrostem i pogrubieniem tkanek. W chwili jajeczkowania, w reakcji na pojawienie się progestronu, endometrium tylko nieznacznie powiększa swą grubość, lecz jednocześnie przechodzi głebokie przemiany przygotowujące je do przyszłego przyjęcia zapłodnionej komórki jajowej. Gruczoły endometrialne zaczynają wydzielać płyn, którym odżywia się zarodek w ciągu pierwszych trzech dni spędzonych w macicy, gdy będzie się swobodnie unosić w jej wnętrzu, zanim zagnieździ się w błonie endometrialnej. Jeśli nie dojdzie do prawidłowo przebiegającego zapłodnienia, po około dwunastu dniach produkcja estrogenu i progestronu ustanie, i w obliczu braku podtrzymania hormonalnego rozpocznie się aktywaność menstruacyjna. Miesiączkowanie oznacza wydalanie złuszczonych tkanek zbędnej już błony śluzowej macicy. Wraz z rozpoczęciem następnego cyklu hormonalnego i zapoczątkowaniem dojrzewania kolejnego "zbioru" pęcherzyków jejnikowych, rozwój błon śluzowych wkracza w nową fazę będącą powtórzeniem poprzedniej.

Grubość endometrium - u kobiet miesiączkujących powinna wynosić 8-14 mm (niektóre z norm wskazują wartości od 6 mm!), natomiast u kobiet niemiesiączkujących - 5-7 mm.

Zbyt mała grubość endometrium stanowi przeszkodę w zagnieżdżeniu się zarodka. Jeśli dojdzie do implantacji, zbyt cienka warstwa śluzówki może stać się przyczyną poronienia.

Poradnik - czyli jakie sposoby na małe endo ;

1. Wspomagacze naturalne:
----- orzechy
----- migdały
----- ryby
----- czerwone wino

2. Wspomagacze bez recepty
----- Wiesiołek (do owulacji)
----- Magnez
----- B complex
----- Vit E (do owulacji)
----- Omega 3
----- Acard
----- Hormeel S
Ilości wg ulotki

3. Leki na receptę
----- stymulacja estrogenami: Estrofem, Estrofem forte, Progynowa 21, Progynowa 21mite, estroplastry
----- stymulacja gonadotropinami: Menogon, Humegon, Puregon
----- witamina D3 = Vigantoletten 1000.
----- Tamoxifen
----- Duphaston
----- Luteina
----- globulki z viagrą – poprawiające ukrwienie, patrz TUTAJ .
Tylko wg wskazań lekarza

źródło

Uchwala???? dla KOGO

Pewnie inaczej by Pan pisał gdyby był Pan spingistą bądź karpiarzem.Po otworzeniu łowiska specjalnego pogratulowałem Panu dobrego pomysłu i zapytałem kiedy będzie takie tylko dla łowiących spiningowo np.szczupaki odpowiedział Pan że oby to się przyjeło.Do dziś uważam ze był to super pomysł niestety dla wąskiej grupy wędkarzy.Wody w okręgu mamy niewiele ale czy nie można z tego ująć 5-10% i zrobić jedno bądź kilka łowisk specjalnych dla innych grup niż muszkarze choć oni też mogli by łowić w przeciwieństwie do obecnego łowiska specjalnego.Uważam że łowiska powinny być zróżnicowane drogie,tanie i prawie darmowe. Każdy wybierze co będzie mu się bardziej opłacało czy jeździć po całym okręgu z małą szansą połowienia czy zapłacić i złowić.Pisze Pan że produkuje się dużo świnki i co z tego jak kłusownicy w Besku łowią ją na zimowisku (grudzień) pod mostem drogowym na szarpaka bo oczywiście strażnicy w tym czasie po dwa razy sprawdzają łowiących na sanie między Hoczewką a mostem w Lesku pytam gdzie są proporcje.Każdy szuka coś dla siebie ja szukam wody rybnej dobrze pilnowanej z odpowiednią opłatą za oferowany poziom. Obecnie znajduje ją na prywatnych stawach niestety tylko z jednym gatunkiem ryby-karpiem.Pozdrawiam i życze przemyśleń.



Dla ścisłości - ryby łowię wszstkimi metodami, również spod lodu.
Aby powtało dobre łowisko np. szczupakowe nie trzeba 10% powierzchni wód, wystarczy znacznie mniej np. 2-3%. Sam osobiście chętnie zrobiłbym takie szczupakowe łowisko np na Myczkowcach. Ale do tego trzeba kilku rzeczy. Przede wszystkim potrzeba ludzi, którzy przekonają zarząd okręgu, że będzie to działanie skuteczne. Znaczy to że do łowiska się nie dopłaci. Potrzebny jest zatem plan działania i głosy w zarządzie. Sam zobowiązuje się do wszelakich działań pod warunkiem że będzie dla kogo działać. Warunków jest więcej. Na takiej wodzie muszą byc ryby. Wystapilibyśmy o zmiane operatu i możliwość zarybiania szczupakiem. Łowienie tylko na spina chyba również bez żywcówek. Dodatkowa opłata za łowienie szczypaków. Łowisko bez zabierania szczupaka lub z wymiarem oczkowym - inaczej nie nastarczymy ryb.
Oczywiście wniosek dot. Myczkowiec jest przykładem - moga być inne wody. Ale taka woda ograniczona od dołu i góry byłaby idealna.
Teraz potrzeba wniosku od więcej niż kilku wedkarzy oraz przekonanie 50% + 1 członków zarządu. Obiecuję, że resztą się zajme, bedę jeździł na walne zebrania w kołach i obryawł za kolejne łowisko specjalne.
Pisze Pan o świnkach w Besku. 8-10 lat temu już ich nie było. Są dzięki pracy okręgu i chyba nie musze tłumaczyć, że muszkarze nie wywierają na nie największej presji. Co do straży zgadzam się jest potrzebna w większej liczbie. Ale o tym już chyba pisałem
Pozdrawiam

[ Dodano: 2007-02-25, 22:25 ]

DIETA ODCHUDZAJĄCA

a co sądzicie o moim planiu żywienia?

- nie jem fastfoodów takich jak hamburgery, hot dogi czy zapiekanki, a także "chińskich" zupek - baardzo rzadko pizze jem, ale czasami jem chipsy bądź frytki.

- za to ze słodyczy jem tylko lody i czekoladę [milka, wedel oraz batoniki takie jak snickersy], płatki czekoladowe [nestle] oraz kakao [takie z miśkiem i też nesquik nestle... a mówią że to używka ]

- piję dużo mleka [2,0%], kefirów, jogurtów pitnych itp.

- nie jem za to prawie wogóle masła i jajek, a z produktów mięsnych to tylko z kurczaka bądź z indyka. nie jem schabu, bo nie lubię. lubię jeść ryby.

- ostatnio odzwyczaiłam się od ziemnaków [ale jak już wspominałam jem najwyżej okazjonalnie czipsy i frytki]

- jem białe pieczywo naszej produkcji, czyli czytać: zdrowsze i bez chemii za ciemnym nie przepadam...

- piję dużo wody [lubię gazowaną, ale czasem piję i taką normalną] i soków [począwszy ot tymbarków, leonów i hortexów skończywczy na kubusiach, pysiach czy innych sokach mieszanych z warzywami], czasem się napiję jakiejś coca-coli albo jakiegoś innego słodkiego, gazowanego napoju [nie lubię napoi niegazowanych]. pozatym nie piję całej butelki naraz - zażywam płyny dawkowo, by sobie żołądka nie rozpychać [ostatnio mi się skurczył bo mało jem - śniadania sobie odpusczam, mały obiadzik, i kolacyjka, co prawda czasem o północy, ale jak idę spać o 5 nad ranem, a budze się o 12...]

- jako że jestem córką piekarza czasami się skuszę na jagodziankę, drożdżówkę albo na amerykankę... pączków nie jem, bo jest mi po nich niedobrze.

- soli nie jem dużo - tyle co do potraw, cukru w zwykłej postaci praktycznie wcale [nie piję herbaty, a jak już to najwyżej słodzikiem słodzę]. lubię jeść potrawy posypywane pieprzem i przyprawami. a tak wogóle to nie jem smażonych potraw najwyżej gotowane lub pieczone. nie jem zbyt często zup.

- jem dużo owoców [truskawek, jagód, czereśni, bananów, jabłek, śliwek], i warzyw [pomidorów, świeżych ogórków, czasem podwinie mi się surowa marchewka]

Co ostatnio widzialem

Once Upon a Time in Mexico aka Desperado 2 - w sumie fajny filmik , przyjemnie się ogladało. Fantastyczna rola Johnnego Deepa , jak zwykle znakomity Willem Defoe. Przyzwoita rola Mickiego Rourke. Śmiech mnie ogarniał jak widziałem w poważnej roli tego małego Meksykańca co grał w serialu Nash Bridges u boku Dona Johnsona
Niezły Antonio Banderas ,ale jego rola wcale jakoś mnie nie olśniła , przyćmił go Deep.Miło się oglądało

Zaginiony w Akcji - Co tu dużo mówić CUDO. Filmy z Chuckiem zawsze mi sie podobał , jedne bardzo inne troche bardziej choć niektóre były tragicznie głupie ( jak ten ,w którymChuck grał Anioła ). Jest to napewno jeden z najlepszych filmów , których akcja rozgrywa się Wietnamie.Coś pięknego , brak mi słów.

Farrenheit 9/11 - Zenada. Miało byc śmieszne , było nudne. Mało nie usnąłem ,śmieszne akcje w tym filmie mozna wymienić na palcach jednej ręki.Widać ,że reżyser był zazartym zwolennikiem Ala Gora a potem Johna Kerrego. Dla dziennikarzys zukających niesamowitych i w większości zmyślonych sensacji to może coś wspaniałego ,ale dla normalnego człowieka to beznadzieja.I gdzie ten cięty dowcip , który zapowiadali na okładce ?? Może wtedy jak pokazywali trupy w Iraku a może jak runęlo World Trade Center ??

DeathWatch - Dośc dobry film grozy. Jak dla mnie jednak jest to kopia Bunkra ( The Bunker ).Inna sprawa ,że udana kopia.Dobra rola Jaimiego Bella jako szeregowca Żółtodzioba. Film cały czas trzyma w napięciu , niestety tak do końca niewiele się w nim dzieje.NIewiadomo skad zło sie tam wzięlo i czym właściwie jest ?

Dead Birds - Niezły horrorek , osadzony jeszcze w czasach Wojny secesyjnej. Z poczatku zapowiadał się dość brutalnie ,ale ostatecznie nic wielkiego się nie działo , krew wcale się nie lała strumieniami jak to niektórzy zapowiadali.
Ogólem jak na nową produkcję to jest to solidne kino grozy.

Frankenfish - Kolejny filmik ze zmutowaną toksyczną rybą. Komputerowość ryby niestety kilka razy było widać. Klimacik jak najbardziej w porzadku , bagna Luizjany to dobra lokacja.Bohaterzy odcięci od swiata. Wszędzie woda nie ma dokąd uciec.Domki stojące na wodzie również nie są bezpiecznym schronieniem.
Nie czuć nudy , wiecej takich filmów tylko mniej skomputeryzowanych na Boga.

Pozatym LM Man UTD - Benfica lizbona , Liverpool - Chelsea oraz skróty pozostałych meczów. A dzisiaj horror z najnizszej pólki czyli Wisła Kraków - Vitoria Guimaraes

HELP GLONY

Słuchaj odwracasz kota ogonem, nikt nie namawia do akwarium bez filtra, bo można i tak, ale to wyższa szkoła jazdy - nie te lodowisko
Napisałeś że dajesz sobie ręce obciąć, bo kolega nie ma napewno filtracji biologicznej, nigdy nigdzie tak nie pisz, bo pomyśleć można by, że nie sześć lat już tkwisz w tym hooby a sześć miesięcy. Starałem się wytłumaczyć Ci, że nie zdajesz sobie sprawy chyba co to filtracja biologiczna. Do filtracji biologicznej nie jest wcale potrzebny filtr, filtracja biologiczna odbywa się w każdym zbiorniku nawet w koszmarnej 20to litrowej z jednym welonem bez filtra, tylko że welon ma tak dużą przemianę materii iż dno kuli o powierzchni około 150cm2 pokryte dojrzałym bilogicznie żwirkiem nie poradzi sobie z takim NO3 które produkuje ozdobny karaś, więc do kuli w zestawie dawany jest filtr turbinowy.
Natomaist gdybyś posadził troche szybkorosnącego ziela i wsadził do 20 litrowej kuli 3 molinezje i nawet 5 małych gupików, karmił byś rozsądnie i dbał o nieprzerybianie-(bo to żyworódki), obeszło by się bez jakiego kolwiek filtra, jeśli znajde chwile poszkam na SRWiA opisu zbiornika funkcjonujęcego bez ingerencji człowieka i prądu.
Zgoda każdy z nas używa filtrów kubełkowych zewnętrznych a nawet zaawansowanych systemów sumpowych, lub turbinowych wewnętrznych pełniących funkcje i mechaniczne i czysto biolologiczne, po to by wspomóc matke nature i powiększyć biomase czynną bilogicznie a po co właśnie po to by trzymać duże ryby i czasami o wiele za dużo.

Wracam do pierwszego postu tego tematu, dla kolegi walczącego z pędzelkami radze na poczętek obniżyć TWW i obniżenie PH w przypadku pędzelków efekt natychmiastowy. Po za tym poczekajmy na dokładniejszy opis, bo jak dotąd to snujemy domysły i polemizujemy nad filtracją biologiczną, a autor tematu BUBA ma 12 lat i powiedział sobie to jacyś popaprańcy gdyie ja trafiłem

Atopowe zapalenie skóry (AZS)

Problem dotyczy wielu i dużych i małych.
Stosuje się maści strydowe, Cutivate, Elocom, inne.
Jak do tej pory każda osoba z AZS, która dopuszcza zastosowanie innej diety, ma poprawę stany skóry lub wyleczenie na Diecie Dobrych Produktów PO dziesięciu dniach od jej zastosowania.
Dobre W: ziemniaki, jabłka, czekolada gorzka, pomidory, inne warzywa.
Jabłka, jeżeli wcześniej nie były tolerowane, na diecie bez zbóż PO trzech dniach zwykle przestają sprawiać kłopot. Przyjaźniejsze dla skóry są oczywiście gotowane/pieczone. Dziwne, że gorzka czekolada robi mniejszy problem skórze niż zboża i cała grupa produktow mlecznych.
Dobre T : smalec, żółtka, boczek, oliwa z oliwek, majonez własnej produkcji.
Dobre B: jaja, boczek/karczek, wątróbka, ryba, ptactwo, wołowina, cielęcina, baranina i soja (jak ktoś lubi).
3-7 dni jadamy Dobre Produkty (lepiej dłużej niż krócej). Po tym okresie jadamy jeden dzień złe produkty (nadużywane): zboża, produkty mleczne. Warto nie przekraczać dobowej ilości węglowodanów.
Po dniu złych/nadużywanych produktów wracamy do 3-7 dni Dobrych Produktów. Itd.
Jeżeli złe/ nadużywane są jadane co 7 dni - poprawa stanu skóry następuje PO dziesięciu dniach.
AZS zależy także od NADMIARU WĘGLOWODANÓW. Gdy zjemy za dużo węglowodanów stan skóry pogarsza się.
Cukry proste nie są najszczęśliwsze dla skóry - lepszy ziemniak (placki ziemniaczane5 jaj+4-5 ziemniaków, ziemniaki odsmażane, frytki, czipsy własnej roboty).
Tłuszcze wypierają z diety węglowodany, powodują sytość. Nawet siemię lniane (T) jest lepsze od produktów zbożowych. NNKT (obecne też w siemieniu lnianym) są przyjazne dla skóry.
Gorzej z alergenem białkowym - rzadko jest przyjazny dka skóry.
Zaczynający stosowanie DDP celem kontroli AZS jadają placki ziemniaczane, jaja z majonezem, boczek, rosoł z żołtkiem, pół jabłka gotowanego. Tłusta ryba też bywa ok. Na wyjazdach zawsze można kupić frytki i zażyczyć sobie boczek w plastrach w sklepie mięsnym.
We właściwej diecie jesteśmy gdy trójglicerydy są poniżej 70mg%.
Trójglicerydy (mierzy się na czczo po 15-17 godzinach bez jedzenia, na wodzie) obniżają się na dietach niskowęglowodanowych.
Czasami osoby "tłuszczą" ponad miarę i nie dają możliwości spalenia własnych trójglicerydów.

Studio.

Pisze ten post poniewaz chce pokazac mlodym filmowcom, iz warto dazyc do celu, Mam 17 lat nie posiadam bogatych rodzicow, ale nie o to chodzi.Udalo mi sie kupic pierwsza kamere za ciezko odkladane pieniadze, filmowanie zaczelo mnie pasjonowac gdy zaczolem ogladac teledyski roznych zespolow i zawsze mnie dziwilo jak oni to robia? jak to mozliwe? Po pewnym czasie zaczalem wdrazac sie w temat edycji filmow, (nadal jest on na bardzo podstawowym poziomie) zaczolem powoli skladac filmy koledzy mowili mi, ze sa niezle co mnie bardzo podtrzymywalo na duchu i mobilizowalo do tworzenia jeszcze lepszych produkcji. Jezdze na deskorolce od 6 lat zaczolem nagrywac materialy dla mnie i kolegow do naszego wspolnego filmu, wiedzialem ze kamera bez rybiego oka to nie kamera, do takiego rodzaju filmow, zbieralem znow pieniadze tym razem na rybie oko, udalo sie kupilem to co chcialem, pozniej dochodzily coraz to nowe zapotrzebowania akumulatory, musialem miec kase na kasetki Dv bo jak wiecie jak dla mnie 8 zl to wcale nie sa male pieniadze. Pewnego dnia zrodzila sie w mojej glowie pewna mysl stworzenia domowego studia. Za miejsce obralem sobie blokowa pralnie, znow zaczolem zbierac kase nazbieralem na tlo, pozniej na halogeny statywy teraz wykonuje samemu soft boxy. Zajelo mi to ok. 3 miesiecy, ale udalo sie bylem bardzo zadowolony ze swojej pracy, na poczatek mialo to byc mini studio dla kolegow ktorzy bawia sie fotografia, chcielismy robic sesje zdjeciowe dla kolezanek :). Zamieszczam fote, co potrafi domowe studio, wiem ze nie jest rewelacyjna ale jest.



I tutaj dochodze do sedna mojego postu. Chce powiedziec wszystkim mlodym filmowcom zebyscie nie zrazali sie do tego iz jeden ma bardziej profesjonalna kamere, wydaje CI sie ze nigdy nie bedziesz potrafic robic naprawde dobrych filmow czy wszelkiej masci inne powody. Jezeli naprawde kochasz to robic idz w tym kierunku, nie zrazaj sie slowami krytyki ani tym, co mowi inni ludzie. Ja jak narazie zrealizowalem namiastke swoich marzen, i mam nadzieje ze ide w dobrym kierunku. Dlatego mowie teraz do was, spelniajcie swoje plany, nie stojcie w miejscu, rozwijajcie wasze umiejetnosci moze kiedys ktos was doceni. Ja wiem, ze dzieki tego forum wiele sie nauczylem, i chcialbym rowniez podziekowac wszystkim ktorzy przyczynili sie do jego powstania oraz pisania kolejnych postow, naprawde duzo wynioslem z waszych wypowiedzi. No i to chyba bylo na tyle, przepraszam jezeli niektore zdania zabrzmia troche nie po Polsku.

PRZECZYTANE NA MURZE

PRZECZYTANE NA MURZE

*Czym jest życie... życie jest nowelą.

*Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.

*Głowa do góry - rzekł kat zarzucając stryczek.

*Pomyśl zanim pomyślisz.

*Kocham deszcz, bo tylko on na mnie leci.

*Są ryby piły i ludzie młoty.

*Czy to zima, czy to lato - skina cieszy depilator.

*Najlepszy cenzor - ugryźć się w jęzor.

*Wolę z mądrym piechotą, niż z idiotą toytą.

*Nie toleruję nietolerancji.

*Jedź szybciej! Ktoś już czeka na Twoją nerkę. Szkoła jest jak toaleta - i
dziesz bo musisz.

*Jesteśmy pomyleni - pomyliliśmy szkołę.

*Ludzie dzielą się na homo sapiens i homo teachers.

*Włącz spojówki.

*Nie dokarmiać nauczycieli.

*Szkolny dzwonek wybawcą - zwiększyć produkcję dzwonków.

*Nie trać głowy. W końcu ona ma tylko Ciebie.

*Jestem zegarem! Mam wskazówki od psychiatry.

*Niech Coca-Cola się odpepsi.

*3 maj sie.

*Byłem tu - UFO.

*Człowiek rodzi się mądry - potem idzie do szkoły.

*Dorośli to przeterminowane dzieci.

*Idź na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym.

*Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do mnie.

*Jak się ściemni to ci wyjaśnię.

*Mam kota na punkcie Ali.

*Pokorny uczeń z dwóch ściąg korzysta

*Proście, a będziecie prości.

*Szkoła - ludzie ludziom zgotowali ten los.

*Palę HB, piję EB, używam OB, jestem OK.

*Adam - prototyp, Ewa - wersja seryjna.

* Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda.

* Są rzeczy ważniejsze od pieniędzy, tylko trzeba mieć pieniądze, żeby je
kupić.

* Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do mnie.

* Ludzie są dobrzy - Ludożercy.

* Żeby nie wiem co, to ja i tak nic nie wiem.

* Sie ma, albo sie nie ma.

* Oddam banana za strój Batmana.

* Tu byłem. Tubylec.

*Radio to cudowny wynalazek: jeden ruch ręki i ... nic nie słychać !

*Każdy człowiek zachowuje się sztucznie --jest to zupełnie naturalne.

*Łatwiej ojcu mieć dzieci, niż dzieciom mieć ojca.

*Wychodząc z siebie nie trzaskaj drzwiami.

*Powystrzelać strachy!- wróbel.

*Każde urządzenie elektryczne bedzie działać lepiej,
jeśli włączysz wtyczkę do gniazdka.

*Uwaga ! Dzisiaj słońce nie wzejdzie, bo jest za zimno.

*Nie trać głowy, w końcu ona ma tylko ciebie.

*Róża pachnie ładniej od kapusty, co nie znaczy, że bedzie z niej lepsza z
upa.

*Prochy bierzesz, w proch się obrócisz.

*Nie zawsze mów co wiesz, ale zawsze wiedz, co mówisz.

*Kobieta to wyspa szczęścia otoczona morzem wydatków.

*Dewiza kobiety: ja płaczę, ja wymagam!

*Kobiety są jak literacki przekład - piękne nie są wierne, wierne nie są p
iękne.
*Za autobusem i chłopakiem nie trzeba gonić -- będzie następny.

*Zwyczajny śmiertelnik chwyta się brzytwy gdy tonie. Jednostka wybitna zdąży
się jeszcze przedtem ogolić.

*Zakochać się od pierwszego wejrzenia -- co za oszczędność czasu !

*Troję pomścimy!

*Małe dzieci nie dają spać, duże -- nie dają żyć.

*Wizyty zawsze sprawiają przyjemność -- jeśli nie przyjściem, to wyjściem.

*Światem rządzą młodzi -- gdy się podstarzeją.

*Za młodu drży nam serce, na starość -- nogi.

*Bądź sadystą -- bij się w piersi !

*Tylko dziecko kocha się za to, że jest. Dorosłego człowieka kocha się za
to, kim jest.

*Life is brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas !!!

*To jest to -- powiedziała coca-cola pijąc pepsi.

*Gdzie dwóch się bije, tam korzysta dentysta.

*Na życiu mi nie zależy, może trwać choćby 100 lat.

*Ludzie, otwórzcie szafy i mówcie DO RZECZY.

*Przepraszam, że się urodziłem. Więcej się to nie powtórzy.

*Miłość jest jak żmija -- męczy dręczy potem zabija.

*Kobieta bez mężczyzny to jak ryba bez roweru.

PRZECZYTANE NA MURZE

A ja wszkole na lawce widzialem taki krotki wierszyk o tresci rasistowskiej ...
ale bardzo mi sie podobal:

Na bocznicę kolejową przywieziono partię nową,
żydów, żydków i żydówek ... Hans wyciąga więc ołówek


PRZECZYTANE NA MURZE

*Czym jest życie... życie jest nowelą.

*Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.

*Głowa do góry - rzekł kat zarzucając stryczek.

*Pomyśl zanim pomyślisz.

*Kocham deszcz, bo tylko on na mnie leci.

*Są ryby piły i ludzie młoty.

*Czy to zima, czy to lato - skina cieszy depilator.

*Najlepszy cenzor - ugryźć się w jęzor.

*Wolę z mądrym piechotą, niż z idiotą toytą.

*Nie toleruję nietolerancji.

*Jedź szybciej! Ktoś już czeka na Twoją nerkę. Szkoła jest jak toaleta - i
dziesz bo musisz.

*Jesteśmy pomyleni - pomyliliśmy szkołę.

*Ludzie dzielą się na homo sapiens i homo teachers.

*Włącz spojówki.

*Nie dokarmiać nauczycieli.

*Szkolny dzwonek wybawcą - zwiększyć produkcję dzwonków.

*Nie trać głowy. W końcu ona ma tylko Ciebie.

*Jestem zegarem! Mam wskazówki od psychiatry.

*Niech Coca-Cola się odpepsi.

*3 maj sie.

*Byłem tu - UFO.

*Człowiek rodzi się mądry - potem idzie do szkoły.

*Dorośli to przeterminowane dzieci.

*Idź na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym.

*Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do mnie.

*Jak się ściemni to ci wyjaśnię.

*Mam kota na punkcie Ali.

*Pokorny uczeń z dwóch ściąg korzysta

*Proście, a będziecie prości.

*Szkoła - ludzie ludziom zgotowali ten los.

*Palę HB, piję EB, używam OB, jestem OK.

*Adam - prototyp, Ewa - wersja seryjna.

* Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda.

* Są rzeczy ważniejsze od pieniędzy, tylko trzeba mieć pieniądze, żeby je
kupić.

* Jak nie możesz przyjść do siebie, to przyjdź do mnie.

* Ludzie są dobrzy - Ludożercy.

* Żeby nie wiem co, to ja i tak nic nie wiem.

* Sie ma, albo sie nie ma.

* Oddam banana za strój Batmana.

* Tu byłem. Tubylec.

*Radio to cudowny wynalazek: jeden ruch ręki i ... nic nie słychać !

*Każdy człowiek zachowuje się sztucznie --jest to zupełnie naturalne.

*Łatwiej ojcu mieć dzieci, niż dzieciom mieć ojca.

*Wychodząc z siebie nie trzaskaj drzwiami.

*Powystrzelać strachy!- wróbel.

*Każde urządzenie elektryczne bedzie działać lepiej,
jeśli włączysz wtyczkę do gniazdka.

*Uwaga ! Dzisiaj słońce nie wzejdzie, bo jest za zimno.

*Nie trać głowy, w końcu ona ma tylko ciebie.

*Róża pachnie ładniej od kapusty, co nie znaczy, że bedzie z niej lepsza z
upa.

*Prochy bierzesz, w proch się obrócisz.

*Nie zawsze mów co wiesz, ale zawsze wiedz, co mówisz.

*Kobieta to wyspa szczęścia otoczona morzem wydatków.

*Dewiza kobiety: ja płaczę, ja wymagam!

*Kobiety są jak literacki przekład - piękne nie są wierne, wierne nie są p
iękne.
*Za autobusem i chłopakiem nie trzeba gonić -- będzie następny.

*Zwyczajny śmiertelnik chwyta się brzytwy gdy tonie. Jednostka wybitna zdąży
się jeszcze przedtem ogolić.

*Zakochać się od pierwszego wejrzenia -- co za oszczędność czasu !

*Troję pomścimy!

*Małe dzieci nie dają spać, duże -- nie dają żyć.

*Wizyty zawsze sprawiają przyjemność -- jeśli nie przyjściem, to wyjściem.

*Światem rządzą młodzi -- gdy się podstarzeją.

*Za młodu drży nam serce, na starość -- nogi.

*Bądź sadystą -- bij się w piersi !

*Tylko dziecko kocha się za to, że jest. Dorosłego człowieka kocha się za
to, kim jest.

*Life is brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas !!!

*To jest to -- powiedziała coca-cola pijąc pepsi.

*Gdzie dwóch się bije, tam korzysta dentysta.

*Na życiu mi nie zależy, może trwać choćby 100 lat.

*Ludzie, otwórzcie szafy i mówcie DO RZECZY.

*Przepraszam, że się urodziłem. Więcej się to nie powtórzy.

*Miłość jest jak żmija -- męczy dręczy potem zabija.

*Kobieta bez mężczyzny to jak ryba bez roweru.


Narodziny krabów Mithrax sculptus

Dochodzi pierwsza w nocy a ja siedzę sobie przed swoim
akwarium i oglądam narodziny larw jednego z moich 4
zielonych krabów "emerald crab", czyli Mithrax sculptus.

Wyglądało to dosyć standardowo - jeden z krabów wspiął
się na szczyt skałek i energicznymi ruchami odwłoka
wytrzepywał z niego larwy, jak z rękawa...
Larwy wyglądały jak *białe* kuleczki z względnie długim
ogonkiem, cienkim jak nitka... Przepociesznie.

wygląda wypuszczanie larw przez kraby pustelniki - też
spinają się na szczyt skałki i jedyna różnica, że muszą
się wychylić prawie całe z muszli ślimaka w której siedzą.

Larwy zielonych krabów, jak wszystkie inne larwy krewetek
i krabów, wykazywały silny fototropizm, czyli pogoń za
światłem (pęd do powierzchni oceanu, gdzie najwięcej
pokarmu a gdzie wabione są światłem Księżyca). Wykorzystałem
to swiecąc im latarką i zgromadzony rój larw pod powierzchnią
wody nabrałem do małego naczynia razem z wodą z akwarium.

Zamierzam je "uratować" przed śmiercią pompek w akwarium
i poobserwować parę dni, póki same nie zdecydują się odejść
w krainę krabiego nieba ;-) Nakarmiłem kiloma kroplami mieszanki
fitoplanktonu i zanurzyłem bąblującą rurkę z powietrzem.

Czego to człowiek nie znajdzie zaglądając koło północy
do akwarium morskiego... Później się dziwią w pracy, że
człek niewyspany chodzi między biurkami :-)

Jako komentarz końcowy dodać chciałbym, że jestem kompletnie
zaskoczony rozwojem sytuacji - wprawdzie celowo kupiłem 4 aby
dać im szansę na sekszenie się ;-) i ewentualną obserwację
larw, ale krabiki te są jeszcze bardzo malutkie! Ten który
wypuszczał larwy dzisiaj ma korpus około 1,5cm średnicy, nie
licząc odnóży - porównując z osobnikami dorosłymi jakie
widuję czasem w sklepach, które mają groźnie wyglądające
kleszcze, te moje to dzieciaki, a już się sekszą ;-)

No nic... Zanotuję dzisiejszą datę - ciekawe czy kiedyś się
to jeszcze powtórzy, a jeśli to z jaką regularnością...
Regularnie co dwa tygodnie mają larwy moje krewetki Lysmata
amboinensis i debelius. Z 2 Lysmata wurdermanni jedna odeszła
do "nieba" i została jedna sztuka bardzo duża ale w pojedynkę
nie produkuje larw... Również regularnie produkują larwy
krabiki pustelniki (larwy tych ostatnich są jakieś 1/3 wielkości
larw Lysmata czy Mithraxa, które są względem siebie podobnych
rozmiarów) Wygląda na to, że tego zooplanktonu jest dosyć
sporo i to dosyć często... Sądze, że gdyby skonstruować
zbiornik bez pompek wirnikowych, odpieniacza i innych takich
destrukcyjnych rzeczy i pozbawiając akwarium ryb mogłoby się
cosik uchować samoczynnie w końcu... No ale tymi wszystkimi
urządzeniami nie pomagamy "naturze" w akwariach, niestety...

Na koniec pytanie również do biologów, gdzie pozwoliłem sobie wysłać
również ten list - czy oprócz mieszanki glonów jednokomórkowych:
Nanochloropsis, Isochrysis, Pavlova, Tetraselmis i Thalasiosira
weissflogii mogę coś larwom krabików podawać szczególnego do
jedzenia? Larwy są mniej więcej wielkości 2x noworodków artemii
ale sądzę, że artemii jeszcze nie upolują sobie... Inne pomysły?

rtec z termometru

Rozwazmy (miedzy: pro-ekologiem janeckih i "anty"-ekologiem PKO)
straty i zyski w zwiazku z przedwczesnie zakonczonym eksperymentem eReSa:
A) zebrana rtec z termometru okolo 0.5cm3 umieszczam w penicylinowce
lub innej malej szklanej butelce zakrecam  i wyrzucam do kosza na smieci.
B) szukam wysypiska odpadow przemyslowych np. w okolicach Radomia


w RAdomiu pod tym wzgledem jest sytuacja "komfortowa" s-ka Miejska RADKOM
prowadzi "Rotacyjne skladowisko odpadów przemyslowych"
Place za
 skladowanie
Niestety zanieczyszczajacy placi:-(

rteci (bo chyba nie jest przerabiana?)


Malo tego "obdzwanialem' POCH nie jest latwo sprzedac im rtec:-(
i wracam. Spelnilem swoj obywatelski

obowiazek
("takie sa przepisy") i mam czyste ekologiczne sumienie?

Mam watpliwosci: Ilosc wprowadzonych do srodowiska spalin (jazda
samochodem)
 przewyzsza zagrozenie spowodowane pozostawieniem 0,5cm3 Hg na wysypisku.


i tu sie dales wciagnac w  "ekologiczny tryb rozwazania problemu niestety
Bo czymze jest ekosystem? przyklad- objetosc pewna humus i skala korzonki
dzdzownice i goniacy je kret nie zaburzajmy równowagi:-)

Uwazam ze trzeba dobrze wywazac nasze ekologiczne zachowania. M.in.
ograniczac
 straty tam gdzie sa najwieksze (duze zrodla zanieczyszczen). Czy na
wydzialach chemicznych
ktokolwiek mysli o ograniczniu zanieczyszczania srod.? Zlewki kwasow,
zasad
i
substancji organicznych plyna prosto do sciekow (mamy przeciez zlewy

pieniedzy?


z powodu zaszlosci nie powinny plynac niestety

| 4. odpornosc na slady trucizn lub dawki toksyczne jest "sprawa osobnicza"

uwazasz ze po wypiciu herbatki z tak ciezko doswiadczonego czajnika czesc
ludzi by to przezyla, czesc zachorowala a czesc nie daj Boze....?


dyskusja czysto akademicka

| 5. generalnie z rtecia nie ma zartów patrz japonskie przypadki kumulacji
| zwiazków rteci w rybenkach i degeneracja osiedli rybackich zajadajacych
te
| rybenki
Kumulacja Hg w rybach to jedno a czajnik to drugie. Nie co dzien rozbijamy
termometry. Zagrozenie jest zerowe.


pod warunkiem, ze rtec zebrano skrzetnie i nie wylano do zlewu!!!!

| 6. zainteresowal mnie temat  a nie chcialem aby to byla Responsum
inhumatum
| czyli nieludzka odpowiedzczyli "róbta co chceta"

Pijta ile chceta (z czajnika)
Zycie jest bardzo szkodliwe (wiadomo czym sie konczy). Wokol nas sa
tysiace
zrodel zagrozen. W powietrzu, w dymie papierosowym, w glebie, w jedzeniu,
szkodliwe jest promieniowanie (U, komorki ...). Najlepiej wyjechac do
nieskazonego  miejsca w dzungli. Ale nie - tam czyhaja rozne chorobska!
Mysle ze nalezy
zachowac zdrowy rozsadek. Nie mozna sie wszystkim przejmowac  i tylko
myslec o zagrozeniu. Zdrowie psychiczne tez jest wartoscia.


Lepsze Antypody
 milo bylo "pogwarzyc"
ale idzie ku lepszemu
sam zauwazyles, ze benzyna z czteroetylkiem jest zabójcza
Istotnym jest aby w kazdym obszarze zachowac ów umiar ekologiczny
spalarnia DOW Chemicals w Stade bei Hamburg reklamuje sie, ze emituje mniej
zanieczyszczen niz kilka samochodów dozowany elektronicznie tlen do zerowego
efektu CO wychwytywany ze spalin HCl i zawracany do produkcji
konkluzja:

Minimalizuj ilosc odpadów generowanych do srodowiska u zródel powstawania
dilution is bad solution to pollution :-)
dawniej rozcienczano trucizny i budowano coraz wieksze kominy
dzis staramy sie filtrowac i zawracac co sie da

jest tego i zly przyklad BSE czyli przezuwacz, który zaczal przezuwac siebie
i innych przezuwaczy!!!:-(

czyli Ty masz racje raczej zdrowy rozsadek

Piotr

Pobożne nieuki, czyli pokolenie JPII

Właśnie skojarzyłem kilka faktów:
1. Współczesna kultura podaje wszystko gotowe do konsumpcji - nie trzeba szukać.
2. Człowiek ma w sobie metafizyczny tropizm - dąży do rzeczy większych od
siebie, nie da się tego usunąć, ale można to łatwo zastąpić jakąś emocjonalną
namiastką.
3. Ojciec Góra (ten od Lednicy) mówi, że kazań dłuższych niż 5 zdań nikt nie
słucha, ani nie rozumie. Ludzie reagują na gigantyczne wspólnotowe zadymy i
hapeningi, typu przejście z pochodniami przez Bramę Rybę.
4. Żałoba po Papieżu - wielkie emocje mało rozumu - JPII kochamy dlatego, że
Wielkim Papieżem był! A dlaczego był wielki? Bo fajnie gadał o kremówkach? Ja
sczytałem na strzępy enecyklikę "Fides et ratio", ale ni cholery nie ma z kim o
tym pogadać. (Dla mnie JPII to jest papież-filozof, nie papież-cukiernik!)
5. Sam od 15 lat obserwuję postępujący upadek zainteresowania nauką (żyję z
popularyzacji), z każdego odkrycia trzeba teraz robić show i nie można już
odwoływać się do czystej ciekawości świata, bo ludziom nie chce się myśleć
(patrz pkt.1). Zdecydowanie przemija czas, kiedy racjonalna wiedza naukowa była
tą większą rzeczą, do której się dąży aby zeralizować metafizyczny tropizm
(patrz pkt. 2).
6. Gadanie o drugim średniowieczu (sam chwaliłem, dureń skończony!) - w
średniowieczu ludzie bardziej przeżywali niż rozumieli. Patrz wielkie misteria
i pkt. 3.
7. Kościół katolicki (lubić, nie lubić - to mniejsza) ma jednak gotowy produkt
(patrz. pkt.1) o dużym ładunku emocjonalnym, skutecznym zwłaszcza teraz, gdy
zaczyna się medialne tropienie papieskich cudów. (Za chwilę w tok-szołach
pojawią się panie, które myślenie o JPII wyleczyło z seksualnej oziębłości...)
Wróżę zatem marketingowy sukces powtórnej ewangelizacji Europy!
8. Upadek rangi studiów wyższych - masowa i tania produkcja tępych magistrów.
Znajomi promotorzy prac magisterskich i menadżerzy z dużych firm,
zatrudniających studentów na stażach mówią zgodnie i niezależnie: "oni potrafią
tylko czytać i pisać!".
9. W stosunkach międzyludzkich posłuszeństwo (patrz feudalizm) coraz wyraźniej
dominuje nad prawdą i niezależnością. Indywidualizm staje się wadą.

Zatem na fali religijnej odnowy w Duchu Świętym wraca zabobon, nieuctwo,
zniewolenie i fanatyzm (patrz: LPR). Ta fala rośnie szybko i nie widzę nic co
mogłoby ją zrównoważyć. Ciekawe kto teraz zostanie drugim Galileuszem, a kto
drugim Bruno?
Czeka nas teraz przynajmniej wiek ciemnoty i pogardy rozumu!
Mylę się, czy nie?
Pozdrawiam
Przewodas

P.S.1 Wesołki z durnymi komentarzami wpisują się na ten wątek na własną
odpowiedzialność - dopilnuję by sami stali się przedmiotem ubawu...

P.S.2 Na przekór wszystkiemu, po 10 latach skończyłem swój traktat filozoficzny
pt. "Pochwała herezji" i szukam wydawcy. Stare wersje dwóch pierwszych części
(razem są trzy) na mojej stronie:
http://free.polbox.pl/k/ktl2000
w "Zarys metafizyki"
W nowej wersji stanowisko pozostało, dodałem tylko argumentów i cytatów, a
zasadę zachowania wolności nazwałem ostatecznie Zasadą Zachowania Wolnej Woli.

P.S.3 NIECH ŻYJE HEREZJA!!!

Ciekawa opinia na temat metocy C-14


    * ZNAKOMITA WIEKSZOSC dwutlenku wegla na ziemii znajduje sie nie w
      powietrzu, ale w oceanach.
    * Nie tylko dwutlenek wegla jest pochłaniany i wydzielany do/z
      oceanu, ale dzieje sie to w róznych miejscach.


Czy te mechanizmy nie powoduja usrednienia w atmosferze ?

    * Spalanie paliw kopalnych (wegla, ropy, gazu) powoduje lokalne (a
      dzisiaj nawet globalne) rozcienczenie wegla-14 weglem majacym
      miliony lat i nie majacym juz w ogóle wegla-14.


Ktos to ponoc liczyl .. i dostarczylismy nieistotna czesc.
Ponoc w miar istotna pochodzi z gazow wulkanicznych.

    * Reaktory jadrowe a w szczególnosci detonacje bomb jadrowych
      powoduja ogromna produkcje wegla-14 w atmosferze, i conajmniej
      lokalne "odmłodzenie" dwutlenku wegla w atmosferze.


Ale to chyba korygujemy dobrze.

    * Badajac ruiny starego nadmorskiego miasta, szczatki rybaków beda
      wyraznie "starsze" od szczatków ludzi którzy jedli mało ryb.


Hm, czy po kilkuset latach zostanie w szczatkach choc troche wegla ?
Bo chyba juz tylko kosci zostana .. beda tam jakies resztki ?

Bardziej sie bada drewno, tkaniny, papier .. bydla na pergamin chyba
nie karmiono rybami ?

    * Drzewo rosnace przy autostradzie, zbadane metoda wegla-14, okaze
      sie wrecz prehistoryczne, gdyz urosło dzieki CO2 wyrzucanemu
      przez samochody, napedzane ropa majaca miliony lat.


Ale to zmartwienie przyszlych archeologow.

I ciekaw jestem jaki % przy autostradzie stanowi CO2 ze spalin ..

    * Podobnie ma sie sprawa ogródków i drzew w poblizu domów
      ogrzewanych weglem gazem czy ropa. A wegiel i ropa z cała
      pewnoscia były znane juz tysiace lat temu.


W minimalnej ilosci. prosciej bylo sciac drzewo na opal :-)

    * Ludzie którzy umarli w latach 70-tych po okresie nasilonych prób
      jadrowych, maja znacznie wiecej wegla C-14 niz ludzie zyjacy


Tylko ze na razie nikt ich tak nie datuje :-)

    * Załozenie ze bron jadrowa istnieje dopiero od XX wieku jest jest
      przyjete odgórnie, podobnie jak to ze człowiek cały czas sie
      rozwija, i czym dalej wstecz tym był głupszy. Jezeli w
      zamierzchłej starozytnosci była wojna jadrowa,


Taa .. dosc ambitne przypuszczenie - to kto sie nia poslugiwal -
Egipcjanie, Chinczycy, Rzymianie :-)

J.

Ciekawa opinia na temat metocy C-14

|       oceanu, ale dzieje sie to w róznych miejscach.

Czy te mechanizmy nie powoduja usrednienia w atmosferze ?


każdy średnio inteligentny idiota wpadnie na to że jeśli w powietrzu CO2
przebywa średnio powiedzmy 20 lat a 2000 w oceanie to średnio CO2 w oceanie
jest o 1990 lat starszy. właśnie dlatego że się miesza!

|       dzisiaj nawet globalne) rozcienczenie wegla-14 weglem majacym
|       miliony lat i nie majacym juz w ogóle wegla-14.

Ktos to ponoc liczyl .. i dostarczylismy nieistotna czesc.


proszę dokładnie czytać - pisałem o efekcie LOKALNYM. np. jeśli palisz w
swoim domu węglem to drzewa w ogródku będą BARDZO "stare".

a przecież znajdując pozostałości starych osad zwykle materiał pochodzi z
okolicy tej gdzie budowano.

Ponoc w miar istotna pochodzi z gazow wulkanicznych.


jak najbardziej. tyle że akurat to łatwiej skorygować jako efekt globalny -
właśnie przez tablice korekcyjne.

|     * Reaktory jadrowe a w szczególnosci detonacje bomb jadrowych
|       powoduja ogromna produkcje wegla-14 w atmosferze, i conajmniej
|       lokalne "odmłodzenie" dwutlenku wegla w atmosferze.

Ale to chyba korygujemy dobrze.


dla ostatnich 1000 lat - w miare. wcześniej - raczej nie.

|     * Badajac ruiny starego nadmorskiego miasta, szczatki rybaków beda
|       wyraznie "starsze" od szczatków ludzi którzy jedli mało ryb.

Hm, czy po kilkuset latach zostanie w szczatkach choc troche wegla ?
Bo chyba juz tylko kosci zostana .. beda tam jakies resztki ?


kości to głównie fosforan wapnia ale z domieszką węglanów, szczególnie
powstałych od rozkładu organicznych części tych kości. kości zawierają
węgiel i właśnie dlatego można je badać metodą C-14 i się bada. tyle że ich
musi być troche większa porcja niz np. drewna.

Bardziej sie bada drewno, tkaniny, papier .. bydla na pergamin chyba
nie karmiono rybami ?

|     * Drzewo rosnace przy autostradzie, zbadane metoda wegla-14, okaze
|       sie wrecz prehistoryczne, gdyz urosło dzieki CO2 wyrzucanemu
|       przez samochody, napedzane ropa majaca miliony lat.

Ale to zmartwienie przyszlych archeologow.

I ciekaw jestem jaki % przy autostradzie stanowi CO2 ze spalin ..


bardzo duży. powietrze ma tylko 0.04% CO2.

|     * Załozenie ze bron jadrowa istnieje dopiero od XX wieku jest jest
|       przyjete odgórnie, podobnie jak to ze człowiek cały czas sie
|       rozwija, i czym dalej wstecz tym był głupszy. Jezeli w
|       zamierzchłej starozytnosci była wojna jadrowa,

Taa .. dosc ambitne przypuszczenie - to kto sie nia poslugiwal -


jest równie ambitnym przypuszczeniem jak to że jej nie było. i równie
ambitnym jak twierdzenie że ludzkość cały czas idzie do przodu i czym
dawniej tym była głupsza.

Wikipedia przetrwała zamach :-)

niewiem skad wynika u ludzi niechec do diet niskoweglowodanowych albo
wegetarianskich
ja jestem typem czlowieka ktory jak zaczna jesc wiecej weglow odrazu tyje
chleb,ryz,makaron,ziemiaki,slodzona herbata .


Tak właśnie było ze mną, i tak jest z wieloma ludźmi. Ale reklamowane diety
wraz z całą PODSTAWĄ piramidy żywieniowej mówią zupełnie coś innego.

mi dieta niskoweglowa pomogla zrzucic 35 kg ,
ktos z moich internetowych znajomych nie moze jesc miesa jest wege i tez
stracil sporo kg
i badania ma ok , w czym problem i niechec do tych diet ?


Fanatyzm. Są tacy, którzy nie potrafią z takich diet skorzystać, więc swoje
frustracje muszą odreagować na zadowolonych niskowęglowodanowcach. Myślę, że
to jest zwykła, jakże polska zaściankowa zawiść.

P.S. probowalem tez diet tzw racjonalnych malo tluszczow duzo
owocow,warzyw,ryby,kurczaki
tylem w oczach ! dla mnie cukier to pomylka wyzbylem sie nawyku pochlaniania
cukru (chyba ze duzy wysilek np wycieczka rowerowa 100km to wtedy najlpesze
paliwo to batonik i chipsy)

to co w zwiazku z tym co zle jest w tych dietach ?


Największą "wadą" diet niskowęglowodanowych jest to, że są niepoprawne naukowo
i politycznie,  chociaż są skuteczne w odzyskaniu zdrowia i prawidłowej wagi
ciała.

Prawda ma to do siebie, że jest zawsze wypierana przez intratne kłamstwa,
zwłaszcza w mediach. Wystarczy popatrzeć co jest najczęściej widoczne w
kosztownych codziennych reklamach. Tylko na naiwnych można zarobić tyle, żeby
inwestować w następne reklamowanie tego, co jest korzystne dla producenta
(niekoniecznie dla konsumenta). Producent i konsument mają zupełnie inne
cele, ale trzeba umieć zdawać sobie z tego sprawę, jeśli się nie chce być
manipulowanym klientem z wykreowanymi potrzebami wg scenariusza
producentów.
Na diecie niskowęglowodanowej z czasem przestajesz być dobrym konsumentem wielu
produktów potrzebnych wysokowęglowodanowcowi. Producenci mający naukowców na
swych usługach muszą udowadniać, że konsumentom jest potrzebne to, co on
produkuje.

Jedni słuchają tylko tych, którzy stale są obecni w reklamach
http://portalwiedzy.onet.pl/0,11125,1335005,czasopisma.html
łatwo poddają się sugestiom i nie chcą widzieć wszechobecnego zakłamania.

Inni próbują myśleć samodzielnie zanim zaczną mieć problemy ze zdrowiem.
Jeszcze inni nabierają rozumu odwrotnie proporcjonalnie do utraconego
zdrowia, tak było ze mną. Ja miałam szczęście zdążyć, i odwrócić proces
mojej zdrowotnej destrukcji. Ale niestety nie każdy zdąży - wtedy zostaje
nielicznym przykładem dla klakierów diet jedynie słusznych.

Są też i tacy, którzy nigdy nie podejmą decyzji poszukiwania prawdziwych
przyczyn swojej choroby skupiając się, jak cała medycyna na objawach, i z
pokorą i rezygnacją przyjmą co im przyniesie los i konwencjonalna medycyna.

Dzięki takim arusiom, Jeffom i tym podobnym fanatykom, klakierom jedynie
słusznej wysokowęglowodanowej opcji dietetycznej los będzie przesiewał ślepo
wierzących w coraz bardziej skomercjalizowane "wyniki naukowe", od myślących
samodzielnie.
Arusie i Jeffy byli i będą... Historia pokazuje że odkrywcy zawsze mieli
swoich zapiekłych wrogów i tanich obśmiewaczy. Inaczej niestety, być nie może.

Naukowa teoria MUSI sprawdzać się w praktyce, bez względu na wszystko.
Jeśli tak nie jest - tym gorzej dla głoszonej teorii, no i dla wierzących w
panujące naukowe trendy.
A że dietetyka z medycyną błądzą - to widać po coraz bardziej patologicznych
społeczeństwach, w dodatku w coraz wcześniejszym przedziale wiekowym.

Krystyna

Każdy stosuje taką dietę, na jaką mu jego doświadczenie, wiedza i rozum
pozwalają.

WO grozi


Paweł 'Róża' Różański pozwoliła sobie popełnić co następuje:

| Ponownie: skąd to wiesz? W jaki sposób "nie straci", jeśli każdy
| będzie mógł wziąć sobie utwory za friko? Też jesteś z tych co
| WIEDZĄ, więc nie musza sprawdzać?
| Och, nie czepiaj się słówek. Po prostu wierzę w wolny rynek.
| #include <definicje.h
| main(){printf("%s ",WOLNY_RYNEK);}
| TIA.
Nie no, do książek musiałbym odesłać...


ROTFLMAO. Nie rozumiesz koncepcji wielu rodzajów pieniądza a odsyłasz
mnie do książek?

Niższa cena jednostkowa przy
większym nakładzie. Kojarzysz coś takiego?



rynku?

| | Jak jest kiepski, niech rowy kopie.
| Co z niszami? To, co dla Ciebie jest "kiepskie", może być po
| prostu inne. Każdy kto nie będzie pirtupirową Britney ma kopać
| rowy?
| Wolny rynek. Co proponujesz w zamian? Ceny/dochody minimalne?
| 'Społecznie sprawiedliwą' dystrybucję (czyli komunizm)?
| Zaraz. To chwilowo Ty proponujesz.
Nie. Ja proponuję płacenie osobie, która produkuje tyle, ile ona
zechce, za produkt, co do którego (wyglądu) się umówimy.


W tej chwili to tak działa. Ty proponujesz jakiś cołaskizm i komunę w
imię bliżej nieokreślonych idei.

| | Ich prywatna opinia ma małe znaczenie dla rynku jako takiego.
| | Wiesz, oni z tego ponoć żyją.
| I? To automatycznie z ich osobistych opinii robi badania rynku?
| Nie chodzi mi o badania rynku. Chodzi mi o to, jak oni to widzą.
| Wiesz, fafdziesiąt procent polskiego społeczeństwa chce obniżenia
| podatków i podniesienia świadczeń z budżetu.
Nie rozumiesz. Oni odpowiadali na pytanie, czy im p2p przeszkadza
(niektórzy twierdzą, że p2p okrada artystów). Na co większość artystów
stwierdziła, że im to ryba.


Nie rozumiesz. Fafdziesiąt procent polskiego społeczeństwa uważa, że
podatki są za wysokie. Jednakowoż chcieliby wyższych świadczeń z
budżetu.

| Bzzzt. Żeby klaskać, trzeba _kupić_ bilet.
| Nie, nie trzeba. Wielu wykonawców występuje za darmo i nie biorą
| kasy za wstęp.
| Wamać. Jak ktoś pisze na pl.hum.poezja, albo wystawia swoje
| kawałki na jakimś mp3.pl, też nie musisz płacić za utwory. Ale to
| nie jest kontrprzykład na to, że tomiki wierszy w księgarni
| kosztują. Podobnie jak płyty w sklepie.
Wamać. Toż piszę, że jak jest coś materialne, to będzie drogie. Nie
zmienia to faktu, że można mieć utwór bez materialnego nośnika (z
nośnikiem mnóstwo wiele razy tańszym), przez co można udostępniać go za
darmo. Chcesz przykład utworów, które kosztują w księgarni, a które
można mieć legalnie z netu? http://www.gutenberg.org/
Mam nadzieję, że zrozumiałeś.


Róża, ja Cię proszę, napisz, że trollujesz.