Czytasz wiadomości znalezione dla hasła: produkcja Jelenia Góra

" Pudliszki " - koncentrat pomidorowy - wege ?

Czy koncentrat pomidorowy " Pudliszki " jest wegetarianski ?
(Wystarczą odpowiedzi: "tak" lub "nie".
Moze jak ktos widzial lub wie jak sie to produkuje to prosze o opis. )

Pozdrawiam

Tomek Ogrodnik

Strona o próbie stworzenia
wegetariańskiego gospodarstwa
koło Jeleniej Góry w Wojcieszycach,
informacje o ekowioskach,
o budowie domów z bali drewnianych
pod adresem:
http://strony.poland.com/vegefarm

 » 

Gonty bitumiczne czy dachowka

Witaj,
dzieki na info.

Same dachówki kupilem po cenie nizszej od handlowej, bo mieszkam w
miescie, w którym IBF produkuje te dachówki i po róznych protekcjach udalo
sie zbic cene. Zaplacilem za wszystko (dachówki wraz ze wszystkimi
dodatkami, tzn. szczotki pod gasiory, wróblówka, itp.) w ubieglym roku 4700
zl.

Niedawno wrocilam z Karpacza, polatalam troche po okolicy. W hurtowni w Jeleniej gorze powiedzieli mi, ze sporo ludzi kupuje dachowki IBF, Natomiast prawie wszyscy kupuja akcesoria IBF do dachowek ceramicznych. Chwala sobie, ze sa, i ze tanie (Jopek podobno wszystkiego nie ma, chodzi o tasmy, wichajstry do dachowek itp.).

Ale obecne dachówki cementowe tez dobrze prezentuja sie na
dachu.

Owszem, w naszych  niektorych hurtowniach sa probki (chyba powyzej 1 m2) wszystkiego. Ladne sa cementowe, zwlaszcza takie powlekane na matowo.

 Zreszta patrze na to jak po latach wygladaja rynny PCV i jak trudno o ich
szczelnosc i zadowolony jestem ze swojego wyboru.

Moj brat zmienil rynny na plastikowe Marleya, przedtem mial 5 lat ocynkowane. Teraz oboje z bratowa nareszcie sa zadowoleni - nic im nie przecieka. Natomiast ostrzegali mnie przed blacha, zwlaszcza przy trudnym dachu. A jak wygladaja po latach rynny PVC? Czy to  nie zalezy od firmy? Gwarancja itd.?

Pozdrawiam - Joanna

Szukam SU 46 wyprodukowanych 1978 r.


Moze ktos wie czy jest jakis egzemplarz SU46 na torach (jeszcze nie
pociety)wyprodukowany w 1978 r. ? Z tego co przeczytalem to byly one
produkowane w latach 1974-1978. Po prostu szukam rowiesnika na torach :)


W 1977 zakonczono produkcje "pierwszej" serii - ostatnia wtedy
wyprodukowana SU46-052 weszla na stan MD Jelenia Gora w grudniu. Wg moich
danych w 1978 nie wyprodukowano zadnej SU46.

PoZdrowia

Maciej
GG#: 79190

"Nie skacz tak zaraz na szyny,
jeszcze nie o te grasz stawke..."

(piszac na priv _TOWYTNIJ_ z adresu e-mail)

SA132-016 Arrivy


To ciekawe, podobno te dwa dwuczlony Arrivy sa "podebrane" z produkcji dla
Dln Slaska zeby bylo szybciej - to dolnoslaskie beda innej serii tylko ze
wzgledu na innego przewoznika?! :)


Tak, jednak masz rację, one miały trafić na Dln. Śląsk. Arriva
podkupiła je Wrocławiakom, dlatego jest KKA na Jelenia - Zielona Góra.

Nowa seria wynika po pierwsze ze zmiany silnika - MTU zaprzestało
produkcji silników o mocy 350 kW, wprowadzając jednocześnie nową serię
o mocy 360 kW.
Po drugie Pesa proponowała UTK-owi pozostanie przy serii SA133, ale
UTK się uparło, że to musi być nowa seria.
Więc dwuczłony od tej pory będą się nazywały SA134, ale to nie koniec
zmian :)

Za chwilę pojawi się nowa, udoskonalona wersja (podobno ostateczna)
nadwozia, bazująca na stylistyce pojazdów dla FNM. Pierwszy z pojazdów
19 grudnia ma być wstępnie odebrany przez Ministra Transportu Włoch,
po czym ma zrobić w naszym kraju 50 000 km jazd testowych.
ZTCW będą jazdy promocyjne w wielu województwach :)

Pzdr, Bodek

 » 

SA132-016 Arrivy

Tak, jednak masz rację, one miały trafić na Dln. Śląsk. Arriva podkupiła
je Wrocławiakom, dlatego jest KKA na Jelenia - Zielona Góra.


Hmmm, w sumie Andrzej może podziekować Arrivie. Ogolny LOL.

Nowa seria wynika po pierwsze ze zmiany silnika - MTU zaprzestało


produkcji silników o mocy 350 kW, wprowadzając jednocześnie nową serię
o mocy 360 kW.

Czy wiesz moze jakie serie pesobusow mozna _teoretycznie_ ze soba ukratniac,
a jakich na pewno nie?

Pierwszy z pojazdów 19 grudnia ma być wstępnie odebrany przez Ministra
Transportu Włoch,


No wreszcie. Troche to im zajelo.

po czym ma zrobić w naszym kraju 50 000 km jazd testowych. ZTCW będą jazdy
promocyjne w wielu województwach :)


Chyba na tym beda bazowac Wasze przyszle trojczlony, prawda?

tg

EU11 nie od lutego ???

To, mysle, chyba nie musi miec zwiazku z zakupem nowych lokomotyw. Juz od
kilku miesiecy pojawiaja sie informacje, ze po wejsciu do UE polscy
mechanikowie beda mogli prowadzic pociagi za granica (czyli przede
wszystkim
w Niemczech) pod warunkiem, oczywiscie, znajomosci tamtejszych przepisow i
niemieckiego. Wiec wysylanie z wyprzedzeniem na takie szkolenie swiadczy,
moim zdaniem, o przygotowaniach Cargo do wykorzastania tej mozliwosci.


Zgadza sie! Na niemieckich stacjach juz stoja swiezutkie lokomotywy z
oznaczeniem EU12, logo PKP i UE. Podobno producenci nie mogo sie juz
doczekac 1.VII.2004 - nawet poprosili dyrekcje CARGO o podanie szczegolowych
informacji w jakich CM-ach maszyny te beda stacjonowac, by optymalnie
przystosowac je do warunkow lokalnych danych zakladow. M.in. podobno chodzi
o smarowanie obrzezy zestawow kolowych lokomotyw majacych jezdzic po liniach
o malych promieniach lukow. ZTCW takie egzemplarze trafia do Walbrzycha do
obslugi linii Wroclaw - Jelenia Gora.
Poza tym trwaja ostatnie ustalenia odnosnie unijnej produkcji dla PKP
spalinowych wagonow motorowych napedzanych biopaliwem (rzepak).

MD

EU11 nie od lutego ???


Zgadza sie! Na niemieckich stacjach juz stoja swiezutkie lokomotywy z
oznaczeniem EU12, logo PKP i UE. Podobno producenci nie mogo sie juz
doczekac 1.VII.2004 - nawet poprosili dyrekcje CARGO o podanie szczegolowych
informacji w jakich CM-ach maszyny te beda stacjonowac, by optymalnie
przystosowac je do warunkow lokalnych danych zakladow. M.in. podobno chodzi
o smarowanie obrzezy zestawow kolowych lokomotyw majacych jezdzic po liniach
o malych promieniach lukow. ZTCW takie egzemplarze trafia do Walbrzycha do
obslugi linii Wroclaw - Jelenia Gora.
Poza tym trwaja ostatnie ustalenia odnosnie unijnej produkcji dla PKP
spalinowych wagonow motorowych napedzanych biopaliwem (rzepak).


Dobree :)))

To do walbrzycha poprosze 12 sztuk takich i 6 na popych ;)))

Tu też dojedzie autobus na szynach?




| Trybuna Śląska, piątek, 16 lutego 2001 roku.

| Nawiasem mowiac, FS we wloszech maja elektryczne aoutbusy szynowe.

Co za obrzydliwy neologizm - jak zwis m?ski elegancki.
Takie coś nazywa si? tramwaj.
Tramwaj mo?e by? te? spalinowy (by? w Jeleniej Górze), parowy itp.
Jak ktoś koniecznie lubi potworki j?zykowe to np. autobus
mo?e nazywa? spalinowym tramwajem bezszynowym :)


Niekoniecznie. Istnieja jednak roznice miedzy tramwajem a autobusem szynowym w pelni
usprawiedliwiajace roznice w nazwie. Wiekszosc nieporozumien wynika chyba z tego, ze
ludzie biora slowo "autobus szynowy" zbyt doslownie, w czym niewatpliwie pomagaja
roznego rodzaju pomysly produkcji szynowych Ikarusow.

Pozdrowienia
Michal Prochownik
ALSTOM KONSTAL SA

Szklarska poręba od nowego rozkładu


W związku z wprowadzeniem pr15 km/h na odc Jelenia - Szklarska Poręba
pociągi na tej lini będą obsługiwane skladami prowadzonymi lokomotywa SP42.


Przejrzalem wykaz ograniczen na przyszly rozklad jazdy 2000/01. Jest w nim
tylko jedno ograniczenie. Ale za to jakie: od km -3,124 (tak - minus, bo
niegdys kilometracja zaczynala sie w osi posterunku odgaleznego Debowa Gora,
zaraz za mostem na Bobrze) do km 28,290. I jest to 15 km/h.

Moge tylko dodac, ze wprowadzenie takiego ograniczenia jest rownoznaczne z
koncem tej linii. Kto bedzie jezdzil pociagami o takiej "kosmicznej" predkosci.
Czas jazdy pociagow z Jeleniej do Szklarskiej wyniesie pewnie jakies 2,5
godziny (obecnie, przy V=30 km/h, wynosi on 1 godzine 20 minut). A jeszcze
kilka lat temu "Szrenica" pokonywala ten odcinek w 38-40 minut....

No i moge dodac, ze stan toru na tej linii jest mi znany. Nie jest on z
pewnoscia rewelacyjny. To oczywiste. Ale tez w ostatnich latach prowadzone byly
pewne naprawy, na przyklad wymiany najgorszych podkladow na szlaku Piechowice -
Szklarska Poreba Dolna. Pod Szklarska Poreba Gorna wymieniono nawet i szyny,
wbudowujac szyny S49 produkcji niemieckiej. Tak wiec jest oczywiste, ze
zmniejszenie predkosci w pazdzierniku 99 r. do 30 km/h, a do maja 2000 r. do 15
km/h na calej linii o dlugosci 32 km to "polityka" majaca na celu wymuszenie
pieniedzy na naprawe, najlepiej glowna...
Bo gdyby decydowaly kryteria techniczne, konkretnie diagnostyka stanu toru, to
ograniczenia bylyby tylko lokalne i z pewnoscia nie do 15 km/h.

A M

Szklarska poręba od nowego rozkładu


[...]
: Moge tylko dodac, ze wprowadzenie takiego ograniczenia jest rownoznaczne z
: koncem tej linii. Kto bedzie jezdzil pociagami o takiej "kosmicznej"
predkosci.
: Czas jazdy pociagow z Jeleniej do Szklarskiej wyniesie pewnie jakies 2,5
: godziny (obecnie, przy V=30 km/h, wynosi on 1 godzine 20 minut). A jeszcze
: kilka lat temu "Szrenica" pokonywala ten odcinek w 38-40 minut....

Cos mi nie pasuje - wg HAFASa czas przejazdu z Jeleniej gory do
Szklarskiej Poreby wynosi od 50 do 58 minut... Czy to oznacza, ze
na tej trasie pociagi sie notorycznie spozniaja?
Zreszta dzis w nocy jade do Szklarskiej, to sobie zobacze...

: No i moge dodac, ze stan toru na tej linii jest mi znany. Nie jest on z
: pewnoscia rewelacyjny. To oczywiste. Ale tez w ostatnich latach prowadzone
byly
: pewne naprawy, na przyklad wymiany najgorszych podkladow na szlaku
Piechowice -
: Szklarska Poreba Dolna. Pod Szklarska Poreba Gorna wymieniono nawet i
szyny,
: wbudowujac szyny S49 produkcji niemieckiej. Tak wiec jest oczywiste, ze
: zmniejszenie predkosci w pazdzierniku 99 r. do 30 km/h, a do maja 2000 r.
do 15
: km/h na calej linii o dlugosci 32 km to "polityka" majaca na celu
wymuszenie
: pieniedzy na naprawe, najlepiej glowna...

Aha - juz rozumiem - Hafas podaje czas, jaki byl w czerwcu...

CZESNE i przegiecie


dyskusyjnych

| Najciekawsze jest w tym wszystkim to ze uczelnia tlumaczy sie (panie z
| dziekanatu) zwiekszona liczba studentow przeniesionych z uczelni z
Wroclawia
| i Jeleniej Gory gdzie czesne bylo wieksze niz w Walbrzychu. Ludzi
wyczaili
| oszczednosci to sie poprzenosili do Walbrzycha a uczelnia sie
dostosowala.
| Wszystko fajnie ale dlaczego nawet nie wywiesili komunikatu ze w tym
roku
| bedzie czesne podniesione tylko robia sobie centralnie jaja wolna
| amerykanka. I znowu dochodze do wniosku ze Polska to sami przekrety i
trzeba
| krasc zeby cos miec inaczej sie nie da

Na tym polega "wolny rynek", w wyniku podzialu dobr, jak ktos wywalczy
wiecej, to innym pozostanie mniej.
A kto by przestrzegal jakies zasady.


W klusiźmie za to, jak ktoś dostanie, to inny będzie miał więcej, a im
więcej surowców się zużywa, tym więcej ich zostaje. Raj, zaiste. Nie wycina
się drzew, nie zużywa się wogóle nic, nie produkuje się odpadków, słowem,
nic się nie produkuje ale wszystkiego jest po szyję, tydzień pracy trwa 15
godzin, wszyscy mają wszystkiego pod dostatkiem, choć nie mogą skoczyć do
sklepu po gumy do żucia, muszą wypełnić preliminarz, a decyzja o produckji
paczki gum zapadnie w referendum, Co więcej, przywódca tego ruchu, I
Sekretarz Klus twierdzi, że wie co to wolny rynek, choć jak widać nie wie
kompletnie.

Z Bydgoszczy...

...donosi wasz niestały korespondent. Dzisiaj w zasadzie garść numerków. :)

Jak już wiadomo, z warsztatów wychynęła pierwsza wyremontowana Nka
techniczna, #457. Niedługo dołączy do niej #459. Natomiast #458 została
sprzedana do Jeleniej Góry.

Skład #326+#327 czeka na malowanie i potem rusza w trasę. Co ciekawsze, w
czasie remontu wyposażono go w podwójny rząd siedzeń. Jeszcze nie wiadomo,
czy to będzie ogólnie obowiązująca norma, czy tylko jednorazowy wybryk
warsztatów.

2N #501 został przekazany Sekcji Komunikacji Miejskiej Towarzystwa
Miłośników Miasta Bydgoszczy. (jak i jeden z Jelczy M11)

Zakończono eksploatację Jelczy M11 w MZK Bydgoszcz. Dwie sztuki stoją w
zajezdni Inowrocławska i czekają na kupca, a w braku takowego na palnik.

W sierpniu wycofano z eksploatacji najstarszego na stanie MZK Ikarusa 280.
#3426 rok produkcji 1982, nr rej. BDR3752 stoi i czeka na kupca/pocięcie.
Ciekawe, czy niedługo pojawi się na Śląsku :)

Tarhimdugurth

Uszynobusianie ;-)

A teraz z polskiego na nasze ;-) czyli moze pobawimy  się w małe
podsumowanie
jaki byl rok 2004 dla szynobusów w Polsce?


Województwo Dolnośląskie.
SA109-003 i SA109-004 produkcji Kolzam.
Niestety zdarzały się awarie i dłuższe przestoje. Pojazdy ładne i
funkcjonalne, ale jak widać z praktyki nie tylko dolnośląskiej, awaryjne.

I po prugie niestety: miały ratować naprawdę zagrożone linie, a tym czasem
na DŚ prawdziwa kolejowa rzeź:
na Kłodzko - Kudowa zostają dwie pary.
Na Kłodzko - Wałbrzych także zostają dwie pary.
Na obu tych liniach, zupełny brak skomunikowań i wieczornych kursów.
Na Kłodzko - Stronie Śląskie całkowite zawieszenie. (Wrrr...)
Nysa - Kamieniec Ząbk. - zawieszenie i wprowadzenie KKA
Legnica - Rudna Gwizdanów - zawieszenie.
Mieroszów - Mezimesti - ciągle brak ruchu ?
Jelenia Góra - Karpacz - ciągle brak ruchu (to się w głowie nie mieści).
Szklarska Poręba - Harrachov - ciągle brak ruchu
Ścinawka Średnia - Radków - ciągle brak ru... oj, trochę się zapędziłem...

Niech mi ktoś powie, jaką pozytywną rolę odegrały SA109 na Dolnym Śląsku? Bo
wygląda na to, że nie poprawiły sytuacji ani trochę...

Pozdrówka!

gerłoż , kwatera hitlera 2003 18-20 IV

dobry czlowieku, jakos cie nie kojaze (od dawna tu jestes?) i nie bardzo mam
o tobie zdanie wyrobione, jednak po tym co przeczytalem jakos nic dobrego
nie przyszlo mi do glowy (czytaj: pozytywnych emocji brak)
jezeli nie widzisz pewnych zaleznosci i nie raze cie one to chyba umknelo ci
pare waznych spraw na lekcjach historii
podobnie jak wielu tutaj obecnych historia II wojny jako taka jest dla mnie
interesujaca, z checia znow pojezdzilbym po MRU albo obejzal (nie znane i
nie doceniane!!!) obiekty w lasach w poblizu jeleniej gory
jednak nie chce aby cokolwiek laczylo mnie z postacia adolfa hitlera ani
ruchem neonazistowskim -  a moja obecnosc w takim miejscu i takim terminie
dodatkowo pojazdem ktorego produkcje zapoczatkowal ww - mogloby tak zostac
odczytane

Syndrom wsi.



| i to nie samochody zajezdzily karkonosze tylko produkcja energi do napedu m.in
| tramwaji wyniszczyla lasy porastajace sudety i okolice...

Jaki procent ?


a skad mam wiedziec jaki.... w okolicy Bierutowic, Jeleniej Gory. Szklarskiej.. to
juz z 10 lat temu jak bylem to nie bylo  tych lasow jakie widzialem w czasie gdy
jezdzilem tam na kolonie...
procenty to zapodadza ci zapewne ci co tam mieszkaja, mnie juz tam nie ma wiele
lat....

| inne przyklady mozna
| wysypac z rekawa....

Prosimy.


Okreg Lubinski...chociazby Bogdanka- nie   tylko tu wyschaja hektary mokradel, w
porownianiu do tego co bylo 20 lat temu to mojej rodzince zaczyna brakowac tam
wody:(((
okolice Belchatowa... Kozienice.. Opole......Popatrz co sie dzieje kolo Pulaw, albo
Brzegu Dolnego, wspomnialbym o Tarnobrzegu...
Klucze...Police..
nie sa to oczywiscie li tylko elektrownie, ale te wszystkie miejsca i tysiace innych
robia zdecydowanie gorzej cuchnaca i destrukcyjna robote nizli milion syrenek z
odpalonym na ssaniu silnikiem

--
To już jest koniec tej groteski
Autobus życia jednak dalej jedzie


Syndrom wsi.


| i to nie samochody zajezdzily karkonosze tylko produkcja energi do napedu m.in
| tramwaji wyniszczyla lasy porastajace sudety i okolice...

| Jaki procent ?

a skad mam wiedziec jaki.... w okolicy Bierutowic, Jeleniej Gory. Szklarskiej.. to
juz z 10 lat temu jak bylem to nie bylo  tych lasow jakie widzialem w czasie gdy
jezdzilem tam na kolonie...


Jaki procent z tej energii poszedł na napęd tramwajów i jaki procent
zniszczeń to spowodowało.

procenty to zapodadza ci zapewne ci co tam mieszkaja, mnie juz tam nie ma wiele
lat....


Zapodadzą to chyba w formie jago^W^W denaturatu :-)

okolice Belchatowa... Kozienice.. Opole......Popatrz co sie dzieje kolo Pulaw, albo
Brzegu Dolnego, wspomnialbym o Tarnobrzegu...


I naokoło tych miast jeździ masa tramwajów zżerających cały prąd.
ROTFL.

Klucze...Police..
nie sa to oczywiscie li tylko elektrownie, ale te wszystkie miejsca i tysiace innych
robia zdecydowanie gorzej cuchnaca i destrukcyjna robote nizli milion syrenek z
odpalonym na ssaniu silnikiem


O przemyśle nie mówiliśmy. Zresztą motoryzacja wypuszcza ok. 40%
światowych zanieczyszczeń.

o co biega?

Aha, i jeszcze możnaby dodać rok produkcji, jednak moje informacje w tym
zakresie są z deczka niekompletne. :)

034 do 039 - 1980
040, 041 - 1982
042, 043 - 1984
044 do 047 - 1986
reszta z kolejnych lat, ale dokładnie to nie wiem (bodajże od 052 wzwyż są z
1990)

301 to pługosolarka z podwoziem od wagonu nr 34 spalonego w roku 1964

nowe 5N i 5ND dotarły do Elbląga w latach 1955-1961, poza tym w 1959 i 1969
dostaliśmy coś od Jeleniej Góry i od Łodzi (na drodze wymiany) ale nie wiem,
któe to wagony w/g najnowszej numeracji

o co biega?


Aha, i jeszcze możnaby dodać rok produkcji, jednak moje informacje w tym
zakresie są z deczka niekompletne. :)

034 do 039 - 1980
040, 041 - 1982
042, 043 - 1984
044 do 047 - 1986


Zgadza się wszystko

reszta z kolejnych lat, ale dokładnie to nie wiem (bodajże od 052 wzwyż są
z
1990)


048, 049 - 1987
050 - 1988
051, 052, 053 - ?
054, 055 - 1989
056, 057, 058, 059, 060, 061 - 1990

301 to pługosolarka z podwoziem od wagonu nr 34 spalonego w roku 1964

Dopisane.
nowe 5N i 5ND dotarły do Elbląga w latach 1955-1961, poza tym w 1959 i
1969
dostaliśmy coś od Jeleniej Góry i od Łodzi (na drodze wymiany) ale nie
wiem,
któe to wagony w/g najnowszej numeracji


pozdr

LISTY WYBORCZE

III.Polskie Stronnictwo Ludowe - liderzy list wyborczych w poszczególnych okręgach

OKRĘG nr 1 – dolnośląskie – Legnica, Jelenia Góra

Tadeusz Samborski – lat 60, dr nauk historycznych.
Poseł na Sejm RP obecnej kadencji oraz w latach 1993-1997.
W przeszłości pracownik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a w latach 1980-1982 I sekretarz Ambasady w Laosie. Specjalizuje się w tematyce polityki wschodniej oraz sztuki ludowej. W latach 1997-2001 dyrektor departamentu Kultury w Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim.
Członek stronnictwa od 1964 roku, członek Rady Naczelnej PSL..

OKRĘG nr 2 – dolnośląskie – Wałbrzych

Ryszard Niebieszczański – lat 57, wykształcenie średnie rolnicze.
Od 1994 roku do chwili obecnej wójt gminy Kłodzko, a poprzednio przez 20 lat prezes Spółdzielni Produkcji i Usług Rolniczych w miejscowości Jaszkowa Dolna. Od wielu lat działacz samorządowy oraz działacz kółek rolniczych. Obecnie sprawuje funkcję prezesa Zarządu Powiatowego Ochotniczej Straży Pożarnej w Kłodzku oraz prezesa Automobilklubu w Kłodzku.
Członek stronnictwa od 1968 roku, prezes ZP PSL w Kłodzku.

OKRĘG nr 3 – dolnośląskie – Wrocław

Hanna Gucwińska – wykształcenie wyższe rolnicze.
Od 1957 roku do chwili obecnej pracuje w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym we Wrocławiu, początkowo jako asystent, a obecnie jako główny specjalista ds. hodowli.
Poseł na Sejm RP.
Posiada wiele odznaczeń państwowych min. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, a także Order Uśmiechu.
Zainteresowania – kwiaciarstwo i turystyka.
Nie należy do organizacji politycznej.

Od 1 kwietnia OLEŃKA do likwidacji

Żle mnie zrozumiałeś, miałem na myśli, że DB zdolne jest także do niezłych bubli. Ale nie o tym temat.
DB mogłoby także wysyłać pociągi do Jeleniej Góry, jak np. już to robi: Dresden - Liberec.
Nie wiem na co czekają DB i PKP.

Zrozumiałem bardzo dobrze. Do bubli zdolna jest każda firma, a najwięcej ich produkuje chyba PKP. Nie ma firmy idealnej.

Co do Lausitzbahna, to nie dziwię się, że nie mogą dostać, a komu to z obcych przewoźników PKP tak ochoczo udziela licencji ?

Zapomnijmy o połączeniu Jelenia - DB. PKP to taki beton, że nawet DB nie jest w stanie go "przebić".
Ile przecież można kopać się z koniem ?

Pociąg ATR 220 - 001

Gurdol1, to, co piszesz, całkowicie popieram . PESA bardzo "wypasiste" robi składy, takie jak nowe szynobusy SA135, czy ten SZT ATR 220. Wolałbym, żeby to jeździło, na trasie Legnica - Bolesławiec - Jelenia góra, ale żeby była jeszcze duża frekwencja, to z powodu tego pociągu (aby się nie marnował), to przedłużyłbym trasę za granicę do Czech .

Pozdrawiam.

P.S.
Jestem ciekaw, jak wyglądałyby lokomotywy ich produkcji... Zapewne przypominałyby trochę Taurusy .

Nowy rozkład jazdy PKP PR 2007/2008

Nowy szynobus połączy dwie góry - Zieloną z Jelenią. Bydgoska firma Pesa, która produkuje szynobusy, obsługujące Zieloną Górę, przyspieszyła dostawę i nowy pojazd pojawi się w naszym mieście już na początku grudnia. 8 grudnia PKP zmienia rozkłady jazdy i właśnie od tego dnia wznowione zostaną połączenia Zielonej Góry z Jelenią Górą.

Takie połączenie PKP oferowało już kilka lat temu. Cieszyło się ono dużą popularnością, ale w związku z kiepską sytuacją finansową trzeba było je zlikwidować. „Teraz je przywracamy i liczymy na sukces. Mieszkańcy północy Polski właściwie nie mają połączenia z tak znanym ośrodkiem, jakim jest Jelenia Góra, trzeba jeździć przez Wrocław, a to jest uciążliwe, dlatego wierzę, że ta inwestycja się opłaci" - mówi dyrektor PKP przewozy regionalne Grzegorz Dwojak.

Szynobus będzie jeździł między innymi przez Żary, zabierze nawet 300 osób. Będzie kursował 4 razy dziennie. „Dwa połączenia będzie obsługiwał nasz szynobus, a dwa wrocławski” – tłumaczy Dwojak. Nowy szynobus będzie już trzecim obsługującym Zieloną Górę i jednocześnie ostatnim. Program dostarczania tych pojazdów właśnie się kończy.

źródło: Radio Zielona Góra

Nowości PKP na 2006r.

parowozik w tym momencie oferuje model Ot1-19 DOKP Wrocław, Parowozownia Jelenia Góra. Bazą ma być model FLM z gniazdem dekodera, tabliczki zrobiło efc. Całość wg dokumentacji p. Krzysztofa Koja - tyle wg oficjalnej informacji. Moje pytanie brzmi czy ktoś widział ten model i na ile on jest wierny oryginałowi, a na ile jest prostą przeróbką oznaczeń? Czy model ten posiada pełne oznaczenia? Którą epokę i podepokę reprezentuje? pzdr.



Ja widzialem Ot1 w Warszawie na Wilczej. Nie moge oceniac poprawnosci wykonania przerobek bo sie nie znam ale jesli chodzi o wyglad to robi wrazenie (oczywiscie jesli to ta sama produkcja co w Parowoziku).
Model pokryty jest farba czarna w glebokim macie.
Oprocz Ot1 byla jeszcze jedna maszyna podobnie wykonana ale nie pamietam co to bylo.

SU42 PR

W temacie SU42 PR nie wiele można napisać. Czysta nieudolność stanowiąca reprezentację (bo taka jest prawda) polskiej kultury estetycznej.

Cytat:
Ja się zastanawiam czy jest jeszcze szansa, że przywrócą połączenie Brodnica - Działdowo i znowu ujrzę SU42 z Bipskami (malowanie żółto-pomarańczowe) :] W sumie marna szansa z uwagi na to, że szynobusy rządzą nie tylko w kujawsko - pomorskim :/
To samo linia biegnąca z Jeleniej Góry do Karpacza... jakie to przesłanki były, aby ją w ogole zamykac :|
Jesli PKP tłumaczyło to, ze mało ludzi podrózuje do Karpacza - to istny śmiech na sali - ile tam ludzi wiecznie uderza... zolwik wiecznie powtarza, ze busiarzy w Jeleniej Górze nie brakuje, którzy łapią potencjalnych turystów udających się w stronę Karpacza. Tam gdzie PKP może zarobić pieniądze, to tego nie robi...
Ale to tak odbiegając od tematu ;)

Z tymi bipami to trzeba się zacząć bardzo śpieszyć bo to naprawde są ich ostatnie kursy. Ani jedna oliwkowa czwórka nie jest już na chodzie. Te shity PRu jeszcze Gdynia 4-człony posiada, bo inna bipa niż bipa 4 członowa to nie bipa a okaleczona karykatura. Przy tak wzmożonych badaniach i produkcji nowych pojazdów na linie lokalne jak to teraz ma miejsce, zespoły bhp nie przetrwają. Polecam Toruń gdzie wciąz jest ich spora grupa (w tym jedna skośna 4 człon), wszystkie już mają decyzje kasacyjne, więc śpieszmy się kochać bipy, tak szybko odchodzą.

Kryzys gospodarczy

Kryzys jest odczuwalny w całej Jeleniej Górze, odczuwają go mali jak i wielcy przedsiębiorcy (szczególnie branże powiązane z motoryzacją - Dr.Schneider, DSE Draexlmaier).
Ja najbardziej zaobserwowałem i odczuwam go w branży usług reklamowych itp. Nie dość, że sezon zimowy to ogólnie 'zastój' w interesie - to dodatkowo z tym roku już zupełnie 'nic' się nie dzieje. Możliwe, że gdy ostro ruszy Karpacz i Szklarska to coś zacznie się dziać.
Dodatkowo zauważalnym staje się zjawisko, rozwiązywania umów z pracownikiem oraz zwyczajne redukcje etatów, poprzez ograniczanie produkcji.Kryzysu z całą pewnością nie odczują osoby pracujące w przedsiębiorstwach państwowych. Mogą wręcz poczuć się komfortowo - zarobki takie same a pracy nieco mniej - brak zainteresowania. Jedynie PUP`y są przeładowane ludźmi, którzy usilnie poszukują pracy.
Sami pracodawcy zaś czekają do stycznia, chcą zobaczyć co będzie się działo - czy ten cały kryzys będzie się nadal pogłębiał, czy może nastąpi jakaś względna stabilizacja.

Z ekonomicznego punktu widzenia, zastanawia mnie jedno-dlaczego nikt tego nie przewidział? Pamiętacie zapewne ten okres kiedy dolar spadał na wartości - to były ostatnie dni rozkwitu gospodarczego. Już jego szybki spadek a nastepnie wzrost był zaczątkiem 'tragedii' - USA musiało nieźle się nakombinować by utrzymać a następnie wzmocnić swoją walutę.

Pytam się gdzie te automatyczne stabilizatory? czyżby i je ktoś WYMONTOWAŁ ?
Ile jeszcze potrwa kryzys? Może ktoś wie :)

MG ZT 190

Rzeczywiście autko jest grzechu warte. Co do dostępności części to ja
osobiście nie mam najlepszych doświadczeń. Już od trzech miesięcy szukam po
całym kraju chromowanej listwy z tylnego zderzaka (ktoś mi się zapatrzył w
zadek i trrrrr...) i jak na razie wszyscy rozkładają ręce. Ital-Mot
twierdzi, że Anglicy podejmą się produkcji takiego cuda w terminie -
uwaga............... 6 do 8 miesięcy. ECC zdobyło informację, że w magazyach
w Anglii takowa listwa pojawi się po 16 sierpnia. Jest nawet problem z
używką - wszystko co do tej pory się trafiało miało "kancery".
Pomimo tych problemów i tak uważam, że Roverki to jest to !!!!!!

--
SzymonM Jelenia Góra
R'45 Wedgewood Blue
LPG BRC Seq24
Użytkownik "Piciu" <piciu10@interia.pl> napisał w wiadomości
news:dd7pnm$1um$1@debi.caterina-collection.com...

newsy 2007

Jelenia Góra Wizyta szefa Castoramy w Polcoloricie

Dyrektor Generalny Castorama Polska – Claude Acquart odwiedził zakłady produkcyjne firmy Ceramika Marconi Grupy Kapitałowej Polcolorit S.A. w Piechowicach.

Obie firmy współpracują ze sobą od kilku lat, ale szczególnie intensywnie od 2004 roku, gdyż CASTRORAMA POLSKA stała się najlepszym klientem wyrobów ceramicznych POLKOLORIT SA, co spowodowało dynamiczny rozwój firmy znajdującej się w Piechowicach.

Wizyta Prezesa CASTORAMA POLSKA związana była z jego pobytem w Jeleniej Górze z okazji planowanej budowy hipermarketu tej firmy z materiałami budowlanymi na działce znajdującej się na rogu ulic: Grunwaldzkiej i Jana Pawła II.

Claude Acquart odwiedził wybudowany niedawno zakład produkcyjny Ceramiki MARCONI, gdzie poprowadzony przez prezesa Zarządu Grupy Kapitałowej POLKOLORIT S.A. Wiktora Marconiego, zapoznał się z produkcją wyrobów ceramicznych od pobrania i zmielenia materiału po gotowe płytki.

Prezes CASTORAMA Polska zapowiedział, że bliższe poznanie procesu produkcyjnego zakładów POLKOLORITU przekonał go jeszcze bardziej o tym, że kilka lat temu jego firma wybrała na długie lata właściwego kooperanta do wspólnych interesów – czyli Grupę POLKOLORIT SA.

– W latach 2004-2006 Castorama była najlepszym klientem POLKOLORITU - przyznał Wiktor Marconi. – Nasz rozwój oraz nowe miejsca pracy stworzone zostały dzięki niej. Do tej pory rozwój Ceramiki POLKOLORIT szedł w parze z rozwojem CASTORAMY Polska. Mam nadzieję, iż teraz będzie szedł w parze z rozwojem CASTORAMY Europa.

jelonka.com

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...

Niemcy inwestują w Piechowicach

nowmac, pap 2007-08-20, ostatnia aktualizacja 2007-08-20 20:23

27 milionów zł planuje zainwestować w Piechowicach niemiecka spółka Wepa Professional. W fabryce pracę znalazło już 280 osób.
Zakład uruchomiony w Kamiennogórskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej Małej Przedsiębiorczości powstał na bazie dawnej Fabryki Papieru "Piechowice". Do listopada 2010 roku Niemcy w rozbudowę hal produkcyjnych planują zainwestować 27 mln zł. Wepa Professional produkuje papier toaletowy i ręczniki higieniczne, w tym m.in. - jako jedyna firma w kraju - wytwarza papier z makulatury. Firma oprócz zakładu w Polsce ma cztery papiernie w Niemczech i jedną w Hiszpanii.

Na terenie kamiennogórskiej strefy działalność gospodarczą prowadzi obecnie lub rozpoczyna inwestycje ponad 40 firm. Nakłady inwestycyjne w strefie przekroczyły 1 mld 155 mln zł, a pracę znalazło tam już przeszło 4 tys. osób.

Granice strefy wkrótce zostaną rozszerzone o blisko 150 ha. Po zmianie obszar kamiennogórskiej strefy będzie liczył ponad 386 ha. Zwiększy się dotychczasowy obszar strefy w gminie Nowogrodziec (miejscowość Wykroty), a także w Jaworze. Strefa zostanie rozszerzona zarówno o nowe tereny na Dolnym Śląsku (w Jeleniej Górze, w Prusicach, Żmigrodzie), jak i w Wielkopolsce, m.in. w gminie Odolanów.

Aby teren mógł się powiększyć, potrzebna jest zmiana obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów. Zarząd kamiennogórskiej strefy złożył wniosek o zmianę granic w listopadzie 2006 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2008...

Info z pierwszej ręki: niemiecki koncern Draexlmaier, działający w branży motoryzacyjnej, utwierdza swoją obecną pozycję w regionie i planuje kolejne inwestycje.
Działający już zakład DSE (Draexl. Systemy Elektr.), produkujący wiązki elektryczne m.in. do najnowszego VW Passata (B6), otrzymał zapewnienie centrali o dalszej produkcji min. do 2013 roku. Produkowane tu będą wiązki do obecnego Passata B6, a potem lifting - B7, a następnie B8. To tutaj i teraz produkowane są wiązki również do Passata CC (Cabrio Coupe - swoją drogą piękny wóz). Zapewniono również, że centrala zrobi wszystko, aby kolejny model Passata również trafił do Jeleniej Góry (tzn. zlecenie na produkcję wiązek). Wróży to bardzo pozytywnie rynkowi pracy w Jeleniej Górze.

Otwarty natomiast niedawno zakład DWS (Draexl. Wypos. Wnętrz Sam.) produkujący skórzane wyposażenie do aut BMW i Porsche równiez planuje znaczne inwestycje - oby się szybko ziściły, a bedzie w Jeleniej gdzie ciekawie popracować.

Żródło: FullSound z forum SSC

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2008...

[JELENIA GÓRA]

JZO wprowadza najnowocześniejsze technologie

08.09.2008.

W poniedziałkowe południe uroczyście uruchomiono najnowszą linię technologiczną w Jeleniogórskich Zakładach Optycznych. Inwestycja warta 1,5 miliona złotych opiera się na cyfrowej obróbce soczewek okularowych.

Dzięki niej w Jeleniej Górze produkuje się całą gamę wyrobów, z najnowocześniejszą soczewką progresywną Anateo. Jej głównym atutem jest indywidualne dopasowanie parametrów soczewek do budowy anatomicznej oka! Czyli – każdy wyrób jest inny, uwzględniający osobnicze cechy oka pacjenta.

Jest to w tej chwili najnowocześniejszy trend w optyce, znakomicie się sprawdzający przy produkcji soczewek progresywnych – czyli umożliwiających łączenie w jednej parze okularów dwóch funkcji szkieł - jednych służących nam do czytania i drugich do tzw. ‶dali”.

Linia produkcyjna działa już od pierwszego lipca. Dzisiaj nastąpiło jej uroczyste uruchomienie, na które to wydarzenie prezes JZO Jan Nowak zaprosił władze miasta, przedstawicieli biznesu oraz branży optycznej.

(bud)

http://www.nowiny.jgora.pl/index.php?op ... 1&Itemid=1

Religia na maturze od 2010 roku

I jeszcze jeden "braciszek"............

Zakonnik rozpowszechniał dziecięce porno?
PAP - dodane 1 godzinę i 14 minut temu

Sąd w Jeleniej Górze (Dolnośląskie) aresztował 51-letniego zakonnika, podejrzanego o sprowadzanie i rozpowszechnianie materiałów pornograficznych z udziałem małoletnich.

Postępowanie w tej sprawie toczy się od kilku miesięcy. Jak powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Violetta Niziołek, podejrzany Ryszard Ś. przez ten czas nie przebywał na terenie działania prokuratury i dlatego nie został wcześniej zatrzymany ani przesłuchany. Prokurator dodała, że mężczyzna na pewno przynajmniej jeszcze kilka miesięcy temu był zakonnikiem.
Niedawno powrócił on z podróży i w weekend został zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy, ponieważ zamierzał w najbliższym czasie wyjechać za granicę - wyjaśniła Niziołek.

Prokuratura w Jeleniej Górze postawiła Ryszardowi Ś. zarzuty sprowadzania i rozpowszechniania przy pomocy poczty elektronicznej materiałów pornograficznych z udziałem małoletnich, a także zwierząt. Nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień.

Za produkcję, utrwalanie, sprowadzanie, przechowywanie lub posiadanie albo rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletnich albo treści pornograficznych ze zwierzętami, grozi do 8 lat więzienia.

Pewnie to wina Urbana a zakonnik chciał dobrze.

Buddyzm a wegetarianizm

niedawno byłem w sklepie w Jeleniej Górze, baleron 9zł/kg ser żółty familijny (jeden z najtańszych) 22zł/kg! coś przerażającego, śmierć istoty jest mniej warta niż mleko


9zl za kg kosztowal w tym sklepie baleron, a nie smierc.
A roznica w cenie bierze sie z tego, ze produkcja sera jest bardziej czasochlonna niz produkcja baleronu. Czas to pieniadz, a zycie jest krotkie.

Wyniki matur

* Wydział Inżynieryjno-Ekonomiczny
o zarządzanie i inżynieria produkcji – 78,4 pkt.
* Wydział Gospodarki Regionalnej i Turystyki w Jeleniej Górze
o ekonomia – 50 pkt.
o zarządzanie – 70 pkt.
* Wydział Nauk Ekonomicznych
o ekonomia – 135 pkt.
o finanse i rachunkowość – 142 pkt.
o międzynarodowe stosunki gospodarcze – 142 pkt.
o zarządzanie – 135 pkt.
* Wydział Zarządzania, Informatyki i Finansów
o bachelor studies in finance – 120 pkt.
o informatyka i ekonometria – 100 pkt.
o finanse i rachunkowość – 120 pkt.
o zarządzanie – 136 pkt.

Tak jest we Wrocku dla porownania w tamtym roku na fir 139 byl prog w 1 rekuratcji 3pkt w gore no i zaczalem sie bac wynikow tutaj...

Wyniki matur

* Wydział Inżynieryjno-Ekonomiczny
o zarządzanie i inżynieria produkcji – 78,4 pkt.
* Wydział Gospodarki Regionalnej i Turystyki w Jeleniej Górze
o ekonomia – 50 pkt.
o zarządzanie – 70 pkt.
* Wydział Nauk Ekonomicznych
o ekonomia – 135 pkt.
o finanse i rachunkowość – 142 pkt.
o międzynarodowe stosunki gospodarcze – 142 pkt.
o zarządzanie – 135 pkt.
* Wydział Zarządzania, Informatyki i Finansów
o bachelor studies in finance – 120 pkt.
o informatyka i ekonometria – 100 pkt.
o finanse i rachunkowość – 120 pkt.
o zarządzanie – 136 pkt.

Tak jest we Wrocku dla porownania w tamtym roku na fir 139 byl prog w 1 rekuratcji 3pkt w gore no i zaczalem sie bac wynikow tutaj...



a zmieniła się liczba miejsc ?

Wolność słowa, wypowiedzi, wyrażania poglądów?

Też się zgodzę, że ten okres międzywojenny był malo udany, nie tylko w Polsce trudno było przekroczyć poziom produkcji przedwojennej, podobnie było w Niemczech gdzie zwykły robotnik z nostalgią wspominał czasy kaisera.
Elektryczne kolejki dojazdowe to jednak nie to samo co linia dalekobieżna jednak eletryczna i szerokotorowa przyznaję. A o elektryfikacji Jelenia Góra - Walbrzych, jakoś nie słyszalem aby była przed I wojną, skoro jdnak była to z pewnością ruskie mogli rozebrać. O tym jak czerwonoarmiejcy rabowali Zachód nasłychalem się wiele, posadzki marmurowe z zamków śląskich szły jako dar Stalina na budowę Pałacu Kultury im. Stalina w Warszwie. Opowiadano mi jak to w ramach reparacji maszyny na chama wyrwane z posadzki wracały w to samo miejsce z którego wcześniej wyrwano (pasowały idealnie).
Jak to dobrze innych poczytać.
http://www.kolej.one.pl/~halski/linie/skg/skg.html
Wstyd że nie wiedziałem o tej niemieckiej elektryfikacji, ale jednak ten 86 rok nie dawał mi spokoju ba sam pamiętalem jak elektrycznym jeździłem do Jeleniej Góry, stad link powyższy o fajnej historii kolei dolnośląskiej. Ja wiem w Staszowie raczej skóra, fura i komóra w modzie.

spotkania amarantusowe


AMARANTUS
czyli złoto Inków i Azteków (...)
w oczach chrześcijan symbolizował on pogaństwo i w czasach kolonialnych
jego uprawy były przez nich niszczone. (...)


Z "Tajemnice kuchni naszych przodków" (jest w spisie lektur obowiązkowych):

"W języku dawnych Inków amarant nazywano kiwichą i uprawiano masowo
przed podbojem hiszpańskim. (...) Jako zboże dające życie był otaczany
wielką czcią; corocznie urządzano specjalne uroczystości. Z wymieszanego
z miodem i ludzką krwią amarantu sporządzano ciasta, którym nadawano
kształty bogów, gór, jeleni, ptaków i węży, a następnie spożywano. Te
ceremonie przyczyniły się do jego zguby wkrótce po inwazji na Meksyk
hiszpańskich najeźdźców. (...) Niestety, zamiast zakazać używania krwi
ludzkiej lub wypiekania amarantowych ciast o kształtach bożków,
zabroniono jego uprawy i sprzedaży. (...)  W ten sposób pozbawiono
Azteków zboża, które stanowiło podstawę ich diety (...) Pozostała im
kukurydza, która pod względem wartości odżywczej nie dorównuje
amarantowi i to, być może, stało się początkiem upadku ich cywilizacji."

I jeszcze:

"(...) przetrzymywane przez długi czas nasiona większości roślin tracą
zdolności kiełkowania, natomiast z pewnej ilości ziaren amarantu,
pochodzących prawdopodobnie sprzed tysiąca lat, udało się wyhodować
dojrzałe rośliny!".

A teraz powiem wam ciekawostkę: WŚ pisał o amarantusie już w marcu1994
roku, w numerze drugim! Proszę bardzo (artykuł nosi tytuł: Amarantus
znaczy nieśmiertelny):

"Uprawiano amarantus już około 9 tys. lat temu (...) zawarty w nim
skwalen, otrzymywany do niedawna głównie z przysadki mózgowej
wielorybów, (...) używany jest do produkcji preparatów chroniących skórę
i w przemyśle farmaceutycznym. (...) W wysokich Andach przeżutę przez
matkę liście amarantusa są dziś pierwszym pokarmem-jarzynką, jaki matka
podaje już w pierwszym miesiącu życia niemowlęcia. W Ameryce do odżywek
dla dzieci dodawana jest od kilku lat amarantusowa mąka. (...) Szarłat
nie lubi chemicznych nawozów i oprysków. Przy nadmiernym nawożeniu po
prostu - nie rośnie!"

gzyra

PS Pat, jeśli chcesz dodać moje info do swojego, no problem.

Jak to było na Dolnym Śląsku...

W dniu wczorajszym wyjechałem do Jeleniej Góry, w celu zaliczenia dwóch
linii kolejowych do Szklarskiej Poręby i Lwówka Śląskiego. Co tu dużo
mówić, linie nalężą do ciekawych :-) Do Szklarskiej Poręby Górnej
frekwencja w MPE "Szklarka" prowadzonym przez EU07-221 raczej licha,
jechało ~20 osób w składzie 5 wagonowym (4*B+A). Linia do Piechowic jak
każda inna, dopiero za Piechowicami zaczyna sie robic prawdziwie górska.
Szkoda że dosyć szybko dojeżdżamy do SPG. Tam czeka na mnie powrotny 2236
na czele z EU07-240 w składzie 3*B, ludzi znowu niewiele, frekwencję
podciaga w górę jedynie jakaś grupa dzieci, zajmujaca 3 przedziały.. Podróż
powrotna mija niestety dosyć szybko :-(. Niestety ni wiem dlaczego w obu
tych pociagach nie ma zwyczaju zapalania świateł w składzie podczas
przejeżdżania przez tunel...

Kolejnym etap podrózy - do Lwówka Śląskiego miałem okazję pokonać autobusem
szynowym SA102-001 co należało raczej do wątpliwych przyjemności...
W środku głośno, siedzenia plastikowe jak w kiblu, zresztą wyglada on na
jakiś taki wyeksloatowany, chociaż rok produkcji - 1993...
Wspaniały most nad Bobrem przed przystankiem Pilchowice Zapora :-))))
Smutny widok sprawia stacja Lwówek Śląski...

Na drugi dzien powrót.

wracałem do Wrocławia "Sudetami" z EU07-079 na czele. Ludzi nie najmniej.
Jednak, aby urozmaicić sobie podróż postanowiłem wysiąść w Wałbrzychu
Głównym i przesiąść się na P 251 (ET22-897) Praha Hln - Wrocław Główny. Ten
niestety był nieco spóźniony. w Jaworzynie zmiana drużyny konduktorskiej i
małe zamieszani - nowy kierpoć pyta sie byłej kierpociówny co tam mamy.
Wsiada razem z dwoma konduktorami i ida na koniec pierwszego wagonu i
próbóbują usunąć z pociągu cygankę z cyganem (niestety nie wiem za co ?) -
po chwili się to udaje i zostają na peronie, a pociąg z nieco zwiększonym
spóźnieniem jedzie dalej. Jako, że we Wrocławiu miałem się przesiąść na
6434 a mogłem nie zdążyć zgłosiłem to kierpociowi, a ten bez problemów to
zgłosił (zrezsta słyszałem - "Prosze powiadomić Wrocław, aby przytrzymali
Gliwice"). Jednak Dyżurny we Wrocławiu nie był łaskaw przytrzymać pociągu
te kilka minut, bo nasz pociąg wjechał o 14:27 , a 6434 ojeżdża o 14:25.
Ostatecznie zaczekałem na Światowida i nim wróciłem...

I to byłby koniec.
Krótko mówiąć - było ekstra :-)))))))

pozdrawiam
Michał Mraczek
Miłośnik Pociągów Kwalifikowanych

Pietnuje Muzyczne Radio 106,7 FM

Pietnuje, pietnuje i jeszcze raz pietnuje Muzyczne Radio z Jeleniej Gory.
Wzorem innych stacji radiowych rowniez i ta stacyjka zorganizowala objazdowe
koncerty po okolicznych miastach. Pech chcial, ze i moje piekne miasto
Boleslawiec znalazlo sie na ich trasie. Zazwyczaj na tego typu imprezach
graja jakies zespoly i wtedy to mozna nazwac koncertem, niestety Muzyczne
Radio ograniczylo sie do puszczania nagran z plyt. I moze bylabym w stanie
to zniesc ale prowadzacy te pozalowania godna impreze skutecznie mi to
uniemozliwili swoimi wrzaskami i malo inteligentnymi nawolywaniami. Do tego
jeszcze ogloszono konkurs, w ktorym mozna bylo wygrac radiomagnetofon. Coz w
tym zlego, spytacie. Oczywiscie, ze nic chyba, ze oraganizatorzy zazycza
sobie rozbierania sie na scenie. Tak wlasnie trzy mlode dziewczeta (podobno
pelnoletnie ale kto je tam wie) zarabialy na sprzet grajacy. Ich zadaniem
bylo sporzadzic jak najdluzsza line z ubran, ktore z siebie zdjely. Jedna z
dziewczat tak bardzo pragnela wygrac, ze rozebrala sie do bielizny, niestety
nie wygrala. Ale panowie prowadzacy byli zachwyceni jej postawa i "w
nagrode" ucalowali ja mocno. Dziewczyna, ktora wygrala nie musila zdejmowac
koszulki, wystarczyly dlugie spodnie i drobne dodatki. To jednak nie do
konca satysfakcjonowalo prowadzacych i zanim wreczyli zwyciezczyni
upragniony radiomagnetofon tajwanskiej produkcji, usilnie namawiali ja do
zdjecia koszulki. Na szczescie, dziewczyna nie dala  sie przekonac. Warto
tez wspomniec o reporterach z lokalnej gazety, ktorzy rzucili sie na scene
by zrobic zdjecia rozbierajacym sie dziewczetom. Jesli rodzice nie mieli
okazji zobaczyc swoich pociech na zywo to zobacza je z pewnoscia w gazecie.
I jeszcze o samych panach prowadzacych, ktorzy to nie wiedzieli jak nazwac
mieszkanca Boleslawca, mieli kilka pomyslow np. Boleslawian. Po tym
stwierdzeniu juz naprawde nie moglam sie powstrzymac i krzyknelam
"Boleslawianin matole" - bez skutku, pan wrzeszczal tak glosno, ze nie mogl
uslyszec podpwiedzi. Cale szczescie nadeszla godzina 22 i impreza musiala
sie skonczyc, ku mojej ogromnej radosci i wdziecznosci. Nareszcie golebie
mogly wrocic na swoje miejsca (chyba, ze nie przezyly tych dzikich
wrzaskow - to calkiem mozliwe) a zagubione psy odnalezc soich wlascicieli.
Zycie wrocilo do normy.
Pozdrawiam i odradzam sluchania Myzycznego Radia, pietnowana tu wczesniej
Zetka to przy tej stacji naprawde maly pikus.
Magda aka Megi

PS Cale szczescie jest niezawodny Program Trzeci.

OT Kwarc


: Czy ktoś wie, gdzie można nabyć kwarc (szkło kwarcowe) w sztabkach
: grubość parę milimetrów długość 10 i więcej centymetrów szerokość około
: 2 cm?
:
: Opolski Optel? Jutro z pracy mogę podać dokładne namiary, ale może są i w
: sieci. Kupowaliśmy od nich kuwetki kwarcowe, okienka, co tylko się
: dało...

Ooooo, jeśli chodzi o kuwetki, okienka i światłowody to te pochodzą (są
produkcji naszego w wolnych chwilach w naszym zakładzie) więc trudno bym
kupował jeszcze raz i płacił z pośrednictwo za coś co zrobił nasz optyk lub
ja :))
Jednak bardzo dobrze wiedzieć. Nasz optyk ma już ponad 70 lat i ostatnio
Optel zaczyna go trochę kiwać, dając zamówienia na np. kilkadziesiąt
światłowodów poprzez innego profesora niby na potrzeby jego zakładu.
Oczywiści za friko, a biedny starszy człowiek... Jakbyście czegoś
potrzebowali można się skontaktować z nami, odpadną koszty pośrednika.
Potrzebuję zrobić trochę płytek z kwarcu technicznego i szkoda nam na coś
takiego kwarcu optycznego. Dlatego szukam jakiegoś producenta kwarcu. Kwarc
można kupić na kilogramy ale do tych celów się to nie opłaca, a i roboty
przy tym by zrobić coś tylko na wymiar do kuwetki od miary. Gdybym robił coś
takiego z bloków kwarcowych wypadałoby wziąć sumę jak przy 1/10 kuwetki
kwarcowej za płytkę, a pewien zakład potrzebuje tego kilkaset sztuk, na
początek, do pracy naukowej. Pójdą z torbami :-)) albo ja się zapracuję na
śmierć za praktycznie friko, a gdzie czas na swoje badania? Nanoszą
nanowarstwy na kwarc. Szkło niestety świeci po wzbudzeniu UV jak żarówka i
to akurat tam, gdzie mają się pojawiać ichnie pasma emisyjne.
Może ktoś zna wytwórcę takich sztabeczek wstępnie obrobionych (mogą być nie
polerowane). Dawniej można byłoby się zapytać w Jeleniej Górze ale z tego co
wiem huta już nie istnieje.
Piotrek

Czyżby trudny temat?


| U nas w firmie, mamy wlasne, ale oparte glownie o normy BCS (British
Computer
| Society - to od nich mam ten fajny certyfikacik ;-) ), ktore o wiele lepiej
| pasuja. A co ogolniejsze normy ISO sa tylko wspomniane ;-)


Pozwolisz że wrócę jeszcze do tego miejsca... To co piszesz to święta prawda,
w końcu naturalne jest, że norma opracowana przez BCS dla jakby nie patrzeć
dla konkretnej i bardzo specyficznej branży rynku, będzie lepiej do tej branży
przystawać niż ISO 9001, które z zasady da się wprowadzić w każdej organizacji
produkcyjnej/usługowej.

Właśnie wróciłem z Jeleniej Góry z konferencji o doskonaleniu sektora publicznego
w oparciu o systemy jakości ISO. Okazuje się, że urzędy i całe gminy są w stanie
wprowadzić i efektywnie (tzn. z wymierną korzyścią) stosować systemy ISO 9001
(produkcja i usługi) i ISO 14001 (zarządzanie środowiskiem), ale to już NTG.

www.bsc.org.uk - w dziale ISEB


dzięki - zaraz zaglądam ;-)

Ale kosztuje toto tyle, ze pala mala (jakby mi firma nie zaplacila,
to w zyciu bym na to nie poszedl ;-))


nic dziwnego - w ogóle "zabawa w jakość" potrafi być kosztowna...
audit certyfikacyjny (pomijam przygotowanie i wprowadzenie w życie
całego systemu) to koszt ok 7-10 tys. zł. Całość to ok 50 000 zł.

a) odp 1 i 2 sa poprawne
b) odp. 1, 2 i 4 sa poprawne
c) odbpowidz 5 jest bledna
d) odpoweiedz 1 i 5 sa poprawne


no to niezły czad ;-)

Jak stana sie europejskie, to beda noralnie dostepne, a certyfikat bedzie
mogl byc zdawany w kazdym z oficjalnych jezykow UE. No i egzaminy
zostana przepisane na normalniejsze ;-))))

Ja z drugim poziomem czekam na to ;-)


a ja idę się edukować :-)

Dziękuję Ci za wszelkie informacje i sądzę, że pozostaniemy w kontakcie :-)
Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji i uwagi (brak uwag też coś oznacza).

Pozdrawiam, do słyszenia!

kontrolka ciśnienia oleju - rozwiązanie zagadki

witam!
pewnie coniektórzy z Was pamietają moje posty odnośnie problemu ze świecącą
się kontrolką ciśnienia oleju zaraz po odpaleniu silnika?
dla tych co tematu nie znają powiem, że po remoncie kapiltalnym silnika 1200
przy odpalaniu silnika kontrolka gasła po kilkudziesięciu sekundach a nawet
przy bardziej gęstym oleju w zimie po minucie. jak juz zgasła to zachowywała
się normalnie w sensie nie zapalała się np. podczas jazdy.
nie mogąc sobie poradzić z problemem (wymieniłem kilka razy czujnik ciśnienia
oleju, spr kabel łączący czujnik ze wskaźnikiem, spr tzw. smoka, spr ciśnienie
oleju tyle że jakimś radzieckim przyrządem i nie do końca dało mi to odpowiedź
czy jest ok) wysłałem silnik do sprawdzenia do mechanika, który mi go składał.
przyczyna okazała się banalna! tajwańskiej produkcji sitko, które montuje sie
przy spuście oleju razem z deklem zatykało jeden z kanałów którym przepływa
olej - nie widziałem nigdy rozebranego silnika więc nie wiem, który to
dokładnie ale tak mi zrelacjonował mechanik - i to było główną przyczyną
niedomagania silnika. także taka ciekawostka. nie wiedziałem, że można
niewłaściwie włóżyć to sitko i ze ono może nie pasować idealnie.

dzisiaj silnik mam już w garbie i wszystko działa jak należy a samo serduszko
1200 po generalce u VWeterana w Jeleniej Górze ma niesamowitą moc i po
wyeliminowaniu tej usterki jeździ się z całą przyjemnością.
nawet nie wiecie jaka to ulga i przyjemność widzieć jak ta cholerna kontrolka
ciśnienia oleju gaśnie zaraz po odpaleniu silnika.
eeeeeeeeeeeh

pozdrawiam
mario
www.gryfgarb.org
szczecin

Technologia produkcji naklejek grupowych ???

    Dzięki Lincolnowi z Jeleniej Góry za śliczną naklejkę, i mam takie
pytanko do producentów naklejki jaka jest technologia, wykonam, rozprowadze
na terenie Jeleniej i okolic bo tu (koniec świata) takiej naklejki na
samochodzie uraczyć bardzo trudno :-)

Azjatyckie traktowanie pasazera

Mnie to tez denerwuje. Tablice sa rzeczywiscie nieestetyczne, nieczytelne
i
jest ich za malo - powinny znajdowac sie na kazdym wagonie.


Nie zadajmy moze niemozliwego... Na poczatek wystarczy jak beda co
drugi/trzeci wagon.

Czesto za duze w
stosunku do ramek, w ktorych sa umieszczone. Wyglada to fatalnie. Koslawe
litery i ich nieproporcjonalna wielkosc, gdzie czesto najbardziej widoczna
jest tylko nazwa pociagu - jesli jest.


Ostatnio zauwazylem rzecz calkiem odwrotna - nie podaje sie nazw pociagow
[tak jest na Sztygarze w 'wersji' wroclawskiej]
Najgorsze jednak tablice produkuje Szczecin - nie dosc ze pisane reka
czlowieka w stanie delirium, to dodatkowo zawieraja po 3-5 stacji, np.
rzeznia Lublin-Szczecin ma tabliczki "Lublin / Radom-Ostrow Wkp-Poznan /
Szczecin" [/ = nowy wiersz] :(((

za granica wyszczegolnia sie wszystkie stacje, na
ktorych pociag sie zatrzymuje [...] a stacje poczatkowe
i koncowe wyroznione sa wiekszym krojem liter i
sa w oddzielnych wierszach.


I tak jest u nas przy oznakowaniu niektorych Ex i IC oraz pospiesznych
obslugiwanych przez Warszawe. Te tablice sa w/g mnie dobre - u gory duza
czcionka nazwa Zugu, dalej tak jak piszesz. To je ono, jak mowia nasi
poludniowi sasiedzi.

A co do tych strzalek -  no coz, "niezly" pomysl. Odpada odwracanie
lub zmiana tablic przy zmianie relacji, a podrozny powinien
"...dbac o to, aby wsiasc do wlasciwego pociagu..." (Prawo Przewozowe).


Niedawno bylem we Wroclawiu i wsiadlem do Sztygara w kierunku Lublina. Na
sasiedni peron wjechal tez Sztygar, tyle ze Z Lublina. Pani megafonowa
zapowiedziala odjazd Sztygara i Sztygar ruszyl...tyle, ze nie moj a ten,
ktory skonczyl bieg. Niewiele brakowalo, a wyskoczyl bym z wlasciwego
Sztygara i wsiadl do Sztygara jadacego na tory postojowe :(((
Dzisiaj zas byla podobna sytuacja z posp. Jelenia Gora - Gdynia przez
Jarocin,Gniezno. We Wrzesni spotkaly sie oba sklady [do- i z- Gdyni] i oba
mialy te same tablice. Jak tak moze byc?

I jeszcze na koniec Sudety. Kilka dni temu we Wroclawiu mialy one 3 tablice
kierunkowe - ale wszystkie bledne! Jedna z przeciwna relacja, dwie zas od
nocnego przez Czestochowe, Lubliniec, Opole. Dzisiaj bylo lepiej - byla
jedna prawidlowa tablica na czesci do JG.. Klodzko jechalo bez oznaczen.

Po co ja to wszystko pisze? Moze wreszcie ktos opier...li kogo trzeba i moze
cos sie poprawi. Ponownie zaczalem w to wierzyc, gdy zobaczylem poprawke nr
30 [Lodzianie maja wreszcie polaczenie z Wawki po 22ej :))) ]

Azjatyckie traktowanie pasazera


Ostatnio zauwazylem rzecz calkiem odwrotna - nie podaje sie nazw


pociagow

Moze wlasnie ze wzgledu na oszczednosc miejsca i kosztem lepszej
czytelnosci relacji. Nazwa pociagu powinna jednak byc na tablicy.

Najgorsze jednak tablice produkuje Szczecin - nie dosc ze pisane


reka czlowieka w stanie delirium, to dodatkowo zawieraja po 3-5
stacji, np. rzeznia Lublin-Szczecin ma tabliczki "Lublin /
Radom-Ostrow Wkp-Poznan / Szczecin" [/ = nowy wiersz] :(((

A tyle jest przeciez w Polsce firm, ktore potrafia malowac litery, od
szablonu czy komputerowo, w dowolnym ukladzie i formie.

Niedawno bylem we Wroclawiu i wsiadlem do Sztygara w kierunku


Lublina. Na sasiedni peron wjechal tez Sztygar, tyle ze z Lublina.
Pani megafonowa zapowiedziala odjazd Sztygara i Sztygar ruszyl...tyle,
ze nie moj a ten, ktory skonczyl bieg. Niewiele brakowalo, a wyskoczyl
bym z wlasciwego Sztygara i wsiadl do Sztygara jadacego na tory
postojowe :(((

To tak tez bylo w ubieglym rozkladzie z IC Wawel we Wroclawiu. Obydwa
sklady Krakow-Berlin i Berlin-Krakow spotykaly sie jednoczesnie okolo
14.00. Podobnie, ale rowniez w starym rozkladzie IC Stanislaw Wysocki
w Malborku. Teraz sa juz wieksze roznice czasowe. BTW czy ktos moglby
dorzucic wiecej takich "par"?

Dzisiaj zas byla podobna sytuacja z posp. Jelenia Gora - Gdynia


przez Jarocin,Gniezno. We Wrzesni spotkaly sie oba sklady [do- i z-
Gdyni] i oba mialy te same tablice. Jak tak moze byc?

Brak wyobrazni, niedbalstwo.

I jeszcze na koniec Sudety. Kilka dni temu we Wroclawiu mialy one 3


tablice kierunkowe - ale wszystkie bledne! Jedna z przeciwna relacja,
dwie zas od nocnego przez Czestochowe, Lubliniec, Opole. Dzisiaj bylo
lepiej - byla jedna prawidlowa tablica na czesci do JG.. Klodzko
jechalo bez oznaczen.

Tez to zauwazylem, jak nim jechalem pod koniec maja.
BTW jedynie trzy wagoniki do Klodzka, tlok niemilosierny.

Po co ja to wszystko pisze? Moze wreszcie ktos opier...li kogo


trzeba i moze cos sie poprawi.

Moze...

Bezprecedensowa LICENCJA.

This is a multi-part message in MIME format.
--------------34F3A6A73A2FA16D987D4725
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Content-Transfer-Encoding: 8bit



| Jak sie kupuje telewizor, to tez nie wszystko mozna z nim srobic,
| niestety. nie mozna na ten przylkad zerznac schematu glowicy wraz z
| topologia plytki drukowanej i uruchomic wlasnej produkcji...

| Darek

ale tutaj nie dyskutujemy o piratowaniu mks'a i sprzedawaniu jego
kopii na gieldzie, bo to juz jest piractwo. dyskutujemy o tym,
ze nie mam swobody w tym gdzie moge odpalac program ktory kupilem.
w analogii do telewizora wygladalo by to tak, ze przykrecam go do
sciany solidnymi srubami, bym nie mogl przeniesc telewizora
do sasiedniego pokoju.


Ja bym się w tej analogii na twoim miejscu nie posuwał, ale
jak myśle to by było tak, że telewizor mogę przenosić gdzie mi się
podoba, ale jak ktoś do mnie przyjdzie. to muszę zawiązać mu oczy
chusteczką ;-)))

Licencja na oprogramowanie jest umową cywilną między sprzedającym
(zwanym dalej auturem), a kupującym (zwanym dalej  użytkownikiem). W
zwiąku z tym autor i użytkownik ustalają w formie pisemnej prawa obu
stron
co do przedmiotu umowy, a jeśli tak to umowa ta może zawierać każde
zastrzeżenie autora. Jedynym takim zastrzeżeniem, które nie może się tam
znaleźć to takie, w którym autor zastrzego sobie to, że uźytkownik nie
będzie mógł tego programu używać, tylko go mieć.

--------------34F3A6A73A2FA16D987D4725
Content-Type: text/x-vcard; charset=iso-8859-2; name="vcard.vcf"
Content-Transfer-Encoding: 7bit
Content-Description: Card for Gryszko, Bogusław
Content-Disposition: attachment; filename="vcard.vcf"

begin:          vcard
fn:             Gryszko, Bogusław
n:              Gryszko;Bogusław
org:            KiM P.P.H.U.
adr:            ul. Karłowicza 21/42;;;Jelenia Góra;;58-506;Polska

title:          właściciel
note:           Key ID 7449838158b9be01e9b8eb8adffe7fbe
x-mozilla-cpt:  ;0
x-mozilla-html: TRUE
end:            vcard

--------------34F3A6A73A2FA16D987D4725--

Opodatkowanie lokat

| A moze lepiej po prostu zmniejszyc wydatki budzetowe ?

| Sądząc po tym jak ministrowie dzielnie bronią ich zmniejszenia to raczej
| wątpię w pomyślną realizację.

| A ile moglibyśmy zaoszczędzić zmniejszając liczbę posłów o połowę !!!
| (jestem przekonany że nie zaszkodziło by to obradom szacownej izby a
wprost
| przeciwnie). Według ostatnich info utrzymanie miesięczne posła (z
| przydatkami :-) to 20 tys. zł miesięcznie czyli rocznie 240 tys zł. A
jak
| jeszcze rozważyć to co na temat senatu powiedział senator D. Tusk
Macie racje. Ale zmniejszenie liczby poslow to tylko czubek gory lodowej.
Prawdziwy koszt utrzymania zwyklego uzednika (pensja, zajmowane
pomieszczenia, ktore moznaby wydzierzawic, zuzycie wody, pradu w miejscu
pracy, koszty rozmow telefonicznych, produkcja smieci, itp) wynosi okolo 5
tys PLN miesiecznie na osobe (robilem takie badania statystyczne).
Jesli teraz policzymy to w skali roku, to wyjdzie 60 tys PLN rocznie na
osobe.
Urzednikow roznej masci jest w Polsce okolo 500 tys sztuk ;-)
1 tys urzednikow generuje koszt 60 mln PLN. 100 tys urzedasow to koszt 6
mld
PLN. Gdyby zwolnic 300 tys tych nierobow, to zaoszczedzilibysmy 18 mld PLN
rocznie. Faktycznie oszczednosci bylyby wieksze. Nie policzylem kosztow
zuzytego papieru, drukarek, sprzetu informatycznego, atramentu, itp. No i
jeszcze sa koszta powstajace poza systemem urzedow, ale ktore sa silnie z
tym zwiazane (zatrudnianie w firmach prawnikow zajmujacych sie kontaktami
z
urzedami, zatrudnianie dodatkowej ilosci pracownikow administracji, koszty
faksow, telefonow i innych drog kontaktu z urzedasami).
Mysle, ze nie pomyle sie zbytnio mowiac, iz odchudzenie Polski z 300 tys
urzednikow daloby oszczednosci wynoszace okolo 30 mld PLN rocznie.

O i to jest cala prawda o planecie Ksi ;-)
Zmniejszenie liczby poslow z 460 do 100, to tylko woda na mlyn. Ladnie
wyglada propagandowo, ale niewielki z tego pozytek :)


tak tak i stopa bezrobocia nagle by sie zwiekszyla o 4%
Heh, a wogole to naprawde co 50 (zdolny do pracy) Polak to urzednik - co za
czasy - echh!

pozdrawiam,
jelen

oj drożyzna na rynku

Konsument nie kupi bo bedzie czekal na "lepsze czasy"


i slusznie, jak taki kryzys, to powinni leciec na ilosc, na ruch w interesie
zeby zarobic nieco mniej ale zarobic... a jak narazie to ceny szybuja do gory
i to na rzeczy ktore na bank pewne hurtownie mialy w magazynach kupione po duzo
lepszym kursie dolaraeuro niz obecny... chca zarobic dodatkowa kase to obrotami
a nie trzepaniem jeleni

dystrybutor nie obnizy cen (bo nie ma z czego)


dystrubutor nie ma z czego obnizac? za miseczke ryzu dystrybuuje pewnie?

to bedzie musial zamknac lub ograniczyc dzialalnosc redukujac swoje zasoby,


a na jego miejsce znajdzie sie dwoch z mniejszymi marzami

dalej w lancuchu, producent bedzie zmuszony zamknac czesc fabryk,


albo ciac koszty, zmienic czy rozszerzyc profil produkcji

ci ktorzy straca prace juz w ogole nie kupia bo nie beda mieli za co, reakcja
lancuchowa, czym powazniejszy kryzys tym trudniej go powstrzymac.


dupa nie kryzys, faktycznie ubylo troche zer, bieni dostali w kosc, bogaci
dostali premie, wystarczy chwile odczekac az je znowu zaczna wydawac

Dziwie sie, ze wciaz spotykam ludzi, nawet slychac ich mediach mowiacych, ze
kryzysu nie ma, slepota, brak wyobrazni czy elementarnej wiedzy?


a ja dziwie sie ze wciaz slysze o tym strasznym kryzysie, zamiast jeczec jak to
sie zle dzieje na calym swiecie trzeba poczekac az se ludzie znajda kolejne
zajecie
takie jak nieruchomosci, zaczna pakowac w to kase nieproporcjonalna do wartosci
znowu to dupnie i znowu bedzie kryzys...

http://img144.imageshack.us/img144/5505/buyselltc6.jpg

Najlepsze seriale w TV

K_I_K_I napisał/-a:

Tajemnica Twierdzy Szyfrów (2007) DVBRip Xvid Rip by K_I_K_I



opis
Zrealizowany z rozmachem i dbałością o szczegóły historyczne 13-odcinkowy serial wojenno-sensacyjny z gwiazdorską obsadą. Scenariusz napisał Bogusław Wołoszański na podstawie własnej powieści "Twierdza szyfrów". Tytułowa twierdza to dolnośląski zamek Czocha. Zdjęcia kręcono także w zamkach: Książ, Bolków i Pszczyna. Serial ten to pierwsza produkcja TVP nakręcona techniką HD. Osią akcji są działania wywiadów amerykańskiego i radzieckiego gorączkowo poszukujących w ostatnich miesiącach wojny tajemniczej niemieckiej maszyny określanej jako "ryba-miecz". Miała ona odczytywać radzieckie szyfry jednorazowe uważane za niemożliwe do złamania. Niemiecka maszyna prawdopodobnie działała w tajnym ośrodku Pers Z w Jeleniej Górze, który został stamtąd ewakuowany w lutym 1945 r. 12 kwietnia 1945 r. amerykańska grupa TICOM, kierowana przez komandora Howarda Compaigne'a, odnalazła "rybę-miecz" w niemieckim mieście Rosenheim. Urządzenie to przewieziono do USA, gdzie użyto go do odczytywania radzieckich depesz dyplomatycznych.

Reżyseria: Adek Drabiński
Scenariusz: Bogusław Wołoszański
Zdjęcia: Waldemar Szmid
Muzyka: Stanislas Syrewicz

Obsada
Paweł Małaszyński (kapitan Johann Jorg),
Jan Frycz (SS-Obersturmbannfuhrer Hans Globcke),
Borys Szyc (untersturmfuhrer Matheas Beer),
Paweł Deląg (Howard Compaigne),
Piotr Grabowski (major Andrzej Czerny),
Karolina Gruszka (radiotelegrafistka Natalia),
Anna Dereszowska (Anna Maria Solof),
Cezary Żak (Harry Sauer),
...i wielu innych polskich aktorów

Tajemnica Twierdzy Szyfrów 1x01 DVBRip Xvid Rip by K_I_K_I

AVI





RMVB





Tajemnica Twierdzy Szyfrów 1x02 DVBRip Xvid Rip by K_I_K_I

AVI





RMVB





lub jak obiecalem 2 party, ale troszke gorsza jakosc obrazu.





Tajemnica Twierdzy Szyfrów 1x03 DVBRip Xvid Rip by K_I_K_I

AVI





RMVB





Tajemnica Twierdzy Szyfrów 1x04 DVBRip Xvid Rip by K_I_K_I

AVI





RMVB





Hasło


K_I_K_I

KilanZiom & Ska.

Łukasz, nie. Wagon bezprzedziałowy jaki zrobiłem to produkcja Vagonka Studenka Poprad z lat 1986-1987 do międzymiejskiego krajowego ruchu ekspresowego:

http://www.parostroj.net/...ografie/Bdt.jpg

Ma linie niemal identyczną co Y/B 70 bautzen, ale w detalach wypada inaczej. Ma też nowocześniejsze wózki 'G200' zamiast "Gorlitz V". Wagony o których mówisz, czyli "doczepki" do motoraków '850', '851', '852', '853', '854' czy '842" to seria "Baim" z 1969r, równierz produkcja "Vagonka Studenka" http://www.parostroj.net/...e/Baim_1969.jpg

Powstały specjalnie do motoraków M296, czyli dzisiejszej serii '853' i to ich linie i kolory naśladują. Kiedyś je zrobie bo są mi potrzebne do mapy i sesji, a model Bald'a jest ciężki, prymitywny i nie ma LOD ani innych cudów.

Różnica jest taka że ten bezprzedział co ja go zrobiłem lata na lokalnych krajowych ekspresach w towarzystwie klasycznych "Bautzenów" a ten doczepek lata z motorakami tylko na lokalnych składach krótkodystansowych.

Dzisiejszym tematem wieczoru jest Elektrownia Wodna Pilichowice, znajdująca się na trasie kolejowej Jelenia Góra - Zebrzydowa.



Bardzo dużej skali obiekt inżynieryjny, jeden z największych jakie zrobiłem dotąd do TRS'a, być może największy. Zbudowana za niemca w Sudetach zapora na Bobrze i zbiornik wodny z nią związany tworza w rejonie przystanku Pilichowice Zapora jedyny w swoim rodzaju klimat i urok widokowy. Obiek uznałem za godzien uwagi i zrobiłem go na specjalną prośbę użytkownika Palby, który linię tą buduje.

Skalę modelu oddaje to małe zielone gowienko w rogu, czyli model lokomotywy SU46.

Ma sporo tekstur a waży całościowo 325 poly. Poręczy nie dawałem, można je dowolnie dodawać w ramach spline i podnosić na wymaganą wysokość, tak jak w moich mostach. Lepsze, ekonomiczniejsze rozwiązanie :)

Screenshoty

Jamie, skriny zdmuchują brokat. Mocne są. Tematyka i układy wizualne. Fajna fajna sprawa.

Pysi, to ta sama mapka jaką budowałeś wcześniej?

Cytat:
@Absolwent 1974 chłopie nie siej tu "herezji" współczesny polonez ma WLABdu/WLABmee Wars (nie pamiętam oznaczenia) Oraz 4/5 wagonów PRu :)
pozdrawiam

Fajnie, ale wypadałoby żebyś się zwracał do starszego kolegi jednak z nieco większą dawką szacunku, nie? Co do pociągów na Moskwę. W 1956r ORBIS zakupił w VEB Waggonbau Bautzen 7 sztuk sypialnych prekursorskich "stodół" typu "Goerlitz56" właśnie na obsługe tej relacji, znanej później jako "Polonez". (foty egzemplarza czechosłowackiego, nasz miał logotypy inne).

http://www.parostroj.net/...sy/WLB_1956.gif
http://www.parostroj.net/...e/WLB_1958a.jpg

Były to jedyne w Polsce wagony dostosowane do wymiany podwozia na granicy wschodniej stosowane przed 1975r. Dopiero sypialne "Goerlitz 75" je wyparły i tak jak pisze absolwent "Polonez" od około 1974/1976r zaczął się składać wyłącznie z nich. Były one ówcześnie oznakowane jako seria "WLABwxz", tak jak mój model. Było ich w składzie od 10 do 15 sztuk, zależnie od sezonu. W latach 1975-1981 relację tę czasem obsługiwały ST44 z MD Warszawa Praga, potem elektrowozy. Zdarzało się że w podwójnej trakcji.

To co widzimy dziś to sklej wszystkiego. Pociągów do Moskwy mamy parę, każdy nieco inny zestaw prowadzi. Na tej fotografii uchwyciłem jeden z nich podczas opuszczania WWA Wschodnia: http://www.wgk.cal.pl/det...346&mode=search

Wyraźnie widać 2 sypialne "G75", dalej 2 sypialne RZD typu "Goerlitz 68" oraz grupę 4 polskiej produkcji rosyjskich i białoruskich WLABmee.

Szkoda "poloneza" bo wagony w schemacie PR szpecą koszmarnie ten pociąg nieudolnością tego schematu.

Z mojej strony stacja Sędzisław. SP45-160 i wieczorny ekspres Jelenia Góra - Kraków z wagonami do Lublina. Za fiatem sypialna "Gosa" jugosłowiańskiej produkcji.

Tajemnice Dolnego Slaska.

Po pierwsze dziekuje Wodzowi za stworzenie nowego zagadnienia dla wszystkich forumowiczow.
Ziemia dolnośląska, a przede wszystkim tereny dawnego wojewodztwa jeleniogorskiego i walbrzyskiego naszpikowane sa wrecz tajemniczymi bunkrami, schronami, umocnieniami, twierdzami. Nalezy tu wymienic np. zamek Ksiaz w Walbrzychu, gdzie miala znajdowac sie twierdza Hitlera. I faktem jest, ze to co znajduje sie pod zamkiem jest skrzetnie chronione, ze od strony Swiebodzic wjezdzaly do podziemi pociagi i nigdy stamtad nie wyjechaly. Obok mnie inna miejscowosc, Pisarzowice. Jest miejsce w gorze, gdzie prowadzi droga do niej. Nagle iu jej stop sie konczy. W miejscu tym rosna drzewa, ktore sa zdecydowanie mlodsze od innych. Swiadek, ktory w pod koniec wojny mial 10 lat twierdzil, ze wjechaly tam niemieckie ciezarowki. Jednak jak ktos czegos tam zaczyna szukac nagle pojawiaja sie rozne dziwne osoby. Takich miejsc jest wiecej, rejon Czochy, Zagorza Slaskiego, Walimia. Prawda jest taka, ze Niemcy w obawie przed wrogiem wszystko chowali i zakopywali, gdyz mysleli, ze tu niedlugo po wojnie wroca. I wracaja! Moze to potrwalo troche dluzej, ale wracaja. Dlaczego niemiecka firma kupuje kopalnie w Wojcieszowie, gdzie wedlug opowiesci mieszkancow w górze znajduje sie zrabowany przez Niemcow skarb?
Jesli macie wiedze na temat innych takich miejsc na Dolnym Slasku i w calej Polsce to piszcie. Pozdrawiam forumowiczow i wodza, dzieki ktoremu moge teraz pisac na ten temat.



Piszesz Pan o J.G. i okolicach . Jeśli można prosił bym więcej danych na temat jakichkolwiek IIgo wojennych konstrukcji w okolicach Jeleniej Góry .

mój priv: piotr@sobieszow.net GG: 1694481 .

Interesuje też mnie sprawa Obozu koncentracyjnego w okolicach Sobieszowa i gminy Piechowice .
Oraz zakładu produkcji amunicji w Piechowickiej Karelmie (na terenach w koło zakładu ciągle są znajdowane niewypały).

[1 - 2.05.2007] Wielka Majowka + Sound Pressure 7 / J.GoRA



REGANZZA SOUND SYSTEM oraz SOUND PRESSURE zapraszaja na Wielka Majowke

program imprezy:

1 maj 2007, godzina 14:00

- OPEN AIR - wystepy lokalnych artystow oraz zaproszonych gosci. Muzycznie WORLD MUSIC / DNB / BREAKS. Otwarta konsoleta - kazdy moze sprobowac

- AIR SHOW - pokazy lotnicze w wykonaniu ekipy z Aeroklubu Jeleniogorskiego. Przeloty samolotem / szybowcem nad kotlina jeleniogorska

- POKAZY FILMoW NIEZALEzNYCH - dzieki uprzejmosci Osiedlowego Domu Kultury na Zabobrzu zaprezentujemy najlepsze produkcje kina niezaleznego z calej Polski i nie tylko, ktore byly prezentowane podczas ostatnich edycji Miedzynarodowego Festiwalu Filmow Niezaleznych "ZOOM - Zblizenia".

- WYSTAWY ARTYSTYCZNE - rzezba, malarstwo, ceramika prezentowane przez grupe Freehand oraz Stowarzyszenie Sztuka Jednosci Arte Unite.

1 maj 2007, godzina 21:00

Impreza w klimatach DNB / JUNGLE / BREAKS / DUBSTEP, wystapia:

SIEKIERA / WROClAW
SOZI / WROClAW
ILL1 / WROClAW
SOULPETROL / PIECHOWICE
@PEHUANA / JELENIA GoRA
VOICE CREATOR / PIECHOWICE
AVANGARDA SOUND SYSTEM / JELENIA GoRA

wstep: 8 zl, po 22:00 - 10 zl

2 maj 2007, godzina 14:00

- OPEN AIR - wystepy lokalnych artystow oraz zaproszonych gosci. Muzycznie ELECTRO / HOUSE / BREAKS. Otwarta konsoleta - kazdy moze sprobowac

- AIR SHOW - pokazy lotnicze w wykonaniu ekipy z Aeroklubu Jeleniogorskiego. Przeloty samolotem / szybowcem nad kotlina jeleniogorska

- POKAZY FILMoW NIEZALEzNYCH - dzieki uprzejmosci Osiedlowego Domu Kultury na Zabobrzu zaprezentujemy najlepsze produkcje kina niezaleznego z calej Polski i nie tylko, ktore byly prezentowane podczas ostatnich edycji Miedzynarodowego Festiwalu Filmow Niezaleznych "ZOOM - Zblizenia".

2 maj 2007, godzina 21:00

impreza w klimatach ELECTRO / HOUSE / TECHNO / HARD, wystapia:

VERVAIN / BYTOM
MEHALLSKI / GLIWICE
DJ CANDY / KlODZKO
LAERM / CHOCIANoW
NEVUS / ZIELONA GoRA
HEXY / JELENIA GoRA
AVANGARDA SOUND SYSTEM / JELENIA GoRA

wstep: 8 zl, po 22:00 - 10 zl

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

miejsce: Gora Szybowcowa kolo Jeleniej Gory



wiecej informacji na stronie http://www.reganzza.pl oraz http://www.wielka-majowka.pl

Zapraszamy

CRX ED9 1992 cena 6 tyś zł

Witam,
Honda CRX II ED9 rok produkcji 1992, silnik D16 Z5 ,124 KM, przebieg 243 tyś km.
Data pierwszej rejestracji w Niemczech maj 1993r. Auto sprowadziłem w lutym 2005, dla siebie. Auto miało w Niemczech 2 właścicieli. Posiadam książkę serwisową, ostatni wpis 07.98. W aucie był wymieniany silnik w 07.2003 na co jest niemiecka faktura. Poprzedni właściciel twierdził, że nowy silnik miał wtedy 143 tyś km. Przebieg obecny silnika to ok. 180 tyś km (przy założeniu, że Niemiec jeździł ok. 25tyś km/rok). Przegląd techniczny do 19.05.2008, ubezpieczenie ważne do 31.03.2008.

Wyposażenie:
-elektryczny szyberdach
-elektryczna regulacja świateł,
-2 komplety felg (stalowe i aluminiowe ze śrubami antykradzieżowymi)
-obniżone zawieszenie Koni- bardzo twarde
-sportowa kierownica

Autem przejechałem około 9 tyś km, nie jeździłem zimą, było to drugie auto, olej wymieniany co roku na półsyntetyczny. W tym czasie w aucie wymieniłem:
-osłony gumowe przegubów zewnętrznych
-świece, płyn chłodniczy, płyn hamulcowy
-tarcze i klocki hamulcowe. Przód - nawiercane Zimmermann, tył -Jurid
-zacisk tylnego hamulca
-końcówka drążka kierowniczego
-akumulator

Auto bardzo ładnie przyspiesza, skrzynia biegów nie zgrzyta. Blacharka do kosmetyki w paru miejscach: prawy błotnik drobna kolizja z innym autem, na obu nadkolach małe pęcherze rdzy, kilka rys na lakierze, no i standardowo szyberdach z pęcherzami rdzy.
Fotele bez przetarć.
Do auta dorzucam sporo gratów które dostałem od Niemca, między innymi: szyby, światła przód i tył (z modelu przedliftingoweg), plastiki wnętrza, komputer, rozrusznik, klamki z zamkami i kluczykiem, kolumna kierownicy, i sporo innych.

Cena 6000 zł.

Mogę wysłać dodatkowe zdjęcia w lepszej rozdzielczości.
Powód sprzedaży: autem prawie nie jeżdżę, w ubiegłym roku zrobiłem może z 1000 km. Auto służyło głównie do wypadów na zakupy, albo przejażdżki, teraz rodzinka mi się powiększyła więc w ogóle hondą nie jeżdżę.
Auto do obejrzenia w Piechowicach (niedaleko Jeleniej Góry).
Kontakt pod numerem: 503 085 527

Emanacja...Do trzech razy sztuka

Brzeskie nastroje muzyczne

Do trzech razy sztuka
Zespół "Emanacja" (aktualny skład: Rafał Gajos- wokal, gitara, Tomasz Kulczyki- gitara solo, Kuba „Qbass” Wojciechowski- bas, Mateusz „Helu” Salij- perkusja) powstał ponad trzy lata temu. Jak sami mówią - grają ciężkiego rocka. Mają już całkiem sporą grupę swoich fanów, głównie w Brzegu. Koncertowali również poza granicami naszego miasta, między innymi w Opolu, Jeleniej Górze, Nysie, Ozimku, Mirsku i innych miejscowościach. Grają zarówno w klubach, domach kultury, jak i na dużych festiwalach. Przeważnie spotykają się z entuzjastycznym przyjęciem. Jeśli ktoś przychodzi na ich koncert poszaleć - pod sceną nie zawiedzie się, choć nie jest to muzyka przeznaczona wyłącznie do pogo. Zawarty w dźwiękach i tekstach przekaz jest z pewnością warty uwagi. Zgodnie z zeszłorocznym postanowieniem, kapela przyprawiła swoje kompozycje progresywnymi elementami.
„Te trzy lata były długą drogą, w czasie której zdobyliśmy wiele cennych doświadczeń,- mówi Rafał, lider i założyciel Emanacji- usłyszeliśmy wskazówki oraz słowa krytyki od muzyków (nie mylić z podłymi grajkami naszego pokroju <śmiech>), którzy mięli z nami styczność, a także opinie osób słuchających naszej muzyki. Najpiękniejsze jest jednak uczucie, że to dopiero czubek góry lodowej. Wiemy, nad czym musimy jeszcze popracować, jakich błędów więcej nie popełnić - odnosi się to zarówno do warstwy twórczej, jak i np. organizacji koncertów. Trochę okrzepliśmy, głównie pod wpływem Bogdana, (człowieka, który jest jednocześnie naszym producentem, kierowcą, akustykiem, niewyczerpaną skarbnicą pomysłów... itp., itd. - po prostu nieoficjalnym piątym członkiem kapeli i pragniemy go z tego miejsca bardzo gorąco pozdrowić!).
Mamy przed sobą wizję niedalekiej przyszłości pełnej koncertów, do spełnienia której przepustką ma być trzecia, najnowsza (będąca właśnie w ostatniej fazie produkcji) płyta demo. Z podobnymi planami i zapałem zaczynaliśmy poprzedni rok. Niestety, „szare życie” zweryfikowało. Nawarstwiło się trochę zwykłych codziennych problemów, zmiana sali prób, odejście Pawła „ZwierzaKa” Książka, (z którym na szczęście pozostajemy w przyjaznych stosunkach i również pozdrawiamy), nieudana próba nagrania dema, długo można by wymieniać. Mniejsza z tym. Wciąż mamy cel. Chcemy wyjść z naszą muzyką do jak największej ilości ludzi, przekazać im coś pozytywnego, konstruktywnego. Trzeci rok, trzecie demo, zobaczymy... do trzech razy sztuka!”
Joanna Macierzyńska

age of conan

hmmm napisałbym Ci ze takie coś jak EVE ale pewnie nie grałeś..... chciałbym widzieć mozliwość rozwoju postaci inną niż typowy siepacz. Produkcja przedmiotów i powiązane z tym wydobycie i przetwarzanie dóbr oferowanych przez swiat gry, realizowanie misji przez wielu graczy. System skillownia przyjazny graczom innym niż internetowe nolify (np takim jak ja grającym góra 2h dziennie).

Możliwość takiego rozwinięcia postaci żeby mogła utrzymywac się (kupić broń itd) z tego co wyprodukuje a nie koniecznie wytłucze z potworków. Mnie tak do konca nie rajcuje klepanie NPCów a i tłuczenie innych graczy też nie zawsze. Mam napadowe okresy mordowania a potem przez dłuższy czas np wolę zostać spokojnym "farmerem".



Max
Crafting jest co prawda od 40 lvl wiec nie mogę sie wypowiadać (lvl27 jak narazie) jednak np. żeby zdobyć skóry musisz upolować np jelenia - co nie jest proste bo plochliwy jest i spierdala. Własciwie wszystko musisz wydobyć, zdobyć sam.

Raidy i instancje są jak najbardziej grupowe, jak się uprzesz to samemu można duża cześć gry przejść jednak nie dasz rady w wielu miejscach.

Typowy siepacz to 3 klasy z 12 (w 4 grupach po 3 - soldier, priest, rogue, caster) do wyboru i kazda z nich różni się dość znacznie od innych (ja np gram Priestem i nie jestem siepaczem tylko supportem dla teamu). W odróżnieniu od innych mmo np. moje spele nie działają jak np w WOW na wszystkich w koło tylko musze ich widziec i być w bliskiej odległości co powoduje że musze kombinować jak pomóc moim teammate'om

Skilowanie jest bardzo proste i wierz mi nie gram wiecej niz 2-3 h, lvl idzie gładko i gra sie przyjemnie (tyle że na serwie pve, bo na pvp banda dzieci zabija ludzi z lvlami kilkanascie nizszymi zaraz na respownie i póki nie usystematyzua jakoś zasad pvp to nie widze sensu grania na nich)

Z tego co się orientuje bronie wycraftowane są lepsze niż ponadstandardowe bronie z mobów, no oczywiście nie wiem jak się to ma do elite loot'a z wysokolevelowych instancji

Sa miejsca tylko do wydobywania i tylko do polowania więc możesz być spokojnym farmerem.

Dodatkow gildie mogą budować całe miasta z miejscami do dla kowala, alchemika czy innych crafterów oraz sklepami itd.
Są też siege czyli inna gildia może zaatakować miasto

To akurat pisze tylko z teorii bo sam nie widziałem jeszcze.

Nie zgodzę się że to lineage w innej grafie bo grałem w l2 i jest badziewnie badziewny, przez sam fakt zabijania stworka zółtego przez 3 dni zeby miec nastepny lvl, a potem tego samego tyle ze niebieskiego bo żółty już za słaby

To też nie WOW, tu się jucha leje, głowy spadają ciała rozrywa magia i wszedzie na około spalone wichy i trupy w rowach

[ Dodano: Sro 04 Cze, 2008 ]

Do you like Hip-Hop?

Kurde napisalem dlugiego posta i mi go nie zapisalo bleee;/

Po krotce, bez zbednych dywagacji...jesli chodzi o legale to wg mnie na uwage w 2007 na pewno zasluguje:
-"27" i "Podroze" mimo kilku beznadziejnych bitow i dziwnych aranzy Flamastra i tego "Stekajacego" wokalu:)
i jak dla mnie to tyle... no jeszce Łona calkiem dobra plyta, ale bez rewelacji imho.

Pezet, Onar, Kodex, Emazet/Procente-> kilka dobrych trackow...reszta padaka tzn tak w 80% jak dla mnie.

innych polskich legali chyba nie sluchalem w tym roku;/ chociaz znajac zycie cos pominalem;/

Nastomiast jak zwykle o wiele ciekawie w podziemiu:

-Likeike1/Mlodzik/Dj Ike - Bybzi Bybzi EP - zajebista produkcja z Jeleniej Gory- swietne wersy Like'a i dorbe bity Mlodzika, calkiem inne niz na Laboratorium
-Białas - He2Me Mixtape vol2 - kilka kawalkow z tej plytki to dla mnie miazga. Zreszta Białas juz swoje mozliwosci na WBW pokazal.
-Pete - 9miesiecy EP - dobry funk, jak to nawinal Flint "gralismy funk jak dawniej, to nie byl funk jak 247 tylko funk naprawde":)
-Frodo/Flesh - 2f, Flesh znany z WBW... oprocz "normalnych trackow" kilka jazzowych instrumentalnych kawalkow.
-834 - Kolumny Plona - pisalem o tym kilka stron wczesniej, nie chce sie powtarzac, ale kilka zajebsitych bitow i wiele linijek zapadajacych w pamieci.

Szkoda ze 2razyPe nie skonczylo prac nad plytka, bo bylaby to zapewne miazga jak wczesniejsze ich tracki. Po kawalkach Supa Skillz mozna bylo sie spodziewac czegos konkretnego z Wroclawia (podobno najlepszego podziemia w Polsce?) ale solowki Paciwa i Temate wg mnie strasznie kiepskie. Jot i Łozo pracuja nad plytami...zobaczymy co wyjdzie.

Na pewno jeszcze o czyms zapomnialem...

Co do VNMa... mnie to tylko utwierdzilo w przekonaniu ze to wlasnie Venom sklada w Polsce najlepsze rymy - i tyle. Plyta ma kilka slabych punktow - np Insomnia, nie podchodzi mi wogole ten bit, w dodatku Zkiwboy i Smarki bardzo slabe wersy;/ Za to zajebiste feat'y Emrata i Wudoe.
Flow VNMa mozna nie lubic, no ale coz idzie sie przyzwyczaic, bo raczej tego nie zmieni(to tak jak z Commonem) - mnie osobiscie czesto drazni przeciaganie koncowek, no ale coz... za to dostajemy imho najlepsze w Polsce punche/wersy/metafory... wg mnie ta plyte warto sprawdzic

Wiem, smierdzacy truskul ze mnie:), no ale coz...Sibe w jakies abstracty sie wpieprza

Przy nastepnej okazji podsuymuje to co sprawdzilem zza oceanu:)

Ceny paliw

Jelenia Góra,
Lotos (wylot na Zgorzelec) - PB95 - 3,98
BP na JPII - PB95 - 3,99zl,

co zaskakujące ceny LPG ( jako produktu ubocznego produkcji benzyny ) pozostają bez zmian

Centralna ewidencja Eclipse

generacja: 1G
rok produkcji : 1993
model : GS 4G63
kolor : czarny
miasto : Jelenia Góra
początek tablic rejestracyjnych : DJ *****

newsy 2007

Piątek, 9 marca

Polska potęgą LCD

Kilkaset osób w ciągu najbliższego pół roku zamierza przyjąć do pracy japoński producent telewizorów LCD Toshiba. Azjatycki koncern budujący pod Wrocławiem fabrykę, rozpocznie rekrutację w przyszłym tygodniu.

Małgorzata Dzieszkowska z Toshiby powiedziała, że już rekrutowani są specjaliści do działów: produkcji, inżynierii produkcji, planowania i kontroli jakości. Z kolei na przełomie kwietnia i maja rozpoczną się przyjęcia na stanowiska robotnicze tak, aby w lipcu można było rozpocząć produkcję.

- Trudno powiedzieć, ile zarobią nasi pracownicy, bo po pierwsze nie ma jeszcze przyjęć, a po drugie wynagrodzenie jest sprawą indywidualną, dostosowaną do kandydata. W każdym razie mogę powiedzieć, że mamy bardzo dużo aplikacji, z całego Dolnego Śląska. Jeżeli będzie taka potrzeba, uruchomimy linie autobusowe dowożące do nas pracowników - stwierdziła Dzieszkowska.

Toshiba buduje swój zakład w sąsiedztwie fabryk koreańskich koncernów LG Electronics oraz LG Philips LCD, wraz z kooperującymi firmami. Dzięki inwestycji LG Philips LCD, LG Electronics, Toshiby oraz ich poddostawców, zatrudnionych zostanie około 14 tys. osób, a zainwestowany kapitał wyniesie ponad 900 mln euro.

Jesienią ubiegłego roku Koreańczycy z LG zwrócili się do wójta Kobierzyc, aby pomóc im w rekrutacji pracowników do swoich firm. Okazało się, że Azjaci mają kłopoty z organizacją naboru. Podczas październikowego spotkania z dolnośląskimi samorządowcami ustalono, że wyjazdowe punkty rekrutacyjne powstaną w wielu gminach.

Jak powiedział wójt Ryszard Pacholik, wymiernym efektem tamtego spotkania jest to, iż codziennie 15 autobusów dowozi pracowników do koreańskich fabryk z całego Dolnego Śląska. Ludzie dojeżdżają m.in. z Jeleniej Góry, Lubina, Dzierżoniowa, Ząbkowic Śląskich i Kłodzka.

LG Philips - należący do koreańskiego koncernu LG Electronics - zamierza zainwestować na Dolnym Śląsku 429 mln euro do końca 2011 r. Koreańskie przedsiębiorstwo będzie pierwszą międzynarodową firmą sektora LCD (monitorów ciekłokrystalicznych, używanych m.in. w telewizorach, komputerach i laptopach), rozpoczynającą tego typu produkcję w Europie. Fabryka LG Philips koło Wrocławia, ma rozpocząć działalność w pierwszej połowie 2007 roku.

Źródło informacji: PAP/INTERIA.PL

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...

Kanadyjczyk potrafi?

2007-06-29

W Jeleniej Górze pojawił się kanadyjski przedsiębiorca zainteresowany wykorzystaniem wód termalnych do produkcji energii cieplnej i elektrycznej.

Zachwycony bogactwem Cieplic nie specjalnie jednak orientował się w polskich realiach, a na pytanie o dotychczasowe inwestycje jego firmy w tej branży opowiedział o zainstalowaniu systemów klimatyzacyjnych różnych obiektów.

Robert Croghan, bo o nim mowa, zainteresował się Europą Wschodnią i możliwością zainwestowania tu. Międzynarodowa Asocjacja Geotermalna poleciła mu kontakt z profesorem Stanisławem Ostaficzukiem, szefem katedry geologii podstawowej na Uniwersytecie Śląskim, który mieszkał kiedyś w Cieplicach. I tak obaj trafili do Jeleniej Góry.

Zdaniem R. Croghana takie bogactwo, jakim są źródła wody termalnej powinny być jak najszybciej wykorzystane. Kanadyjczyk twierdzi, że cieplickich wód, których temperatura przy wylocie sięga 90 stopni Celsjusza można używać do produkcji energii cieplnej, a także wytwarzania prądu.

- Moim zdaniem mówienie o geotermii na jakąś szerszą skalę to mrzonka. Nie wiem, czy wykorzystując cieplickie źródła udałoby się w całości ogrzać uzdrowiskowe obiekty – mówi sceptycznie Roman Jałako, prezes Uzdrowiska Cieplice.

Z wizyty profesora i R. Croghana ucieszył się Maciej Bachowski, szef firmy Wirex z Jeleniej Góry, która wydzierżawiła teren po dawnym basenie w Sobieszowie i tam chciałaby zbudować kompleks rekreacyjny z wykorzystaniem wód termalnych.

- Umówiliśmy się na konkretne rozmowy na początku lipca. Firma pana Croghana ma nam przedstawić konkretną ofertę współpracy. Ze wstępnych deklaracji wynika, że byliby nie tylko zainteresowani sprzedażą urządzeń do wytwarzania energii cieplnej, ale tez współuczestnictwem w całym procesie inwestycyjnym. Mnie najbardziej ucieszyły zdjęcia, na których widać pracujące takie urządzenia w Ameryce – dodaje M. Bachowski.

GOK

http://www.regional.pl/jeleniagora/news ... 5&aid=6208

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...

Ambitne plany eksportowe Jelfy

Beata Chomątowska

Jeleniogórska Jelfa chce w przyszłym roku wprowadzić na polski rynek 21 nowych preparatów.

– Strategia na lata 2007 – 2011, przyjęta przez litewskiego właściciela Sanitas pod koniec ubiegłego roku, zakłada intensywny rozwój poprzez zakup licencji i poszukiwanie nowych leków. Efekty będą widoczne już w drugiej połowie 2008 r. – zapowiada Marek Wójcikowski, prezes Jelfy.

– W tym roku naszym najważniejszym zadaniem było uspokojenie sytuacji w związku ze zmianami właścicielskimi, a także wydarzeniami związanymi z corhydronem i uporządkowanie wewnętrznej struktury firmy – podkreśla Wójcikowski. Jelfa ma obecnie 136 pozwoleń na dopuszczenie do obrotu na polskim rynku, z czego wytwarza i sprzedaje 118 leków. W czerwcu 2006 r. w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych były cztery dokumentacje harmonizacyjne dla produktów Jelfy, teraz jest ich 40. – Do końca roku zamierzamy złożyć dokumenty dla pozostałych ok. 70 preparatów. Rezygnujemy z kilkunastu leków, których produkcja nie ma ekonomicznego uzasadnienia – mówi Wójcikowski.

Część z dotychczas wytwarzanych przez Jelfę preparatów OTC (sprzedawanych bez recepty) najprawdopodobniej będzie oferowana jako suplementy diety. – Ze względu na obecne standardy rynkowe nie powinny znajdować się w grupie leków – dodaje prezes Jelfy.

Sanitas przeniósł już do jeleniogórskiego zakładu całą produkcję maści. Produkcja kontraktowa Jelfy (na potrzeby innych firm) w 2007 r. wzrosła o 20 proc. Spółka przeszła już audyty w Szwajcarii, Niemczech, na Łotwie, USA i krajach arabskich. Teraz stawia też intensywnie na eksport. Przejęła od Polfy Ciech przedstawicielstwo handlowe na Węgrzech, chce skierować grupę przedstawicieli medycznych do Rosji.

– W przyszłym roku planujemy wprowadzić ok. 70 nowych produktów na wszystkich rynkach, na których działa Jelfa, w tym 21 w Polsce – zapowiada Wójcikowski. W 2007 r., jak wynika z danych przedstawianych przez władze Jelfy, firma wprowadziła na rynki zagraniczne 25 nowych leków. Jelfa liczy na 72,9-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży w całym 2007 r. Ale dokładnych danych nie podaje od czasu wycofania akcji z warszawskiej giełdy. Wiadomo jedynie, że sprzedaż na rynku polskim stanowi ok. 55 proc. sprzedaży całej grupy. Grupa Sanitas miała w październiku 2007 r. 34,2 mln euro przychodów i planuje na koniec roku 9,9 mln euro zysku netto. Oprócz zakładu w Jeleniej Górze, Sanitas ma też fabrykę w Kownie i odkupiony od Sanofi Aventis zakład Hoechst-Biotika w słowackim Martinie.

"RZECZPOSPOLITA"

Newsy 2008

Dolnośląskie strefy magnesem dla firm

8413 firm zarejestrowało się we Wrocławiu w latach 2001-2007

Pod względem atrakcyjności dla przedsiębiorców Wrocław jest trzecim miastem w Polsce.

Zdystansowały nas tylko Warszawa i Kraków. Na Dolnym Śląsku, po Wrocławiu, największym magnesem dla inwestorów jest Wałbrzych. Ranking najlepszych dla biznesu gmin i powiatów opracował Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej w Warszawie.
– Pod uwagę braliśmy to, ile firm ulokowało się w danym mieście czy powiecie, poczynając od 2001 roku –mówi Jarosław Nowrotek, prezes COIG. – Pokazaliśmy także, ile nowych firm przybyło w 2007 roku i ile ich przypada na 1000 mieszkańców. Pod względem tychwskaźników Wrocław wypadł bardzo dobrze.

Powody do zadowolenia może mieć również Wałbrzych, który wskali kraju zajął wysokie, 34. miejsce. To miasto od 2001 roku na swoją siedzibę wybrało 600 firm, w 2007 roku przybyło ich 39. Podobnymi wynikami mogą się pochwalić Jelenia Góra, Legnica i Świdnica. –Szefowie firmy, wybierając miejsce na siedzibę, patrzą, jak wielu pracowników mogą pozyskać z lokalnego rynku – mówi Jarosław Nowrotek. – Zwracają też uwagę na to, jak duży może być popyt na ich wyroby oraz to, co się pisze
wmediach o danym mieście.
Czołowe miejsca w rankingu zajmują wielkie miasta. Tylko w 2007 roku w Warszawie zarejestrowało się 4965 nowych
firm; na 1000 mieszkańców jest ich w stolicy 24,2. We Wrocławiu w ubiegłym roku przybyły 993 nowe przedsiębiorstwa.
– Na Dolnym Śląsku Wrocław jest poza wszelką konkurencją –mówi Zbigniew Sebastian, prezes Dolnośląskiej Izby Gospodarczej. – Jednak pomału zaczyna tu brakować terenów inwestycyjnych. Tak więc duże firmy produkcyjne będą się raczej lokowały w pobliżu Wrocławia, w miastach, które są z nim dobrze skomunikowane. Innowacyjne firmy informatyczne nadal będą wybierały Wrocław, bo potrzebują one tylko powierzchni biurowych, a nie hal produkcyjnych.

Wielkim atutem Dolnego Śląska są specjalne strefy ekonomiczne. One najbardziej przyciągają firmy. Inwestując w strefie, uzyskują znaczne ulgi podatkowe. Mają też dobrze przygotowany teren. W naszym regionie działają trzy specjalne strefy ekonomiczne: wałbrzyska, legnicka i kamiennogórska. To właśnie aktywność wałbrzyskiej strefy spowodowała, że w Wałbrzychu i Świdnicy w 2007 roku ulokowały się 72 przedsiębiorstwa. Dużymi sukcesami może się też poszczycić strefa legnicka, gdzie niektóre podstrefy, jak np. Legnickie Pole, są już prawie całkowicie zagospodarowane.

Ryszard Żabiński - POLSKA Gazeta Wrocławska

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2008...

Komunikat prasowy

Nowy klient PM Group Polska w Oławie

PM Group Polska, międzynarodowa firma architektoniczno - inżynieryjna pracuje przy rozbudowie zakładu produkcyjnego SCA Hygiene w Oławie.

PM Group Polska odpowiada za opracowanie projektu koncepcyjnego, budowlanego i przetargowego zakładu produkcji pieluch jednorazowych SCA Hygiene w Oławie, a także przeprowadzenie przetargu na roboty budowlane. Wartość inwestycji SCA Hygiene w Oławie wynosi 55 mln złotych. Prace mają się zakończyć w lipcu 2008 roku.
To kolejne zlecenie PM w Oławie. Niedawno firma zakończyła prace przy budowie fabryki MCC UWE. Wśród klientów PM na terenach Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej są m.in. Colgate-Palmolive, Electrolux, NSK Steering Systems, Lincoln Electric Company i AAM. - Polskie specjalne strefy ekonomiczne to doskonałe miejsce do inwestowania dla zagranicznych firm – wyjaśnia Con Murphy, dyrektor zarządzający PM Group Polska. - Dostępne tereny są właściwie przygotowane, a dodatkowo inwestorzy zyskują bardzo korzystne warunki do prowadzenia swoich działalności.

Informacje o PM Group Polska
PM Group zajmuje się zarządzaniem projektami, usługami projektowymi i architektonicznymi oraz doradztwem technicznym dla sektora prywatnego i publicznego. Firma zatrudnia 1800 osób na całym świecie. W rodzimej Irlandii jest największą firmą inżynierską. Jest także tam liderem w zakresie projektowania
i realizacji inwestycji farmaceutycznych i biotechnologicznych.
Swoją działalność w Polsce PM Group prowadzi od 10 lat. Główna siedziba firmy znajduje się we Wrocławiu. Spółka prowadzi także biura w Warszawie, Łodzi, Szczecinie i Krakowie. PM zajmuje się obsługą największych inwestycji zagranicznych w Polsce. Klienci firmy to m.in. DELL, LG, Procter & Gamble, Anpharm, Cargill, Cadbury Poland, Unilever, McCain Poland i Oriflame Cosmetics.
Istotnym elementem działalności PM Group Polska jest także realizacja projektów finansowanych z funduszy publicznych. Ich budżet wynosi w tej chwili ok. 580 milionów euro i obejmuje trzynaście dużych kontraktów. Do klientów PM Group Polska należą m.in. Uniwersytet Jagielloński, Lotnisko im. Mikołaja Kopernika we Wrocławiu, GDDKiA w Opolu, Urzędy Miasta Wrocławia, Legnicy, Poznania, Szczecina i Jeleniej Góry, MPWiK w Krakowie, PWiK w Brzegu, Związek Miast i Gmin Dorzecza Parsęty w Karlinie oraz Agencja Rozwoju Regionalnego ‼Agroreg”.

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2008...

Turbiny wodne wracają do łask

Rafał Święcki 2008-07-28 18:49:41, aktualizacja: 2008-07-28 19:01:20

W połowie sierpnia do sieci energetycznej popłynie prąd z nowej elektrowni wodnej na rzece Bóbr.

Inwestycję, zlokalizowaną przy popularnym szlaku spacerowym z Jeleniej Góry na Perłę Zachodu, realizuje spółka Jeleniogórskie Elektrownie Wodne.

Prace rozpoczęto w miejscu, gdzie do 1945 roku istniała siłownia napędzana wodą. Po zniszczeniach wojennych zaczęto ją odbudowywać dopiero trzy lata temu.
Nowa elektrownia ma już nazwę - Bobrowice IV - i będzie miała moc jednego megawata. Kosztowała kilkanaście milionów złotych (spółka nie ujawnia dokładnych danych).

Jeleniogórskie Elektrownie Wodne to potentat rynku energii ze źródeł odnawialnych w południowo-zachodniej Polsce. Zarządza 28 elektrowniami na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Ale wśród inwestorów są też dużo mniejsze firmy.
- To dobry interes z gwarancją zbytu. Niegdyś bywało z tym różnie. Na początku walczyliśmy, by energetyka kupowała od nas prąd, a potem o uczciwe ceny. Obecnie ten rynek jest stabilny - mówi Paweł Wilk, wiceprezes spółki Ecoland, która od 10 lat jest właścicielem malutkiej, 250-kilowatowej elektrowni w Jeleniej Górze.

Jego zdaniem dolnośląskie rzeki mają jeszcze spory niewykorzystany potencjał. Co najmniej kilka elektrowni mogłoby powstać na Bobrze i Kwisie. Sporo możliwości inwestycyjnych dają też rzeki w dawnym województwie wałbrzyskim.
- Dokładnych lokalizacji nie podam, bo to najbardziej skrywana informacja w tej branży - wyjaśnia Paweł Wilk.

Ile trzeba wydać, by stać się właścicielem elektrowni wodnej? Na początku sporo. Minimum milion złotych za każde 100 kilowatów, które będzie produkować elektrownia. Zwykle inwestycja zwraca się po 10-20 latach. By zacząć budowę, trzeba jednak być właścicielem działki nad rzeką i przejść skomplikowaną procedurę związaną z ochroną środowiska. Poza tym, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej niechętnie dzieli się zasobami wodnymi.

Producent energii ze źródeł odnawialnych zarabia nie tylko na sprzedaży prądu, ale także na obrocie tzw. zielonymi certyfikatami, które muszą kupować firmy handlujące energią.
Producentom czystej energii sprzyjają międzynarodowe umowy zawarte przez Polskę. Zobowiązują one nasz kraj do osiągnięcia w roku 2010 poziomu 7,5 proc. udziału zielonej energii w ogólnej produkcji prądu. W 2020 roku średnia w Unii Europejskiej ma wynosić 20 proc., zaś na Polskę ma przypadać 15 proc.

http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/ ... ,id,t.html

Niemiecka broń jądrowa

Tzaw1. Pytanie o pręty było z gatunku pytań tendencyjnych!
Nie, nie na elektrody, bo do ich produkcji wystarczał grafit ze Śląska.
Otóż, gdzieś między Szczecinem a Jelenią Górą/Wałbrzychem budowano reaktor...

Stare kontra nowe............

Właśnie przed chwilą wpadłem na te listę dyskusyjną i czytam, czytam......
Marek jeśli Cię nie stać na dużą naramienną kamerę cyfrową i masz pracę nie
zmieniaj swojego sprzętu na jakieś
"zabawki" w stylu Sony TRV 900 lub Digital 8. Nie wierz w te bzdury czyli
ideologię tworzoną przez ludzi do kupionego przez siebie sprzętu.
Oglądałem produkcje z takich niby kamer. Według operatorów tego sprzętu
stabilność obrazu i jakość bez zarzutu. Ale to tylko słowa....
 9 w skali Bouforta! Tego nie da się oglądać. BEZ STATYWU Z TAK MAŁEJ KAMERY
NIE ZROBISZ DOBREGO FILMU!!!
Ja kręcę z kumplem na dwie kamery (Panasonic 9500). I powiem szczerze, że
chętnie widziałbym w składzie jeszcze jedną. Jeśli każdy wie co ma robić to
wychodzi film który ŻYJE a nie przez 5 minut para młodych a potem poprzez
bitmapę z obrączkami lub kwiatkami przejście na ludzi i tak w kółko. U nas
inaczej! Trzeba się dużo więcej napracować aby to wszystko posklejać ale
jakoś dajemy radę.
Teraz do Adolfa który jak już zdążyłem się zorientować jest wybitnym znawcą
tematu i zawodowcem w każdym calu!
Gdzie Ty żyjesz chłopie, że piszesz takie bzdury: "NAJLEPIE TO TY CHŁOPIE
SOBIE  PRZEĆWICZ z modelem, który chcesz kupić"
U nas bratku najpierw kupujesz a później dopiero możesz poćwiczyć w domu!!!
W którym sklepie możesz dokładnie zapoznać się z wszystkimi funkcjami kamery
którą jesteś zainteresowany? Często nawet sprzedawca nie zna sprzętu. I brak
czasu!!! Więc kupujesz a w domu rozczarowanie! Ale wtedy najczęściej jest
już za późno aby coś zmienić. I szukasz jelenia który zechce kupić Twoją
pomyłkę tracąc sporo kasy. I taka jest nasza polska rzeczywistość!
A te Twoje specyficzne poczucie humoru i podteksty mnie osobiście denerwują!
Jeśli Cię gość pyta o konkretny model kamery do 5 tys. zł w który warto
zainwestować to albo odpowiedz albo jeśli nie znasz tematu nie zabieraj
głosu!
ANALOGI JESZCZE MOCNO SIĘ TRZYMAJĄ I TAK SZYBKO Z MAŁYMI KAMERKAMI NIE
PRZEGRAJĄ!
Pozdrawiam.
Zenek.

NAJLEPIE TO TY CHŁOPIE SOBIE  PRZEĆWICZ z modelem, który chcesz kupić.
A duże, analogówki wyżuc lub sprzedaj.
Jak chcesz miec klientów i byc elastycznym to wal w cyfre ( naet maluśkim
TRV-900 mozes znakręcic całkiem fajne zdjęcia bez drgań)
Zamiast mieć tyle wątpiwości to pojdź sobie do jakiejś firmy która
sprzedaje
kamvidy i niech Ci dadzą do ręki...  ( oczywiście kamerkę)

| No to teraz już sam nie wiem co robić. Wypowiedzi są dość zróżnicowane.
| Czekać aż stanieją cyfry czy już teraz  kupić dobrej klasy cyfrę czy też
| Digital 8 lub Hi8.
| Dla mnie najlepszym ekonomicznie wariantem byłaby jednak kamera do 5
tys.
| zł. Mam nadzieję, że obraz z nawet takiej kamerki nie  będzie gorszy od
| mojego
| Panasonica 9500?. Nie chciałbym od razu ładować całej kasy w TRV 900(lub
| Canona). Mam teraz jeszcze inne marzenie i w tym rozwiązaniu(zakup
tańszego
| modelu
| kamery) mogłoby się ono spełnić...........
| Ale co wybrać?  Jaki konkretnie model?  Pomóżcie!!!!!!
| Z góry dzięki za pomoc!
| Pozdrawiam.
| Marek.


Jak to było na Dolnym Śląsku...


W dniu wczorajszym wyjechałem do Jeleniej Góry, w celu zaliczenia dwóch
linii kolejowych do Szklarskiej Poręby i Lwówka Śląskiego. Co tu dużo
mówić, linie nalężą do ciekawych :-) Do Szklarskiej Poręby Górnej
frekwencja w MPE "Szklarka" prowadzonym przez EU07-221 raczej licha,
jechało ~20 osób w składzie 5 wagonowym (4*B+A). Linia do Piechowic jak
każda inna, dopiero za Piechowicami zaczyna sie robic prawdziwie górska.
Szkoda że dosyć szybko dojeżdżamy do SPG. Tam czeka na mnie powrotny 2236
na czele z EU07-240 w składzie 3*B, ludzi znowu niewiele, frekwencję
podciaga w górę jedynie jakaś grupa dzieci, zajmujaca 3 przedziały..
Podróż
powrotna mija niestety dosyć szybko :-(. Niestety ni wiem dlaczego w obu
tych pociagach nie ma zwyczaju zapalania świateł w składzie podczas
przejeżdżania przez tunel...

Kolejnym etap podrózy - do Lwówka Śląskiego miałem okazję pokonać
autobusem
szynowym SA102-001 co należało raczej do wątpliwych przyjemności...
W środku głośno, siedzenia plastikowe jak w kiblu, zresztą wyglada on na
jakiś taki wyeksloatowany, chociaż rok produkcji - 1993...
Wspaniały most nad Bobrem przed przystankiem Pilchowice Zapora :-))))
Smutny widok sprawia stacja Lwówek Śląski...

Na drugi dzien powrót.

wracałem do Wrocławia "Sudetami" z EU07-079 na czele. Ludzi nie najmniej.
Jednak, aby urozmaicić sobie podróż postanowiłem wysiąść w Wałbrzychu
Głównym i przesiąść się na P 251 (ET22-897) Praha Hln - Wrocław Główny.
Ten
niestety był nieco spóźniony. w Jaworzynie zmiana drużyny konduktorskiej i
małe zamieszani - nowy kierpoć pyta sie byłej kierpociówny co tam mamy.
Wsiada razem z dwoma konduktorami i ida na koniec pierwszego wagonu i
próbóbują usunąć z pociągu cygankę z cyganem (niestety nie wiem za co ?) -
po chwili się to udaje i zostają na peronie, a pociąg z nieco zwiększonym
spóźnieniem jedzie dalej. Jako, że we Wrocławiu miałem się przesiąść na
6434 a mogłem nie zdążyć zgłosiłem to kierpociowi, a ten bez problemów to
zgłosił (zrezsta słyszałem - "Prosze powiadomić Wrocław, aby przytrzymali
Gliwice"). Jednak Dyżurny we Wrocławiu nie był łaskaw przytrzymać pociągu
te kilka minut, bo nasz pociąg wjechał o 14:27 , a 6434 ojeżdża o 14:25.
Ostatecznie zaczekałem na Światowida i nim wróciłem...

I to byłby koniec.
Krótko mówiąć - było ekstra :-)))))))

pozdrawiam
Michał Mraczek
Miłośnik Pociągów Kwalifikowanych


to jest przykład głupoty tych co układaja rozkład jazdy
pośpiech z Pragi do Wrocławia przez Mieroszów jest w Wałbrzychu 15 minut po
Sudetach do Warszawy i efekt tego jest taki że ile razy jadąc z Mieroszowa
do Wrocka w całym pociągu(4 wagony)było zaledwie ok.20-30 osób.
Kiedyś Sudety do Warszawy jezdził inaczej i na stacji Wałbrzych Miasto
wsiadał tłum, ale teraz PKP woli woziź powietrze....

[pr] Szynobus, ale na próbę

http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3671835.html

Szynobus, ale na próbę
Mirosława Dulat
2006-10-08, ostatnia aktualizacja 2006-10-08 17:37
Pojazd w wersji mega na 300 pasażerów, do tej pory niespotykany w Lubuskiem,
przez dwa dni jeździł po naszych torach. Musimy poczekać jeszcze do grudnia,
wtedy szynobus wyjedzie na regularne trasy.
Zwykłym pociągiem nawet bym się nie przejechał, bo bym nie wsiadł. W
szynobusie to zupełnie co innego. Nie trzęsie po drodze, są dobre dojścia do
foteli. I najważniejsze - jest przestronna ubikacja. Dla kaleki to wielki
komfort - opowiada Zdzisław Wasilewski, który porusza się o kulach. Nowym
szynobusem wybrał się z kolegą na promocyjną przejażdżkę do Żar.

Pojazd, którzy mogli wypróbować zielonogórzanie, przyjechał z Podlasia.
Identyczny wyruszy na trasę 10 grudnia, kiedy wejdzie w życie nowy rozkład
jazdy PKP. Będzie kursował na trasie Zielona Góra - Żary - Węgliniec
(dolnośląskie). - Pojedzie również do Niegosławic - dodaje Piotr Tykwiński,
dyrektor departamentu polityki regionalnej w Urzędzie Marszałkowskim.
Tykwiński liczy, że w przyszłości być może zostanie otwarte również
połączenia do nadgranicznego Guben. W planach na przyszłe lata jest również
przywrócenie połączenia między Rzepinem a Sulęcinem przez Międzyrzecz aż do
Międzychodu. - Na razie tory na tych trasach są w fatalnym stanie. Wojsko
jeździ tam towarowymi pociągami, ale zarośla niszczyłyby szynobus - mówi
Tykwińki.

Koszt podróży jest dużo niższy niż zwykłymi pociągami. Jak wyliczają
specjaliści, tzw. pociągokilometr dla szynobusu kosztuje 12 zł, a dla
lokomotywy z dwoma, trzema wagonami nawet 23 zł.

Nowy szynobus może przewieźć 300 osób. Dzięki obniżanej podłodze mogą się do
niego dostać również osoby niepełnosprawne. Pociąg jest klimatyzowany. - To
już jest zupełnie inny komfort jazdy - zachwala Zbigniew Wojciechowski, szef
marketingu w firmie PESA z Bydgoszczy, która produkuje szynobusy dla
Lubuskiego. Prędkość, jaką pojazd może osiągnąć, to nawet 120 kilometrów na
godzinę.

- A na naszych torach? - pytamy.

- W niektórych miejscach rozpędzaliśmy się nawet do 110 kilometrów na
godzinę - zapewnia Wojciechowski. - Jednak były też odcinki, na których
pojazd musiał zwolnić do 10 kilometrów na godzinę.

Po województwie lubuskim jeździ teraz pięć autobusów szynowych. W ciągu
najbliższych trzech lat przybędą nam w taborze kolejne cztery pojazdy. Dwa
autobusy szynowe mają obsługiwać trasę Kostrzyn - Gorzów - Krzyż. Dwa
pozostałe będą jeździć między Zieloną Górą, Żarami i Niegosławicami oraz z
Żar do Węglińca, co ułatwi połączenie z Karpaczem i Jelenią Górą.

Koszt czterech nowych pojazdów to 30 mln zł.